Będzie film o Freddiem Mercurym. Kto zagra główną rolę?

Nie Sacha Baron Cohen - jak wielokrotnie spekulowano - ale Rami Malek (znany m.in. z serialu "Mr. Robot") zagra wokalistę zespołu Queen.

O filmie "Bohemian Rhapsody" mówi się od dawna. Wielokrotnie informowano, że rolę charyzmatycznego wokalisty grupy Queen - m.in. ze względu na spore podobieństwo - zagra Sacha Baron Cohen (znany m.in. z produkcji "Borat"), ale ten ostatecznie odmówił wzięcia udziału w przedsięwzięciu. Powód? Jak to zwykle w takich przypadkach bywa - różnice artystyczne. Twórca "Bruno" chciał, aby w filmie nie wybielać postaci Mercurego. Pokazać artystę ze wszystkimi jego zaletami, ale i wadami. To stanowczo nie spodobało się producentom, dla których równie cenny co dorosły widz, jest również ten poniżej 18. roku życia.

Ostatecznie, po długim castingu, rolę wokalisty zaproponowano Ramiemu Malekowi. Aktor nim stworzył świetnie przyjętą kreację w serialu "Mr. Robot" (odebrał za nią nagrodę Emmy) raczej tułał się po drugoplanowych produkcjach w stylu "Nocy w muzeum". Choć wizualnie jest znacznie mniej podobny do Mercurego niż przymierzany wcześniej Cohen, jego ostatnie dokonania aktorskie mogą budzić nadzieję.

Reżyserią "Bohemian Rhapsody" zajmie się najprawdopodobniej Bryan Singer ("Podejrzani", "X-Men"). Za scenariusz ma odpowiadać Anthony McCarten, autor scenariusza do "Teorii wszystkiego". Produkcją muzyczną dzieła zajmą się członkowie Queen: Brian May i Roger Taylor.

Więcej o: