Bono: muzyk, polityk, święty

Prowadzi kampanię przeciw AIDS, działa jako ekolog i pacyfista. Kiedy akurat nie spotyka się z prezydentami, z kumplami ze szkoły gra w zespole U2. Ich dzisiejszy koncert w Chorzowie to największe muzyczne wydarzenie tego roku
- Prowadził kampanie na rzecz głodującej Afryki. Jest poetą. Jest filozofem. A wczoraj chyba widziałem, jak chodził po wodzie - żartował Mick Jagger przed wręczeniem słynnemu Irlandczykowi nagrody MTV w 1999 roku. Można odnieść wrażenie, że Bono postanowił zostać świętym. Pracował już w etiopskim sierocińcu, wspierał akcje walki z AIDS, razem z Greenpeace protestował przeciwko budowie fabryki w Sellafield przetwarzającej odpady atomowe. Stał się też rzecznikiem umorzenia długów krajów afrykańskich. W tej sprawie odwiedzał szczyty państw G8 i zacisza gabinetów Jacques'a Chiraca, Tony'ego Blaira, Billa Gatesa i Georga W. Busha. Jest bardziej kojarzony z charytatywnymi koncertami Live Aid niż ich pomysłodawca - Bob Geldof. Dlatego dwukrotnie, w 2005 i 2006 roku nominowano go do Pokojowej Nagrody Nobla. Plany na rok 2010? Bono zapewnia, że będzie miał ręce pełne roboty: trzeba rozkręcić kampanię na rzecz walki z malarią i zjednać dla swoich celów Baracka Obamę.



Jemu nie jest wszystko jedno

Ale w wolnych chwilach Irlandczyk ciągle grywa z kolegami w grupie U2. Nieprzerwanie od 1976 roku. Wówczas to Bono (a właściwie Paul David Hewson) odpowiedział na powieszone na szkolnej ścianie ogłoszenie: "Szukam chętnych do gry w zespole" - napisał niejaki Larry Mullen. Paul ze swoją charyzmą i wibrującym głosem stał się naturalnym liderem grupy. Z zaangażowanych tekstów uczynił swoją wizytówkę. Śpiewał o wojnach, religii, prawach człowieka i globalizacji. Prawdziwą sławę przyniosła U2 trzecia płyta, "War" (1983). Znalazły się na niej kultowe "Sunday Bloody Sunday (utwór o masakrze Irlandczyków w 1972 roku w Londonderry, uznany za nieformalny hymn IRA, chociaż sam Bono wielokrotnie odcinał się od jej działań) i "New Year's Day", którą U2 zadedykowało Polsce w stanie wojennym. Genialny krążek "The Joshua Tree" z 1986 roku (sprzedał się w 25 mln egzemplarzy) zawierał nie tylko hity "With Or Without You" i "I Still Haven't Found What I'm Looking For", lecz także "Bullet The Blue Sky" i "Mothers of the Disappeared", poświęcone południowoamerykańskim dyktaturom. Trzy kolejne płyty - "Achtung Baby" (1991), "Zooropa" (1993) i "Pop"(1997) - to zarówno eksperymenty muzyczne (bo Irlandczycy coraz chętniej sięgali po elektroniczne brzmienia), jak i opowieści o pustce komercyjnego świata.

Więcej polityki niż muzyki?

Czy Bono nadal jest muzykiem, czy już raczej politykiem? Fani twierdzą, że to doskonale spójne oblicza supergwiazdy. Ale nie brakuje i takich, którzy wytykają, że aktywność Bono zwiększa się za każdym razem, gdy nadchodzi premiera nowego albumu. Jak wówczas, gdy zagrał na koncercie inaugurującym prezydenturę Baracka Obamy - dzień przed premierą "Get On Your Boots", singla z najnowszej płyty. Przypadek? Z pewnością nie. Po 30 latach kariery Bono mógłby wykładać marketing na niejednej uczelni.

- Jeśli nie wiecie, gdzie jest Bono, sprawdźcie w Białym Domu - mówił Adam Clayton, gitarzysta zespołu. Żartował, ale za kulisami mówiło się, że misjonarski zapał wokalisty coraz bardziej koliduje z planami grupy. Nad ostatnim krążkiem "No Line On The Horizon" U2 pracowało niemal cztery lata, ale efekt podzielił fanów i krytyków. Choć album odwołuje się do rockowych korzeni zespołu, zarzuca się mu, że jest zbyt lekkostrawny i wtórny wobec tego, co U2 robiło wcześniej. Na forach - owszem - wpisują się fani, którzy uważają płytę za genialną, jednak coraz częściej można przeczytać i takie komentarze: "horyzont przed U2 nigdy nie był tak niebezpiecznie blisko".

Ale nawet jeśli najnowsza płyta okazała się rozczarowaniem, czy odstraszy to fanów U2 od tegorocznych koncertów? Z pewnością nie. Bowiem Bono i spółka - nawet jeżeli do starych hitów dołożą te nie zawsze trafione nowości - pozostają przecież legendą rocka z naprawdę wielkimi dokonaniami w swoim dorobku. A ich trasa jest bez wątpienia muzycznym wydarzeniem tego roku.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Piosenki na...koncert U2
  • Na AIDS zapadają osoby, które nie wiedzą o zakażeniu
  • Klown w kosmosie mierzy w nasze serca

Polecamy