Gazeta.pl > Logo24 >  Po robocie

Test ekspresów do kawy

ZLLL
12.05.2010 10:12
A A A Drukuj

Wysokoczuła kamera termowizyjna, suwmiarka, sześć ekspresów ciśnieniowych, pięcioro zagorzałych amatorów i dwoje zawodowców. Czy z takiej mieszanki uda nam się wycisnąć espresso idealne? I to dla leniucha!? Spróbujmy.

 

Zacznijmy od wyroczni: 7/9/25/25/88-92. Te liczby to miara doskonałości espresso italiano. Na straży tej formuły stoi Włoski Instytut Espresso Italiano. Jej rozwinięcie brzmi tak: siedem gramów zmielonej kawy, przez którą pod ciśnieniem 9 barów w ciągu 25 sekund przepuszcza się 25 mililitrów wody o temperaturze 88-92 stopni Celsjusza. Oczywiście drobne odstępstwa od tych norm są możliwe, a nawet pożądane.

Czy istnieje ekspres do kawy - nie barowy, tylko domowy, który zaparzy espresso idealnie spełniające normy? Czy swą doskonałość pozwoli delikatnie naginać do indywidualnych potrzeb? Taki ekspres postanowiliśmy grupowo znaleźć. Podkreślmy: najlepszą maszynę do robienia kawy, a nie najlepszą kawę do ekspresu. Dlatego zdecydowaliśmy się na tylko jeden, ale nie byle jaki gatunek ziarenek: Illy Espresso.

 

Wybraliśmy kawę Illy nieprzypadkowo: to 100% arabika, komponowana przez assaggiatore (kawowego kipera) z dziewięciu gatunków ziaren, pochodzących z 23 plantacji z całego świata. I dlatego Illy zawsze smakuje tak samo świetnie. 

 

 

Odrzucamy

 

Ekspresów na rynku moc. Ale my jesteśmy wybredni. Chcemy maszynę do espresso, czyli musi być ekspres ciśnieniowy. Jesteśmy też leniwi, więc te z kolbą odrzucamy. Niech wszystko zrobi za nas precyzyjnie ustawiona maszyna. Czyli automat. Kawa ma być świeżo zmielona, więc musi być wbudowany młynek. A młynek ma być, oczywiście, żarnowy ceramiczny, z regulacją grubości mielenia, bo zależy nam i na jakości mielenia, i na trwałości urządzenia. Dlaczego żarnowy? Bo ziarna muszą być starte, a nie pocięte - jak w młynkach z nożykami. Oddają wtedy wodzie cały aromat, całe bogactwo smaku.

 

Od lewej:

Magda - sekretarz redakcji "Logo"

Jarek - stały testujący redakcji

Inka - redaktor naczelna miesięcznika "Kuchnia"

Artur - dyrektor artystyczny "Logo"

Iza - mistrzyni Polski baristów 2009

Darek - kawosz i redaktor zaprzyjaźniony

Filippo - nie dość że Kalabryjczyk, to jeszcze szef Illy w Polsce

 

- No to już wiemy: najmarniej 2,5 patola - wywiódł misternie Artur.

- Przerwa na espresso - zarządził Jarek, mistrz ceremonii. - Artur nie pije, jemu ciśnienie już skoczyło.

 

Kawostka

 

7 g kawy, potrzebnych do idealnego espresso, to 50-60 ziaren, czyli ok. 3500 cząstek kawowych po zmieleniu, czyli atomów Jeszcześmy nie policzyli.

 

 

Typujemy

 

Alfabetycznie: De'Longhi, Jura, Krups, Nivona, Saeco, Siemens - oto firmy, których automaty odpowiadają wyżej nakreślonym kryteriom. Rzecz jasna, profesjonaliści mogliby kręcić nosem, bo znają firmy - kawowe bentleye i lamborghini. Ale myśmy tylko miłośnicy, i jeszcze leniwi - niepotrzebne nam maszyny-cuda, tylko dobry produkt domowy. Z w/w firm każda jest łatwo dostępna w Polsce, ma rozliczne punkty serwisowe, a w dodatku oferuje kilka - kilkanaście modeli. Tylko który wybrać do testów? Pomógł nam cytat z Barei: "A co się będziemy martwić, niech oni się martwią"*.

I faktycznie. Przestaliśmy się martwić. I poprosiliśmy przedstawicieli firm o ich najlepsze ciśnieniowe automaty w cenie do 4 tys. zł. Otrzymaliśmy to, co w tabeli na stronie 100 - tam też szczegóły techniczne i nasze wrażenia estetyczno-pragmatyczne.

- To co, po kawce?

 

 

Kawostka

 

Kawę do powszechnego obiegu wprowadziła koza, dziwnie pobudzona po konsumpcji owoców z niepozornego krzaka. Pasterz Kaldi (a może sufi Shaikh ash-Shadhile) spróbował - i też się ożywił. Zaniósł do wioski, i wioska się ożywiła. Itd. Działo się to na wyżynach Etiopii w I tysiącleciu przed naszą erą.

 

 

Mielemy

 

Przystąpiliśmy do badania ekspresów z podwójną werwą, bo pierwsze espresso buzowało już we krwi na całego, a drugie szykowało się do skoku (maksymalne stężenie kofeiny w organizmie - 30-60 minut po wprowadzeniu).

 

 

Już, już mieliśmy wciskać guziki start, ale - nie. Najpierw przyjrzyjmy się wbudowanym w ekspresy młynkom. Że żarnowe - to już wiemy. Drugie kryterium: by była regulacja. Jest - dobrze. Nie ma - kanał. A dokładnie channelling. Takie paskudne zjawisko, które zepsuje nam kawę. O co chodzi? Ano o to, że nie każdą kawę miele się tak samo. W zależności od gatunku, wielkości ziaren, stopnia palenia do idealnego espresso potrzebna jest różna miałkość. Jaka? Ba!, tego to my nie powiemy - trzeba dochodzić samemu metodą prób i błędów, nieraz długo. A żeby dochodzić, trzeba pokręcić. Pokrętłem. Regulującym grubość zmielenia. Jak się zmiele za grubo, łatwo poznać: woda - zamiast przeciskać się równomiernie przez kawę, tworząc napar z pianką o gładkiej konsystencji i jednolitym kolorze (szczegóły - niżej), drąży sobie kanały i ucieka nimi wprost do filiżanki (przecieki, przecieki - powiedziałby poseł Cymański). A cząsteczki nawet nieobmyte z tego, co najlepsze. To jest właśnie channelling - zmora baristów. A jak się zmiele za miałko, to 

- o, właśnie to - Jarek podbiegł do De'Longhi, ale już było za późno. Ekspres pracuje, kawa długo nie może się zdecydować, wreszcie zaczyna kapać jak z nosa. Nie ma szans, by nakapało co dobrego w przepisowe 25 sekund. Za miałko zmielona.

- Coffee time - zarządził Jarek.

 

Kawostka

 

Espresso pijemy właściwie z dwóch naczyń: najpierw należy pociągnąć ze szklanki łyk wody niegazowanej, o temperaturze pokojowej, by przepłukać kubki smakowe. Dopiero potem - maleńki łyk espresso. Doznanie smakowe - zdecydowanie silniejsze!

 

 

Mierzymy

 

Poczuliśmy się lekko nieswojo, gdy w nasz ożywiony trzecim espresso kawiarniany gwar jak tornado się wdarła pani Kasia z walizką. I wyciągnęła z niej dwa tajemnicze przyrządy.

 

Pani Katarzyna Wojtasińska z firmy Testo, produkującej i dystrybuującej urządzenia pomiarowe, przyniosła walizeczkę profesjonalnego sprzętu. Nas najbardziej zachwyciła kamera termowizyjna Testo 881, za pomocą której mierzyliśmy temperaturę kawy w trakcie kapania do filiżanki. Wyniki w tabeli na końcu tekstu. 

 

- Odsuńcie się - wymamrotał Jarek.

Tymi urządzeniami (kamera termowizyjna Testo 881 oraz termometr zanurzeniowy Testo 106) wykonamy za Ciebie, drogi Czytelniku, niewdzięczną robotę, do której w warunkach domowych nie miałbyś się nawet jak zabrać: będziemy mierzyć temperaturę cieczy wypływającej z ekspresu. W locie! Pamiętamy wszak, że woda do idealnego espresso ma mieć nie mniej niż 88 i nie więcej niż 92oC. Rzecz jasna, po przejściu przez kawę będzie nieco chłodniejsza, ale urządzenia do mierzenia temperatury w bojlerze nie mieliśmy. Weźmiemy na to poprawkę.

W tej części czekały nas prawdziwe niespodzianki. Skala kamery szalała wcale nie w zakresie przepisowym. Najniżej plasował się Siemens z temperaturą poniżej 80oC, najwyżej - Krups. Powoli zaczynało świtać w tunelu. Dla pewności zmierzyliśmy jeszcze kawce temperaturę w szklaneczkach termometrem z cienką szyjką. Wyniki - w tabelce.

- Espresik? - zapytał szef ceremonii.

- Byle szybciutko.

 

Kawostka

  

Arabica wymaga niższej temperatury parzenia, czyli powinna być bliżej 88oC. Im w mieszance więcej nadającej zdecydowany charakter robusty, tym temperatura powinna być bliższa 92oC, ale za nic nie powinna tej wartości przekroczyć.

  

 

Kremujemy

 

A teraz zbadamy najważniejszy składnik espresso. Element, dla którego espresso istnieje, dla tworzenia którego niektóre ekspresy mają specjalne regulatory, i który wyróżnia ten rodzaj kawy spośród innych kaw: crema. Czyli pianka. Po jej wyglądzie doświadczony kawiarz oceni niemal wszystko. I gatunek kawy, i jej jakość, i sposób palenia, i przechowywania ziaren, i wreszcie jakość ekspresu. Nas interesowały parametry świadczące o jakości ekspresu, a te w przypadku pianki są dwa: jej wysokość i konsystencja. W klasycznej filiżance do espresso (grube ścianki, pojemność ok. 55-70 ml, którą napój wypełnia mniej więcej w połowie) idealne espresso winno mieć cremę o wysokości 2-4 mm. Już wiecie, po co Darkowi - miłośnikowi espresso z gran crema - była suwmiarka. Wyniki pomiarów - w tabelce obok.

 

Urządzenia przyniesione przez panią Katarzynę tak nam się spodobały, że sami próbowaliśmy dokonywać fachowych pomiarów.

 Darek z suwmiarką, czyli mierzymy wysokość cremy. Jeszcze do niedawna jakość cremy badano cukrem. Jak? Do świeżo zaparzonego espresso wsypywano łyżeczkę. Cukier powinien na chwilę zatrzymać się na piance i dopiero po dwóch, nawet trzech sekundach opaść na dno. Fachowcy twierdzą, że w niektórych przypadkach i to naprawdę dobrej kawy ta metoda się nie sprawdzi. Więc trzeba mierzyć. Suwmiarka pokazała zakres 2,5 do 5 mm. Czyli nieźle. 

Inka mierzy temperaturę świeżo zaparzonej kawy w ekspresie Nivona przy pomocy termometru zanurzeniowego Testo 106.

 

Co do konsystencji - tu słuchajcie, co rzecze ten, który z definicji wie najlepiej: Filippo. Prawdziwy Italiano jest bezwzględny: crema ma być gładka jak śmietanka, bez plam i przebarwień oraz bąbelków powietrza.

Jakiekolwiek odstępstwo od tej normy źle świadczy o ekspresie - albo za niską (za wysoką) daje temperaturę, albo za wysokie (częściej) lub za niskie (rzadziej) ciśnienie.

- To poproszę z cremą, a bez bąbli.

- Się robi.

 

 

Regulujemy

 

Wody do filiżanki ma spłynąć 25 ml. Oczywiście, nie wyobrażamy sobie, by nie można było tego regulować w dół (wszak ristretto!) oraz w górę (lungo). Filippo zupełnie poważnie twierdzi, że ilość wody to kwestia geograficzna: im dalej na północ, tym więcej, nawet powyżej 30 ml. A południe zbliża się do granicy dolnej - 20-25 ml. Zaimponowało nam, że można zmieniać strefy klimatyczne za pomocą wody do kawy. Zatem interesują nas tylko maszyny mające płynność lania (patrz tabelka) - innym dziękujemy.

Samo lanie trwać powinno 25 s, czyli 1 ml/s. Ale tu akurat można być tolerancyjnym, czas 20-30 s jest także w normie - przecież kawa w zależności od stopnia zmielenia będzie miała różną przepuszczalność. A i upodobania indywidualne są tu istotne. Dobrze zatem, by kawiarka miała możliwość skracania bądź wydłużania tych procesów, lepiej płynnego niż skokowego.

 

Kawostka

 

Słowo espresso nie ma związku z szybkością przygotowania ani nawet ze słowem ekspress. Wywodzi się z włoskiego espressivo, czyli wyrazisty, wyraźny.

 

 

Mieszamy

 

- Niewiarygodne - Artur rozcmoktał się nad piątą już filiżanką - niby ta sama kawa, a za każdym razem zupełnie inny smak!

- A zamieszałeś? - spytał Filippo.

- Nie, ja nie słodzę. Chcę smakować czystą kawę.

- Ale czy zamieszałeś?

- Po co? - Artur spojrzał zimno zza okularów.

- Mieszać trzeba, inaczej nie ma co rozprawiać o smaku. Espresso układa się w filiżance warstwami. A ważna jest kompozycja, czyli harmonia smaków. Jeśli nie mieszasz, próbujesz najpierw cremy, potem wody, potem roztworu itp. Tak nie należy. Możesz więc nie słodzić, ale mieszać trzeba.

Szóste espresso. Policzyliśmy: z jednej filiżanki arabiki Illy mamy ok. 50-60 mg kofeiny (z robusty mogłoby być nawet trzykrotnie więcej). Jesteśmy więc na styku dziennej dopuszczalnej dawki kofeiny, czyli ok. 400-450 mg. A kofeina to przecież nie tylko kawa (herbata, cola, kakao...).

Są jednak tacy, którzy wypijają i 20 espresso dziennie. - Bo to sposób życia - rozmarzył się Filippo. - Idziesz do kawiarni, spotykasz znajomego, pijesz espresso. Spotykasz drugiego, trzeciego, też trzeba z nimi wypić. Pijesz czwarte espresso - dosiada się znajomy. Nie wiadomo kiedy robi się espresso piąte, szóste itd. Warto mieć wielu znajomych!

Dobra kawa wymaga oprawy. My wybraliśmy do espresso przezroczyste filiżanki Piccolo Veneziano firmy Bodum, bo chcieliśmy zobaczyć, jak prezentuje się crema.

Myśmy w trakcie tego testu też zawarli wiele bliskich znajomości - z ekspresami różnych firm. Dowiedzieliśmy się np., które ich funkcje są ważne dla podniesienia jakości espresso, a które służą tylko do podnoszenia ceny. Te pierwsze, wraz z organoleptyczną oceną, są wymienione w naszej tabelce. Ty, drogi Czytelniku, który zdecydujesz się któryś z nich kupić, weź je pod uwagę, ale nie zapomnij też o ocenie głęboko subiektywnej, w której my Ci przeszkadzać nie chcemy. Wszak nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.             

 

Kawostka

 

Czy Arabowie piją wino? W pewnym sensie - tak. Słowo kahva po arabsku oznacza zarówno kawę, jak i wino. Drugie znaczenie jest starsze.

  

 

Jak wybrać ekspres automatyczny?

radzi Marek Tora, Sales Manager w firmie Saeco Polska.

 

Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jaką kawę taki ekspres ma robić: tylko espresso czy też różne kawy mleczne.

Wszystkie dodatki, w tym tzw. mleczne wyspy, które czynią przygotowanie latte czy cappuccino dużo łatwiejszym, jednocześnie także czynią ekspres droższym. Więc coś za coś.

Jeśli wystarczy nam panarello (nasadka do przygotowania piany), to może nie trzeba płacić za cappuccinatore (system automatycznego przygotowywania kaw z mlekiem i pianką).

Ekspres składa się z trzech głównych bloków: bojlera z grzałką i pompą, zaparzacza (zwanego grupą) oraz młynka.

Ten ostatni może być metalowy (głośniejszy) lub coraz częściej ceramiczny (trwalszy i cichszy).

Najważniejszy jest moduł zaparzacza, zbudowanego z wysokiej jakości plastików i metalowych sitek: to tu wpada zmielona kawa, tu jest ubijana i tu odbywa się proces parzenia. Dlatego każdy producent chroni swoje rozwiązania patentami.

Ważne, aby użytkownik miał możliwość wyjęcia zaparzacza i oczyszczenia go, w przeciwnym wypadku trzeba to będzie robić w serwisie (koszty!).

Pompa, która tłoczy wodę do zaparzacza, musi na styku z kawą wytworzyć ciśnienie 9,5 barów. A to, czy pompa rozpoczyna tłoczenie pod ciśnieniem 15 czy 19 barów, nie ma większego znaczenia.

 

Iza sprawdzała, jak ekspresy radzą sobie z przygotowaniem mlecznej piany, a następnie serwowała nam latte w efektownych szklankach Bodum Presso.

 

O ekspres trzeba dbać: używać miękkiej wody, absolutnie nie mineralnej, bo wyjątkowo twarda. Wbudowane w wielu modelach filtry pozwolą na uzyskanie smacznej kawy ze zwykłej kranówki. Twarda woda to więcej kamienia, konieczność częstego odkamieniania i czyszczenia. Zaniedbania się mszczą, bo profesjonalne odkamienianie w serwisie może kosztować nawet kilkaset złotych. Krótko mówiąc, trzeba się stosować do zaleceń producenta dotyczących częstotliwości przeprowadzania procesu odkamieniania i odpowiednich środków przeznaczonych do tego. Uwaga! Wylewka z gorącą wodą służyć powinna przede wszystkim do przedłużania espresso, ewentualnie podgrzania filiżanki, nie zaś do przygotowywania herbaty, bo woda nie ma tu 100° C, a poza tym im więcej wody przepuścimy przez system, tym częściej będziemy musieli go czyścić z kamienia. Więc nie warto.

 

 

Jak rozpoznać i przygotować dobre espresso i cappuccino

 

radzi Izabela Popiołek, WBC Polski Mistrz Barista 2009. Izę na co dzień można spotkać w warszawskich kawiarniach sieci Green Coffee (ul. Bracka 16, Piękna 18, Marszałkowska 84/92 i Pl. Konstytucji 1)

 

Prametry przygotowania dobrego espresso są znane (temperatura, ilość wody, kawy, czas parzenia), choć warto powiedzieć, że od niedawna wartości uznawane dotąd za wzorcowe pomału ulegają nieznacznym korektom. Zasada jest prosta: im lepsza kawa, szlachetniejsza (oczywiście czysta arabika), tym temperatura wody powinna być niższa. Warto więc ze swoim ekspresem pokombinować. O espresso świadczy wygląd, aromat i smak. Crema, czyli pianka na powierzchni, powinna być elastyczna, w ładnym orzechowym kolorze, dopuszczalne są drobne cętki.

Jeśli wylewka będzie zbyt wysoko nad filiżanką, crema raczej się nie uda. Kawa powinna być oleista, gęsta i zostawiać w ustach smak cierpki, słodkawy i trochę miłej goryczki.

Im więcej robusty, tym goryczki będzie więcej. Jeśli kawa jest gorzka, crema bardzo ciemna z obwódką przy ściankach filiżanki lub bardzo jasna, jeśli kawa jest kwaśna, ma słaby aromat, to albo użyliśmy

zwietrzałych ziaren, albo powinniśmy inaczej ustawić parametry ekspresu.

Aby przygotować wzorową piankę do cappuccino lub macchiato, należy najpierw napowietrzyć mleko, trzymając dyszę pary tuż nad mlekiem, następnie płytko ją zanurzyć w dzbanku lub kubku, a na końcu przechylić, aby mleko zaczęło wirować. Ale nie za długo - bo idealna temperatura mleka nie powinna przekroczyć 70o C (w tej temperaturze wytrąca się z niego naturalna słodycz). Stukanie dzbankiem o blat może pomóc usunąć bąbelki powietrza. Najlepsze mleko do spieniania to mleko wysokobiałkowe. Ja zalecam mleko tłuste 3,2%.

 

 

Słowniczek

 

Ristretto - mniej niż espresso, ok. 20 ml; bardzo mocna kawa

 

Doppio - czyli kawa podwójna (np. espresso doppio - podwójne espresso)

 

Espresso Macchiato (wym. espresso makiato) - espresso z kleksem mlecznej piany, ostatnio także z odrobiną mleka

 

Con panna - z bitą śmietaną

 

Freddo - z kostkami lodu

 

Cappuccino (wym. kapuczino) - w równych proporcjach: espresso, mleko, pianka; można posypać czekoladą lub cynamonem

 

Latte (Caffe Latte) - espresso, a do tego dużo gorącego, spienionego mleka, nawet 0,5 l

 

Mocha (wym. moka) - espresso z czekoladą lub syropem czekoladowym, mlekiem i bitą śmietaną. Może być z dodatkami jak cappuccino. Uwaga nie mylić! Mokato maszynka do kawy (zwana czasem kafetierką)

 

Americana - nieco słabsza, bo jest to espresso dolane do gorącej wody

  

 

Jak kupować i przechowywać kawę

radzi Filippo Macheda, menedżer marki Illy w Polsce.

 

Kawa ziarnista ma, oczywiście, znacznie dłuższy termin przydatności do spożycia niż kawa mielona, ale i ona traci na wartości z upływem czasu. Szczególnie po otwarciu opakowania. Większość firm daje swoim kawom roczną gwarancję smaku i aromatu, w Illy, dzięki własnej metodzie pakowania są to nawet dwa lata.

Zawsze należy uważnie czytać datę na opakowaniu i gdy tylko zauważymy, że do końca terminu pozostały np. tylko dwa miesiące, powinniśmy poszukać czegoś świeższego albo domagać się przeceny. Po otwarciu kawę należy przechowywać w puszce lub słoiku. Ziarnistą w temperaturze pokojowej, do ok. dwóch miesięcy, mieloną - w lodówce, maks. przez dwa tygodnie.

Gdzie kupować kawę? Najlepiej byłoby w palarni, ale jeśli nie mamy takiej możliwości, należy po prostu starannie wybierać markę. Trzeba poeksperymentować i wybrać kawę nie tylko smaczną, ale także o całych, niepokruszonych, niepołamanych ziarnach. Włosi potrafią przez całe życie kupować produkty tej samej firmy, aby mieć gwarancję

zawsze dobrego aromatu i smaku. Arabika czy robusta? To kwestia smaku, ceny i kofeiny. Arabika jest łagodniejsza, bardziej kwaskowata, droższa i ma mniej kofeiny (0,9-1,7%). Robusta ma więcej goryczki i daje wrażenie kawy mocniejszej, choć mniej oleistej. Kofeiny jest tu znacznie więcej, bo od 1,8% do nawet 4%. Jeśli pijemy dużo kawy, należałoby ze względów zdrowotnych wybierać arabikę.

 

 


  

De'Longhi ECAM 23.420.SW

cena: 3999 zł

pojemność zbiornika na wodę: 1,8 l

pojemność zbiornika na ziarno: 150 g

ciśnienie: 15 bar

wymiary w cm: 23,8 x 33,8 x 42,0 (szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 5 poziomów (6-14 g kawy)

regulacja młynka: 13 poziomów rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody: 20-200 ml

możliwość programowania temperatury parzenia: 3 poziomy

możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości (86-142 mm)

filtr wody

możliwość programowania włączania i wyłączania

inne: dysza do cappuccino, automatyczny program oczyszczania i odkamieniania, funkcja statystyki - możliwość sprawdzenia m.in. liczby zaparzonych kaw, liczby przeprowadzonych procesów odwapniania

 


 

 

JURA ENA5

cena: 3200 zł

pojemność zbiornika na wodę: 1,1 l

pojemność zbiornika na ziarno: 125 g

ciśnienie: 15 bar

wymiary w cm: 23,8 x 36 x 44,5 (szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 3 poziomy (tylko przez dozowanie wody)

regulacja młynka: 5 poziomów rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody

możliwość programowania temperatury parzenia: 2 poziomy

możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości (65-111 mm)

filtr wody

możliwość programowania włączania i wyłączania

inne: dysza do cappuccino, dostępny w siedmiu oryginalnych kolorach (białym, kremowym, czarnym, ciemnobrązowym, czerwonym, limonkowym, jasnoniebieskim)

 


 

 

KRUPS Premium EA8260

cena: 3999,99 zł

pojemność zbiornika na wodę: 1,8 l

pojemność zbiornika na ziarno: 275 g

ciśnienie: 15 bar

wymiary w cm: 24,5 x 36,5 x 33(szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 4 poziomy (przez dozowanie ilości kawy)

regulacja młynka: 3 poziomy rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody: w zakresie 20-200 ml

możliwość programowania temperatury kawy: 3 poziomy

nie ma możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości (60-105 mm)

filtr wody

możliwość programowania włączania i wyłączania

inne: automatyczne przygotowanie mlecznej pianki do cappuccino lub caffe latte, automatyczne programy czyszczenia i odkamieniania

  


 

 

NIVONA CafeRomatica 770

cena: 3999 zł

pojemność zbiornika na wodę: 1,8 l

pojemność zbiornika na ziarno: 250 g

ciśnienie: 15 bar

wymiary w cm: 26 x 34 x 46 (szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 5 poziomów (przez dozowanie ilości kawy)

regulacja młynka: 6 poziomów rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody: 200-240 ml regulacja co 10 ml

możliwość programowania temperatury parzenia: 3 poziomy

możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości 7,5-14 cm

filtr wody

inne: specjalna przystawka do spieniania mleka Spumatore, termos na mleko, automatyczne programy (płukanie, czyszczenie, usuwanie kamienia), podświetlenie filiżanek

 


 

 

SAECO Syntia

cena: 2999 zł

pojemność zbiornika na wodę: 1,2 l

pojemność zbiornika na ziarno: 250 g

ciśnienie: 15 bar

wymiary w cm: 25,6 x 31,5 x 41,5 (szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 3 poziomy (7/8,5/10 g kawy)

regulacja młynka: 5 poziomów rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody

możliwość programowania temperatury parzenia: 88-92o C

możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości (65-110 mm)

filtr wody

możliwość programowania włączania i wyłączania

inne: przystawka pannarello do kaw mlecznych, program automatycznego odkamieniania

 


 

 

SIEMENS TK76209RW

cena: 3900 zł

pojemność zbiornika na wodę: 2,1 l

pojemność zbiornika na ziarno: 300 g

ciśnienie: 19 bar

wymiary w cm: 32 x 38,5 x 44,5(szer. x wys. x głęb.)

możliwość programowania mocy naparu: 3 poziomy (8/9/10 g kawy)

regulacja młynka: 4 poziomy rozdrobnienia kawy

możliwość regulacji ilości użytej wody: 20-200 ml

możliwość programowania temperatury parzenia: 3 poziomy

możliwość używania kawy mielonej

wylewka kawy o regulowanej wysokości (5-15 cm)

filtr wody

możliwość programowania włączania i wyłączania

inne: specjalny system ze stali szlachetnej do kaw mlecznych, automatycznie pobiera mleko, spienia i robi gotowy napój mleczny, a później sam się czyści

 


 

 

De'Longhi

  

Jura

   

Krups

 

crema

4

4-

 

3+

Espresso

aromat

2+

4-

 

2+

 

smak

4-

3+

 

2+

Czas parzenia

27 s

17,5 s

 

18,5 s

Temperatura parzenia

84° C

81,5° C

 

88,2° C

Temperatura espresso

61° C

69,1° C

 

78,2° C

Grubość cremy

3 mm

3,5 mm

 

4 mm

Wygoda obsługi

4

3

 

4

Głośność

4

5

 

3-

Design

5

4+

 

3

Ocena łączna

ekspres przyjazny w

użytkowaniu,przyzwoite

espresso,

bardzo wygodna

końcówka do ubijania

i podgrzewania mleka

świetny, nowoczesny

design,bardzo cicha

praca, trudna,

nieintuicyjna obsługa,

ale kawa na

dobrym poziomie

  

łatwy w obsłudze, mały,

 słaba dysza do cappuccino

(można  dokupić system

 AutoCappuccino),

głośny młynek,

kawa OK

Nivona

 

Saeco

 

Siemens

 

crema

3+

 

3

 

4

Espresso

aromat

3+

 

3

 

3+

 

smak

3-

 

4-

 

4-

Czas parzenia

20 s

 

27 s

 

21 s

Temperatura parzenia

85° C

 

82,4° C

 

72,6° C

Temperatura espresso

60° C

 

55,2° C

 

57,9° C

Grubość cremy

5 mm

 

3 mm

 

2,5 mm

Wygoda obsługi

4

 

4

 

3+

Głośność

3+

 

3+

 

4

Design

3

 

4

 

3

Ocena łączna

najlepsze ciśnienie do

spieniania mleka,

wygodne pokrętło do

regulacji ilości naparu,

trzeba często wylewać

wodę z tacki,

kawa bez zastrzeżeń

 

prawdopodobnie

najsmaczniejsze

espresso; niezbyt

estetyczny, choć czytelny

 wyświetlacz, niewygodna

 pokrywa pojemnika

na kawę

 

design inny niż

pozostałych konkurentów,

 spory model z

mleczną wyspą i

najmocniejszą pompą;

smaczne espresso

 

 

Tekst: Dariusz Fedor, Magdalena Rosłaniec, Jarosław Matuszewski

Za wypożyczenie do testu tych szklanek oraz filiżanek Bodum Piccolo Veneziano dziękujemy polskiemu dystrybutorowi, firmie AWA Design.

Zdjęcia: Marcin Klaban, materiały prasowe (montaż)

 

*Z filmu Stanisława Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" scena dialogu przed zamkniętymi kasami na dworcu.

 

 

Zobacz podobne testy na Logo24:

  

Kopi Luwak to najdroższa kawa świata. Jest droga, gdyż jest jej mało. Roczna produkcja tego przysmaku wyrafinowanych kawoszy nie przekracza kilkuset kilogramów. A jest jej mało, bo do produkcji niezbędne jest rzadkie, żyjące w Indonezji stworzonko popularnie zwane cywetą lub luwakiem.
"Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju", napisał Mickiewicz. Fakt. Trudno było gdziekolwiek indziej trafić na coś tak okropnego jak nasza kawa sypana, dla niepoznaki zwana turecką. Na szczęście ostatnio wiele się zmieniło.
 

Kawa czy herbata?

Nie ma w narodzie jednomyślności, czy po jedzeniu należy pić kawę czy herbatę. Dlatego na święta trzeba mieć i i. W najlepszym gatunku.
Toaleta jest jednym z ostatnich miejsc na świecie, gdzie mężczyzna może w spokoju usiąść i zrelaksować się bez obecności kobiet i innych problemów - mówi austriacki przedsiębiorca Stefan Holz. Kierując się tą myślą postanowił zainwestować w "Spokojne miejsce" dla mężczyzn. I wcale nie chodzi o sieć szaletów. "Spokojne miejsce" to kawiarnia, w której przy ścianach zainstalowane są sedesy

Komentarze (3)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX