"Gwiazdka z nieba", wyjście na bilard - takie prezenty na walentynki się nie spodobają. O czym naprawdę marzą kobiety?

KD
13.02.2018 11:24
Skok ze spadochronem - idealny prezent na walentynki?

Skok ze spadochronem - idealny prezent na walentynki? (Fot. materiały prasowe)

Bukiet róż i czerwone pudełko pełne czekoladek w kształcie serca? To prezentowe koszmary rodem z najtandetniejszych polskich piosenek o miłości. Trzy dziewczyny zdradzają nam, co tak naprawdę chciałyby dostać na walentynki, przy okazji wspominając upominki z przeszłości...

Iwona, lat 29

Wiele lat temu, oczywiście w walentynki, wybrałyśmy się z siostrą na łączoną randkę. Koledzy zaprosili nas do kina. Pochodzimy z siostrą z małej miejscowości, więc wówczas była to spora wyprawa - najbliższy multipleks znajdował się w mieście oddalonym od naszego miejsca zamieszkania o ok. 30 kilometrów. Ferie zimowe trwały wówczas w najlepsze, więc podwójnie podekscytowane zmierzałyśmy na seans...

Dopiero na miejscu okazało się, że panowie wybrali dla nas dość, hmm, specyficzny film: "Artur i Minimki". Bez pytania kupili dla całej czwórki największe zestawy z popcornem (którego nie lubię) i w najlepsze bawili się w trakcie seansu.

Może chociaż po wyjściu z kina było romantycznie? Nic z tych rzeczy - koledzy spytali, czy nie będziemy miały nic przeciwko, jeśli zamiast na kolację, pójdziemy na bilarda. Co miałyśmy odpowiedzieć? Spędziłyśmy godzinę, trzymając ich kurtki i wpatrując się, jak uderzają w kolejne bile.

Siostra przez chwilę chodziła z jednym z nich. Ja przestałam odpisywać drugiemu na Gadu-Gadu.

Od tamtej pory marzę o zwyczajnych, skromnych walentynkach. Romantycznych, z kolacją przy świecach i nastrojową muzyką. Uwielbiam biżuterię, więc ze skromnego podarku na pewno bym się ucieszyła. Może perfumy? Jedno jest pewne - w walentynki już nigdy nie dam się wyciągnąć do kina.

Karolina, lat 27

W klasie maturalnej był pewien chłopak... Bardzo długo, jak to się wtedy mówiło, do mnie zarywał. Wiedział, że jestem w szczęśliwym związku i wielokrotnie dawałam mu do zrozumienia, że nic między nami nie będzie, ale nie dawał za wygraną. Dzwonił, pisał, interesował się... A w walentynki przeszedł samego siebie.

Kiedy jeden z naszych wspólnych znajomych szedł z okazałą kopertą w moją stronę, wiedziałam, że coś się święci. Nie sądziłam jednak, że przygotował aż tak bombastyczną niespodziankę...

Robert (tak miał na imię) znalazł firmę, która nadaje imiona gwiazdom. Jedną z gwiazd nazwał właśnie moim imieniem. Nie dostałam jej oczywiście na własność i cała akcja miała charakter wyłącznie symboliczny, ale pamiętam, że zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Uradowana zadzwoniłam do Roberta, podziękowałam, ale byłam przecież w udanej relacji...

Po maturach Robert odpuścił. Wyjechał na studia do Krakowa. Widziałam na Facebooku, że wciąż jest sam.

"Gwiazdka z nieba" to prezent, który z pewnością zapamiętam na całe życie. Dlatego teraz też chciałabym dostać raczej coś niebanalnego. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem próżna. Po prostu uważam, że facet może wysilić się bardziej, niż wybór Groupona na sushi. Zwłaszcza, że znajoma chwaliła się ostatnio, jak mąż zabrał ją na... kolację w ciemności. Brzmi super, prawda? Nie miałabym też nic przeciwko, żeby walentynki spędzić w escape roomie.

Marysia, lat 23

Nigdy nie byłam w poważnym związku, więc walentynki również omijałam zawsze szerokim łukiem. Nie zapomnę jednak święta zakochanych sprzed kilku lat, kiedy mój słynący z durnych pomysłów brat, postanowił przygotować prezenciki dla wszystkich kobiet w naszej rodzinie.

Upominek składał się z kartki z obleśnym wierszykiem (mnie dostało się błyskotliwe "miłość jest jak żul - jest wszędzie") oraz raczej seksistowskiego prezentu (stałam się posiadaczką nowiutkiej chochli).

Czegoś mnie jednak tamte walentynki nauczyły. Kiedy już znajdę swoją drugą połówkę, wolałabym dostać coś użytecznego, a nie słodko-romantyczny podarek, który kilka dni później stanie się już nieprzydatny. Uwielbiam sushi - zestaw do jego przygotowania byłby w sam raz!

Jeśli mimo wszystko uważasz, że najprostsze prezenty są najlepsze - koniecznie sprawdź nasze pozostałe propozycje:

Komentarze (2)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: desert

    0

    Tak chamskiej reklamy to już dawno nie widziałem. W akapicie piszecie o romantycznej kolacji i biżuterii/perfumach a pod akapitem siup reklama kolczyków... Aż się nie chce reszty czytać bo w tych akapitach są wypociny dorosłych kobiet, które opisują walentynki z czasów liceum... Skoro takie były fajne w czasie liceum a ja wtedy nie miałem kasy to i teraz nie klikne w reklame...

  • avatar

    mcguirre

    0

    :) Oj naiwniacy, marzenia to ma handel i usługi w tym dniu a największe to pobić kolejny rekord zysku. I co roku te marzenia im się spełniają. Sztuczne święto rozdmuchane przez marketingowców :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy