"Trener gwiazd" wylicza 7 grzechów przeciw zdrowemu stylowi życia

Witold Szmańda, zwycięzca plebiscytu na Stylowego Mężczyznę Sierpnia Logo24, jest trenerem fitness telewizyjnych gwiazd specjalistą od zdrowego żywienia. Poprosiliśmy, by wyliczył największe grzechy, jakie popełniamy przeciwko zdrowemu stylowi życia.

Cztery ulubione słowa Witolda Szmańdy to: dieta, detox, fitness i spa. A co jest jego zdaniem najgorsze dla zdrowego trybu życia? Stylowy Mężczyzna Sierpnia wylicza:

 

Grzech 7. Dieta na ratunek. Zaczynasz ją stosować dopiero wtedy, jak chcesz schudnąć albo pojawiają się problemy ze zdrowiem. Tymczasem zbilansowana i zdrowa dieta powinna stać się twoim nowym stylem życia. Bo na zdrowie trzeba sobie zapracować.

 

Grzech 6. Jeden sport. Bardzo dobrze, że na przykład biegasz, ale nie koncentruj się tylko na jednej formie aktywności fizycznej. Ćwicz nawet codziennie (niektórzy radzą ćwiczenia 3 razy w tygodniu), ale miksuj sporty. Jednego dnia biegaj, drugiego wybierz się na rower, trzeciego poćwicz na siłowni, czwartego zrób ćwiczenia rozciągające wraz z brzuszkami itd.

 

Grzech 5. Za mało warzyw, za dużo owoców. W ogóle na naszych talerzach jest nieproporcjonalnie za mało warzyw w porównaniu do mięsa czy ryżu - warzywa oczyszczają i alkalizują organizm. Nie doceniamy soków warzywnych.

 

Grzech 4. Nie doceniamy ziół. Dobrze, żeby były nie przyprawą, ale ważnym składnikiem potraw. Oczyszczają organizm, wspomagają układ trawienny, dostarczają mikro i makroelementów, a także nadają jedzeniu kolor, zapach i smak. Polecam herbaty z mieszanki ziół.

 

Grzech 3. Mieszanie węglowodanów i białek. Jak jesz mięso to ryż/makaron zastąp warzywami. Nie kończ posiłku deserem, zostaw go na tea time. "Ludzie jedzą jak świnie, wszystko z jednego koryta".

 

Grzech 2. Za mało oliwy, za dużo węglowodanów. Łyżka oliwy z oliwek z sokiem z cytryny świetnie oczyszcza nasz organizm i na długo dostarcza energii. Nawet 3-5 łyżek dziennie olejów roślinnych to nie za dużo. Ograniczmy węglowodany, bo właśnie przez nie tyjemy.

 

Grzech 1. Zbyt ekstremalnie podchodzimy do diety i ćwiczeń. Zbilansowany i umiarkowany sport oraz odżywianie muszą stać się naszym lifestyle, gdyż tylko to pozwoli nam na zachowanie młodości, piękna i dobrego samopoczucia! Ekstremalne sporty, maraton, triathlon oraz ekstremalna dieta czy ekstremalne oczyszczanie organizmu mogą nam nie wyjść na zdrowie.

 

Opracowała Angelika Swoboda

Więcej o:
Komentarze (14)
"Trener gwiazd" wylicza 7 grzechów przeciw zdrowemu stylowi życia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wamda

    Oceniono 34 razy -20

    co za zalosny kutas - niedobrze robi sie przez samo sluchanie..... a to zdjecie.........

  • laliidzi

    Oceniono 1 raz -1

    I znowu ta bzdura z niełączeniem na talerzu węglowodanów i białka. Specjaliści medialni od diet.

  • Gość: berenika

    Oceniono 13 razy 1

    Idiotyzmy w stylu "oczyszczenie organizmu" faktycznie czyszcza moj organizm tylko z kupki bo niby skad organizm ma byc tak madry i wiedziec co wyrzucic, wyplukac a co nie. Jesli z organizmu wyplukuje sie toksyny to i wyplukuje sie mineraly, sole, witaminy i wszystko to co jest potrzebne.Po takiej idiotycznej diecie oczyszczajacej wyczyscilam tez organizm z wapnia,magnezu i potasu. Efekt byl oczywisty - nocne przerazliwe skurcze nog, wypadanie wlosow, lamiace sie paznokcie ogolnie zle samopoczucie. Nie wierzcie w zadne oczyszczanie bo idiotyczne diety oczyszczaja najskuteczniej wasze kieszenie przez kanciarzy i naciagaczy.
    Zacznijcie od razu pompowac w siebie wysokiej jakosci jedzenie, wlasne soki z sokowirowki a nie z kartonika, fure warzyw o owocow.

  • Gość: ada

    Oceniono 5 razy 3

    Nie mam nic przeciwko zdrowemu stylowi życia ale ten facet jakoś do mnie nie przemawia. No i zdecydowanie nie wyglada tak jak powinien wygladać zdrowy facet. Niby sylwetka ok ale twarz jakby przedwcześnie postarzała.

  • Gość: m

    Oceniono 21 razy 3

    Znam jednego wege-anorektyka który się próbuje odżywiać praną, podobny z twarzy do tego trenera, tzn taka wysuszona, stara buźka zamiast męskiej szczęki.

  • Gość: przeczyszczony

    Oceniono 35 razy 5

    W każdym punkcie bełkot o "oczyszczaniu organizmu". Przecież od tego jest wątroba i nerki, po co takie nawiedzone bzdury pokazujecie?

  • Gość: Grim Fandango

    Oceniono 23 razy 11

    W sumie nic odkrywczego, ale bez wątpienia rację facet ma.

  • iupikaiei

    Oceniono 18 razy 18

    Świetna rada z tym miksowaniem sportu (grzech nr 6). Przy małych dzieciach, domu na głowie i pracy w godzinach 10-18 mogę sobie pozwolić tylko na ćwiczenie w domu wieczorami, ale robię to codziennie (Tai Chi + rower stacjonarny, czasem stepper, choć to ostatnie jest akurat dość monotonne). W grzechu nr 4 brakuje przykładów, o jakich ziołach ten pan myśli. Nie każde zioło nadaje się na potrawę, niektóre trzeba dawkować umiarkowanie. Może ma na myśli zieleninę typu natka pietruszki, szczypior, koperek. Oliwa z oliwek, owszem, ale Polska jest krajem oleju. Warto więc sięgnąć po olej lniany (znany naszym przodkom od setek lat) i rzepakowy niskoerukowy. Do sałat nadaje się również olej z pestek winogron, olej kukurydziany, olej ryżowy i wiele innych.

  • Gość: Zwykły Polak

    Oceniono 75 razy 59

    Drażni mnie ten bełkot. Tyle ostatnio media robią szumu o patriotyzmie, polskości, Polakach, dumie narodowej a jednocześnie wszędzie, w TV, radiu, gazetach i oczywiście w internecie, zamiast normalnego języka używa się jakiegoś dziwacznego slangu: "Zbilansowany i umiarkowany sport oraz odżywianie muszą stać się naszym lifestyle/../", "Nie kończ posiłku deserem, zostaw go na tea time." No i ta wymowa anglojęzycznych słów, rodem z "holyłudu" - żenada. Nie uważam się za wielkiego patriotę ani jedynego "Prawdziwego Polaka", ale mam szacunek do własnego języka i kultury, czego i Państwu życzę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX