Epoka lodowcowa

Lody, ice tea i zimny prysznic to tylko półśrodki. Ja postanowiłem iść na całość i upalne polskie lato zamienić na austriacki lodowiec. No, a przy okazji nauczyć się jeździć na nartach.

Zgadnij, gdzie jestem! Zgadnij, gdzie jestem! - darł się do słuchawki facet stojący obok mnie. Na ogół nie lubię takich typów, bo to ten sam sort, który w środku przedstawienia teatralnego niezrażony odbiera telefon i mówi: "Jestem w teatrze. Co? Nieee, miałem darmowe bilety, ale straszna nuda, zaraz wychodzę...".

kaprun, lodowiec, narty, narty latemTym jednak razem rozumiałem gościa. Sam chciałem krzyczeć do słuchawki: - Zgadnijcie, gdzie jestem!

Nic dziwnego, bo był środek lata, a ja wraz z facetem od komórki staliśmy na szczycie trzytysięcznika Kitzsteinhorn w autriackich Alpach i właśnie szykowaliśmy się do zjazdu na nartach. To znaczy gość się szykował, bo ja się dopiero miałem nauczyć.

 

Kaprun

Co prawda należę do tej grupy, która ze sportów letnich najbardziej lubi wyczynowe leżenie na plażowym ręczniczku i dopingowanie grających obok zawodniczek siatkówki plażowej, ale tym razem dałem się skusić na coś poważniejszego i wymagającego nieco więcej zaangażowania: kurs jazdy na nartach na lodowcu. Bo, jak mawia mój znajomy: Nie ma ryzyka, nie ma zabawy.

Zostawiłem więc dogorywającą z gorąca, spoconą i usmażoną na wiór Polskę i pomknąłem na południe. Kaprun to małe, wypucowane miasteczko, gdzie tuż po przyjeździe rzuca się w oczy sklep sportowy. I następny. I następny. I jeszcze jeden. To dlatego, że wszyscy Austriacy uprawiają sporty. Od maleńkich dzieci szusujących po stokach, bo jazdę na nartach mają tu jako przedmiot w szkole, po emerytów, którzy za dnia biegają i jeżdżą na rowerach, a wieczorem siedzą przy piwie Kaiser i wspominają chwałę Austro-Węgier. Podstawowym środkiem transportu wieśniaków austriackich są oczywiście BMW i Porsche, więc niech was nie zdziwi widok salonów tych marek nawet w małym Kaprun.

 

kaprun, lodowiec, narty, narty latemLodowiec

Na lodowiec Kitzsteinhorn wjeżdża się koleją linową. Podróż z dwiema przesiadkami na kolejne, coraz mniejsze gondole, a w końcu wyciąg krzesełkowy, jest oczywiście bajecznie zachwycająca, pod warunkiem że nie cierpi się na silny lęk wysokości. Wtedy wrażenia jak z "Zawrotu głowy" Hitchcocka gwarantowane.

Na górze - co odnotowałem z niekłamaną satysfakcją po kilku tygodniach spędzonych w 40-stopniowych upałach - panują przyjemne temperatury w okolicach 5 stopni powyżej zera. Poza cieplejszymi rzeczami (narciarskie spodnie, grube bluzy, rękawiczki) trzeba jednak także zabrać ze sobą filtr przeciwsłoneczny, bo słońce świeci bardzo mocno i można wrócić na dół z bolesną, zbyt szybką opalenizną á la Lepper.

Wielu kobietom (co również odnotowuję z dużym zadowoleniem) robi się na szczycie tak gorąco, że rozbierają się aż do krótkich bluzeczek, spod których flirciarsko wystają biustonosze.

Warunki do jazdy na nartach i snowboardzie są na ogół dobre. Oczywiście, śnieg nie jest tak ubity jak zimą, więc wytrawni eksperci lubią sobie ponarzekać (zwłaszcza Polacy), ale tacy amatorzy jak ja, którzy nie mają eskimoskiej zdolności rozpoznawania 40 rodzajów śniegu, będą zadowoleni, bo można sunąć w dół z zawrotną prędkością (gorzej, gdy ktoś tak jak ja, dopiero się uczący, sunie w dół... głową w dół).

kaprun, lodowiec, narty, narty latem

Na narciarzy czekają orczyki, wyciągi, ogromne śnieżne pługi, zwane tu pistenbullies, które co rusz ubijają śnieg. Dzięki temu stok roi się od narciarzy i snowboardowców. Bardzo mnie też ucieszył widok lodowcowej knajpki na świeżym powietrzu, gdzie rozstawiono leżaki, palmy (!) i gdzie można było się napić ice tea, bądź nawet schnapsa albo zjeść słonego precla czy gorący gulasz. Poza tym na szczycie jest jeszcze wydrążony w śniegu labirynt, w którym mogą baraszkować dzieci.

kaprun, lodowiec, narty, narty latem

Kto nie chce zjeżdżać na nartach, może wjechać na Kitzsteinhorn kolejką, a potem schodzić w dół długimi, dobrze oznakowanymi i bezpiecznymi ścieżkami dla amatorów pieszych wycieczek. Co więcej, na lodowcu przygotowano też górkę dla tych, którzy od nart wolą sanki.

 

Jak hartowała się stal

kaprun, lodowiec, narty, narty latemJeżeli chodzi o moje pierwsze próby na nartach, to nie mogłem niczego pojąć, dopóki instruktorka nie powiedziała mi, że mam się pochylić do przodu, "jakbym chciał się na niej położyć". Oczywiście nie trzeba mi było tego dwa razy powtarzać i zaraz złapałem ideę ułożenia ciała. Dodam też inną bardzo ważną rzecz: żeby jeździć na nartach, trzeba mieć mięśnie. Przekonałem się o tym dosyć boleśnie, kiedy nagle poczułem niemiłosierny ból w łydkach i udach.

Jeszcze inną przeszkodą mogą być tłumnie odwiedzające lodowiec rodziny z Arabii Saudyjskiej. Arab ma najczęściej 16 synów, z których każdy ma na imię Aziz. Jako początkujący narciarz grzecznie prosiłem tatę, żeby usunął hałasującego Aziza nr 12 z trasy, zanim go zabiję. Ale Aziz nr 12 nie raczył zareagować, za to zostałem obrzucany kulkami przez Azizów nr 8 i 10.

Dosyć deprymujące były również postępy reszty grupy, z którą uczyłem się jeździć na nartach. Najpierw więc wjeżdżałem w nogi pewnej koleżanki przez przypadek, z braku umiejętności. Ale kiedy zobaczyłem, jak szybko mnie przegania, zacząłem w nią wjeżdżać z całą polską zawiścią i premedytacją. W końcu po pięciu dniach sam zjechałem na dół, bez wywrotki, lekkim pługiem, co poczytuję sobie za zaszczyt, zwłaszcza, że jedna z reklam w drodze na stok krzyczała że "Only The Strong Survive" (tylko silni przetrwają). Mogłem się więc śmiało zaliczać do grupy silnych. I pójść na schnapsa.

 

kaprun, lodowiec, narty, narty latemCo na dole?

Kaprun i okolice, czyli miasteczko Zell am See, to poza sklepami sportowymi także dziesiątki barów i gasthausów, w których dorodne Austriaczki o grubych blond warkoczach serwują krwiste sznycle i zimne kufle piwa, po czym wszyscy śpiewają tradycyjne austriackie pieśni o dosyć łatwym tekście: "oli eee aooo, oli eee aoooo". Trzeba być naprawdę mocno pijanym, żeby tego nie zapamiętać. W ogóle Austria żyje folklorem i tradycją, więc można tu spotkać wiele pań w ludowych kaftanach i spódnicach oraz mężczyzn w skórzanych spodniach do kolan i kapelusikach na głowie. Mężczyźni, kiedy już sobie popiją, lubią dąć w długaśne trąby, których końcówki spoczywają na ziemi. To taka narodowa rozrywka. Organizuje się też ludowe festyny, pokazy folklorystyczne dla turystów, bierfesty.

Kaprun i okolice żyją sielanką: czas płynie spokojnie, można przez tydzień zapomnieć o polityce i zająć się tym, co istotne, czyli regeneracją skołatanych nerwów i rozwinięciem mięśni łydek. Pamiętajcie: tylko silni przetrwają!

 

kaprun, Małgorzata Wawreniuk , narty, narty latemMałgorzata Wawreniuk

instruktor narciarstwa, Szkoła Narciarska Strama - Nosal, Zakopane

Kaprun to bardzo dobre miejsce na narty latem - wystarczająca ilość śniegu, a przy tym piękna, słoneczna pogoda. W środku gorącego lata można korzystać z doskonale przygotowanych tras. Narciarz regularnie jeżdżący zimą na nartach musi liczyć się z tym, iż czas spędzany na stoku jest latem znacznie krótszy. Dobre warunki utrzymują się średnio do godz.14. Temperatura jest dużo wyższa, jednak jak to w górach bywa, trzeba być przygotowanym na nagłe zmiany pogody. Nawet latem może być bardzo zimno na stoku, może wiać silny wiatr czy padać deszcz. Dlatego również w lipcu trzeba zabrać ciepłą, przeciwdeszczową odzież. Jednak nie zapomnijmy o okularach przeciwsłonecznych i kremie do opalania z wysokim filtrem ochronnym, bieliźnie i odzieży oddychającej. I oczywiście o nartach, choć na miejscu są wypożyczalnie.

Latem można też jeździć na nartach i snowboardzie na lodowcach we Francji (Hintertux) czy Włoszech (Maso Corto).

 

kaprun, lodowiec, narty, narty latemOd kilkunastu lat Kaprun jest najpopularniejszym w Austrii celem wakacyjnych wyjazdów Polaków. Latem można tam jechać w ramach Polskich Dni w Kaprun, organizowanych przez Testa Communications. W tym czasie poza zajęciami sportowymi odbywają się także koncerty gwiazd polskiej muzyki, kursy tańca, zajęcia fitness i festiwal kuchni. Więcej informacji na stronie www.polskiedni.pl

 

Wielu kobietom robi się na szczycie tak gorąco, że rozbierają się aż do bielizny. Kto lubi towarzystwo roznegliżowanych Austriaczek, Włoszek i Polek, powinien czym prędzej wdrapać się na Kitzsteinhorn

 

 

Kaprun Zell am See i okolice

Kaprun i pobliskie Zell am See należą do tzw. Europa Sportregion. Razem w tych dwóch miasteczkach mieszka 13 tysięcy osób. Obydwa oferują w sumie 14 tysięcy łóżek w hotelach, hostelach, gasthausach i kwaterach prywatnych.

kaprun, lodowiec, narty, narty latem

 

Poza Eisarena czyli miejscem na lodowcu, gdzie można uprawiać sporty zimowe, w okolicy znajdziesz m.in. pole golfowe (36 dołków), 17 kortów tenisowych, kort do squasha, boiska do koszykówki, siatkówki i half pipe dla deskorolkowców. Park wspinaczkowy Rottenwand oferuje 70 tras. Dla rowerzystów przygotowano 1200 kilometrów tras!

Kto lubi dłuższe spacery (hiking), znajdzie dziesiątki oznakowanych i malowniczych tras o różnym stopniu trudności, na które może wybrać się sam bądź z przewodnikiem.

Jezioro Zell pozwala na pływanie kajakiem, żaglówką, wędkowanie (węgorz, karp, pstrąg), nurkowanie i jazdę na nartach wodnych. Średnia temperatura wody wynosi 20 stopni. Możesz skorzystać z pięciu wypożyczalni łodzi. Wokół jeziora otwartych jest sześć plaż. Poza tym w Sports Center w Zell am See są basen, sauna, solarium i masaże wodne. Na pobliskich rzekach Salzach i Saalach można spróbować spływu na tratwie. kaprun, lodowiec, narty, narty latemPoza tym w okolicy czekają strzelnica, kręgielnia, kluby fitness, minigolf, muzea, galerie, restauracje i kawiarnie (w sumie 160). Latem możeszy się też natknąć na takie wydarzenia, jak parada harleyów, coroczne spotkanie BMW - Club Austria czy festiwal rowerowy.

 

Tekst: Sebastian Łupak

Zdjęcia: East News, Akpa, materiały promocyjne, Europa - Sportregion, autor (montaż), 

Infografika: kamiZ

 

Czytaj też na Logo24:

narty  

Przegapiłeś zimę, a chciałbyś jeszcze pojeździć na nartach? Nie jest za późno - spośród europejskich kurortów narciarskich wybraliśmy te, w których nawet w maju możesz liczyć na śnieg. Może nie wszystkie trasy i atrakcje będą dostępne, ale na pewno nie będziesz się nudził.

Narty w Alpach? Ech, to już klasyka. Zmień scenariusz i zalicz zjazd inną trasą. Poszusuj po tureckich zboczach niczym Radosław Majdan albo przeproś się z czeskimi sąsiadami jak Magda Schejbal, a za Marcinem Prokopem leć z deską do Kolorado.

9 najciekawszych czarnych tras

Nie wybaczają błędów, po ich przejechaniu - jeśli przeżyjesz - będziesz miał nogi z waty. Ale za to wieczorem przy szklaneczce grzańca możesz opowiadać dziewczynom, jak pokonałeś jedną z najtrudniejszych tras narciarskich w Europie.

10 narciarskich kurortów dla snoba

Za średnią polską pensję spędzisz w nich najwyżej dwie noce, i to bez jedzenia i picia, nie mówiąc już o jeżdżeniu na nartach. Ale jeśli zarabiasz duuużo powyżej przeciętnej i chciałbyś dzielić orczyk pod pupą z piękną aktorką albo jakąś królową, te miejsca są dla ciebie
Więcej o: