Gazeta.pl > Logo24 >  Po robocie

Wielkie piwa z małej Belgii

ZLLL
07.09.2009 15:31
A A A Drukuj

Mówi się, że Belgowie mają 360 gatunków piwa, po jednym na każdy dzień roku.

Pięć pozostałych dni zarezerwowano dla tych, których jeszcze nie ma, ale wkrótce zostaną wymyślone. Ale to wszystko i tak nieprawda, bo belgijskich piw jest grubo ponad tysiąc.

 

 

Myślę, że piwosze nie idą do raju, tylko prosto do Belgii. Gdzie by im było lepiej? Kraj mały, piwa dużo - czternaście milionów hektolitrów co roku, nic człowieka nie rozprasza, nawet kobiety, bo, niestety, wyjątkowo nieatrakcyjne. Można degustować w spokoju. Klasycznego pilsa. Dwójniaka albo trójniaka od trapistów. Duvela, Lucifera, a nawet Satana. Piwko z wiśni i bananów. Białe, złote, brunatne, czarne, czerwone. I w ogóle.

Poznając belgijskie piwa, zaczynamy od pilsa. Aż 80 proc. miejscowej produkcji to właśnie klasyczne pilsy, piwa dolnej fermentacji ze słynną na całym świecie Stellą Artois (stella to gwiazda - uwarzono ją z okazji Bożego Narodzenia 1926 r.) na czele. Sami Belgowie od Stelli wolą Jupilera. Browary produkujące oba te piwa (Artois Leuven i Piedboef) należą do grupy Interbrew (InBev). Świetne pilsy powstają też w koncernach Alken-Maes i Haacht, poza tym aż 50 gatunków belgijskiego jasnego pełnego to dzieło minibrowarów.

Doświadczonemu piwoszowi Belgia kojarzy się z piwami o większej mocy niż zwykły pils. Ogłoszony w 1919 r. tzw. akt Vandervelde zakazywał sprzedawania w belgijskich barach mocnych alkoholi. Zniknęły brandy, wódki, sznapsy, zostało samo piwo. Spytajcie osób doświadczonych - upijanie się czeroprocentowym browarem trwa długo, jest kosztowne, bo trzeba wypić nieraz i kilkanaście kufli, a poza tym człowiek ciągle lata do toalety (Belgowie mówią, że ludzie, którzy piją słabe piwo, nie lubią piwa, tylko lubią sikać). Prawo zostało szybko nagięte, browary zaczęły dostarczać piw o coraz większej mocy, nierzadko nawet dwunastoprocentowych! Nie wiadomo, do czego by doszło (w Anglii jest np. piwo Baz Super Brew o imponującej mocy 23 proc., a zatem nie ma rzeczy niemożliwych), gdyby nie to, że w 1983 r. akt Vandervelde przestał obowiązywać. Ale mocne piwa zadomowiły się w Belgii i już tu zostały.

 

 

PIWA TRAPISTÓW I PIWA ZAKONNE

 

Trapistom, a właściwie mnichom Zakonu Cystersów Ściślejszej Obserwacji, nie trzeba było niczego nakazywać ani zakazywać. Oni i tak w swoich klasztorach produkowali piwa mocne. Na świecie jest 7 opactw, które na mocy decyzji trybunału w Gandawie mają przywilej warzenia piw "peres trappistes". Sześć z nich znajduje się właśnie w Belgii. Są to: Bieres de Chimay, Brasserie d'Orval, Brasserie de Rochefort, Brouwerij Westmalle, Brouwerij Westvleteren oraz Brouwerij de Achelse Kluis.

Piwa trapistów powstają obowiązkowo w obrębie murów klasztornych według mnisich receptur. Zyski z ich sprzedaży są przeznaczane na podstawowe potrzeby zakonników oraz na renowację ich siedzib, a pozostała część na cele społeczne i dobroczynne. Wszystkie belgijskie piwa trapistów to tzw. ales, piwa górnej fermentacji, zawsze butelkowane (niektóre ponownie fermentują w butelkach - jak szampan). Napisy: Dubbel (dwójniak, 5-8 proc.), Tripel (trójniak, ponad 9 proc.), Quadrupel (czwórniak, nawet ok. 13 proc.) na etykiecie wskazują na moc piwa.

Piw trapistów nie należy mylić z klasztornymi, które nie muszą być wytwarzane w opactwach. Powstają najczęściej w browarach, które wykupiły klasztorne licencje i receptury (bywa, że ów klasztor już nie istnieje), nierzadko opactwo użycza piwu nazwy, nie ma jednak wpływu na produkcję i sprzedaż. Najsłynniejsze jest z pewnością Leffe (koncern InBev), warto polecić też Grimbergen, Tripel Karmeliet, Maredsous, Watou, Saint-Feuillien, Floreffe i Val-Dieu.

 

PIWA ZAKONNE

 

Corsendonk

styl: tripel

moc: 7,5%

cena: 7,69 zł 

la Divine

styl: tripel

moc: 9,5%

cena: 8,59 zł

Karmeliet

styl: tripel

moc: 8%

cena: 8,39 zł 

Leffe

styl: pale ale

moc: 6,6%

cena: 10,99 zł 

  

 

 

 

 

 

Ename blond

styl: pale ale

moc: 6,5%

cena: 6,49 zł

 

la Gauloise Brune

styl: dubbel

moc: 8,1%

cena: 7,49 zł

 

Paul double

styl: dubbel

moc: 6,9%

cena: 20,89 zł

 

 

PIWA "SPONTANICZNE"

 

Fermentacja spontaniczna to dość ciekawy miejscowy wynalazek. Odkryte kadzie z gorącą brzeczką piwną powoli stygną przy otwartych oknach fermentowni. Na powierzchni brzeczki osadzają się tzw. rodzime drożdże (odmiana występująca wyłącznie w okolicach Brukseli - szczepy Brettanomyces bruxellensis i Brettanomyces lambicus) i inne mikroorganizmy, powodując, że gdy wszystko ostygnie, zaczyna fermentować samo, bez szczepienia dodatkowymi drożdżami. Fermentacja spontaniczna trwa od paru miesięcy do roku.

Tak powstają świetne piwa nazywane w Belgii lambic. Orzeźwiające, kwaskowate, często musujące. Lambiców jest wiele, ale największy rarytas pochodzi z doliny rzeki Senne. Nie bywa butelkowany, można go wypić tylko w miejscu produkcji i kilku cafés w stolicy.

Lambikiem jest też ulubione przez kobiety Geuze (lub Gueuze). To tzw. brukselski szampan, piwo butelkowane, kiedy jest młodziutkie i nie do końca sfermentowane. Druga fermentacja odbywa się w butelce. W prawie identyczny sposób powstaje owocowy Kriek. Różnica jest tylko taka, że do młodego lambica przed wlanem do butelki dodaje się owoce (w przypadku Krieka są to wiśnie) lub koncentrat owocowy. Są też piwa malinowe (Framboise lub Frambozen), brzoskwiniowe (Peche), z czarnej porzeczki (Cassis) i wiele innych.

Ulubionym lambikiem mieszkańców Brukseli jest czerwone, słodko-korzenne Faro. Powstaje jak "szampańskie" Geuze, z tym że przed drugą fermentacją jest dosładzane cukrem kandyzowanym i przyprawiane pieprzem, skórką pomarańczową i kolendrą. Warto też spróbować Drie Fonteinen, Hansens, Lindemans i Timmermans et De Troch.

 

RÓŻNE RODZAJE BELGIJSKICH PIW GÓRNEJ FERMENTACJI, TZW. ALE

 

 

 

 

 

Delirium Nocturnum

styl: strong dark ale

moc: 8,5%

cena: 10,99 zł

 

Delirium Tremens

styl: strong pale ale

moc: 9%

cena: 10,99 zł

 

Triple Moine

styl: strong pale ale

moc: 7,3%

cena: 8,59 zł

 

 

 

 

 

Gulden Draak

styl: strong dark ale

moc: 10,5%

cena: 9,89 zł

 

Keizer Karel Rouge

styl: strong dark ale

moc: 8,5%

cena: 8,39 zł

 

Duchesse de Bourgogne

styl: red ale

moc: 6,2%

cena: 8,49 zł

  

 

Kwak Pauwel

styl: amber ale

moc: 8%

cena: 7,49 zł

Duvel

styl:strong golden ale

moc: 8,5%

cena: 19,99 zł

Double Enghien Brune

styl: blond ale

moc: 8%

cena: 7,49 zł

Satan Gold

styl: strong pale ale

moc: 8%

cena: 7,39 zł

 

 

I PRAWIE CAŁA RESZTA

 

Piwa "blonde", wbrew nazwie, nie są przeznaczone dla blondynek, chyba że tych z mocną głową. Mają sporo - około 8 proc. - alkoholu. W tej grupie znawcy polecają Duvela, Delirium Tremens (!), Ciney Blonde i Brigand.

Piwa amber, inaczej zwane belgijskimi ales powstały na początku XX w., kiedy piwowarzy zaczęli dopasowywać smak brytyjskich pale ales do belgijskiego podniebienia. Ambery są - jak nazwa wskazuje - bursztynowe w kolorze i mają karmelowy smak. Absolutnym hitem rynkowym jest Palm serwowany w okrągłych szklankach na niskiej nóżce, tzw. bollekes. Inne, mniej znane, ale równie dobre piwa tej kategorii, to Dikke Mathile, Twels Pilsner Speciaal i Vieux Temps.

Piwa ciemne są mocne, brunatne, intensywnie chmielone. Polecamy XX Bitter z browaru De Ranke's i Hommelbier z browaru Popering. Niektórzy zaliczają do tej kategorii także piwo trapistów z klasztoru Orval.

Piwa szampańskie (Biere de Champagne lub Biere Brut) zostały wymyślone dość niedawno. Przez dłuższy czas dojrzewają w beczkach, potem butelkuje się je i leżakuje według metody szampańskiej. Przykładem może Malheur Biere Brut i DeuS.

Piwa typu Oud Bruin to lambiki flamandzkie o intrygującej miedzianej barwie. Do najlepszych należą Goudenband i Monk's Flemish Sour Red Ale. Oud Bruin warzy się też poza Flandrią, m.in. w Holandii.

W smaku piw czerwonych dominuje suszony chmiel. Produkuje je browar Rodenbach, szczepiąc brzeczkę piwną mieszaniną drożdży i bakterii kwasu mlekowego (identycznych jak jogurtowe). Czerwone piwa dojrzewają w dębowych beczkach, mają ok. 5 proc. alkoholu i głęboką, czerwonobrązową barwę. Są orzeźwiające, kwaskowate, o intensywnie owocowym smaku.

Niefiltrowane białe piwa pszeniczne typu Witbier (Blanche) tym różnią się od innych, np. niemieckich weizenów, że przyprawia się je kolendrą lub skórką pomarańczową. Klasyczne przykłady to La Binchoise Blanche, Hoegaarden, Brugse Witte und Steendonk.

Piwa sezonowe są lekkie, krótko leżakowane, jasne w kolorze. Mają delikatny posmak karmelu i zawierają nie więcej niż 5 proc. alkoholu. Produkuje się je w Walonii w okolicy miasta Tournai.

Dwójniaki, trójniaki i czwórniaki to określenia, które pojawiają się nie tylko na piwach trapistów. Dubbel (Double) powstaje w wyniku podwójnej fermentacji, jest ciemny, ma korzenny smak. Do najlepszych należą Enghien i Grimbergen Double. Tripel (Triple) bywa jasny (blond) lub ciemny, zawsze jest mocny i ma intensywny smak. Fermentuje dzięki drożdżom odpornym na działanie alkoholu. W czołówce tripli są Sint-Iedesbald i Brugse Tripel.

Ekstramocny, ciemny Quadrupel - powiedzmy Bush ambrée, Rochefort 10, Westmalle 12 - jest dla supermenów. Zgodnie z nazwą.         

 

INNE GATUNKI

 

Blanche de Namur

styl: witbier (piwo pszeniczne)

moc: 4,5%

cena: 6,19 zł

Leute bokbier

 

styl: bock (koźlak)

moc: 5%

cena: 5,99 zł

Stella Artois

  

styl: lager (jak pilzner)

moc: ok. 5%

cena: 8,99 zł

Kriek Boon

 

styl: lambic owocowy

moc: 5%

cena: 13 zł

 

 

To musisz wiedzieć

 

Większość "specjalnych" piw belgijskich jest rozlewana u producenta, ale przez 1-3 lata dojrzewa jeszcze w butelce. Jeśli kupujesz piwo z zamiarem starzenia, musisz zapewnić mu stałą temperaturę 4-10 stopni.

Butelki piw belgijskich są najczęściej brązowe lub zielone, co pozwala uniknąć negatywnego wpływu światła.

Piwo zamykane jest korkiem lub kapslem, czasami i jednym, i drugim.

Belgijskie piwa sprzedaje się w butelkach o pojemności: 250 ml, 330 ml, 375 ml (m.in. słynny lambic), 750 ml oraz wielokrotności 750 ml. Te ostatnie (magnum, jeroboam etc.) rzadko pojawiają się w "normalnych" sklepach.

Zgodnie z panującym w Belgii obyczajem 750-ml butelki piwa nie wypada zamówić tylko dla siebie, jeśli przy stole siedzą jeszcze inne osoby.

Generalnie każdy gatunek piwa ma własne szkło. Szklanki różnią się kształtem, pojemnością i, oczywiście, firmowym nadrukiem. W szanującym się barze nikt nie poda ci zamówionego piwa w szklance z logo innej firmy.

Gdy zamawiasz "demi" (połówkę), dostajesz albo szklankę o poj. 500 ml nalaną "z kija", albo dwie butelki po 250 ml. To miara belgijska, bo np. już we Francji "demi" oznacza jedną szklankę o poj. 250 ml.

 

 

Za wypożyczenie wszystkich piw belgijskich (z wyjątkiem wiśniowego Krieka) dziękujemy

delikatesom Alma przy ul. Ostrobramskiej 75 C w Warszawie

 

 

Tekst: Inka Wrońska

Zdjęcia: PPA, Agata Jakubowska, materiały promocyjne

 

 

Czytaj też na Logo24:

 

 
 

Piwo & grill - małżeństwo doskonałe 

Mieliśmy już niejeden test piw i niejedną lekcję grillowania. Ale jakoś tak zawsze oddzielnie. A przecież piwo i grill to świetny związek. Wybraliśmy więc kilka oryginalnych zestawów i spotkaliśmy się w męskim gronie, aby je ocenić. Skład jury? Znani aktorzy - Redbad Klijnstra i Andrzej Zieliński, doskonały grafik Artur Matulaniec i niżej podpisany.

  

250 lat w czerni i bieli 

Od dwóch i pół stulecia guinness nie toleruje obojętności.

Jeśli nie rzucisz od razu, to pokochasz na zawsze!

  

Test w kratkę 

Oceniamy absolutną klasykę - podstawowe szkockie whiskies, tzw. mieszane.

  Jego wysokość szampan  

Szampan jest rasowy i elegancki. Traktujemy go delikatnie i z atencją, choć są i takie okazje, gdy wystrzał korka brzmi jak salwa, a gejzer bąbelków kojarzy się, panowie, już wiecie z czym.

 

 
 

Etykieta win

Wino, póki butelka zamknięta, jest zagadką. Kusi wyglądem i etykietą, a po otwarciu Bywa różnie, najoględniej mówiąc. Poniżej garść porad, które pomogą ustrzec się przed wpadką.

 

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • avatar

    Gość: marek

    Oceniono 2 razy 2

    powiedzialem dziewczynie ze jak sporobuje kazde belgijskie piwko to wroce, to juz 5 lat w belgii :/

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX