Thomas Mueller vs. reprezentacja San Marino

Kilka dni temu piłkarska reprezentacja Niemiec rozgromiła w eliminacjach do mistrzostw świata drużynę San Marino. Żadna niespodzianka. Zaskakująca okazała się za to opinia niemieckiej gwiazdy - Thomasa Muellera - który w niewybredny sposób skomentował styl gry konkurentów.

- Jaki jest sens rozgrywania spotkań, w których jest taka przepaść w prezentowanym poziomie? - pytał po ostatnim gwizdku napastnik reprezentacji Niemiec i Bayernu Monachium. Słowa piłkarskiej gwiazdy spotkały się z krytyką fanów futbolu na całym świecie.

Nie można było spodziewać się innej reakcji - w czasach, kiedy federacje piłkarskie wprowadzają zielone kartki mające nagradzać zawodników za grę fair play, takie wypowiedzi, delikatnie mówiąc, nie są mile widziane. Niemieckie władze sportowe jeszcze nie skomentowały słów swojego zawodnika. Głos zabrali za to przedstawiciele San Marino.

Alan Gasperoni - rzecznik prasowy ostatniej drużyny w grupie C - przedstawił kilka dowodów, przeczących ostrej tezie Muellera. Przede wszystkim działacz wykpił fakt, że niemiecki napastnik nie zdobył w meczu żadnego gola (mimo, że jego reprezentacja wygrała aż 8:0): - Nie mów, że nie byłeś wkurzony, kiedy nasz bramkarz powstrzymał cię przed trafieniem do siatki - napisał Gasperoni.

Na sportowych prztyczkach się nie skończyło - przedstawiciel reprezentacji San Marino odwołał się również do niemieckiej historii: - Wy, Niemcy, nigdy się nie zmienicie, mimo że historia pokazała wam, że "dokuczanie" innym nie zawsze gwarantuje zwycięstwo. Choć wasi piłkarze noszą piękne stroje Adidasa, wciąż pozostają tymi, którzy do sandałów zakładają skarpetki - podsumował Gasperoni.

Futbolowa drużyna San Marino składa się z półamatorów, dla których piłka nożna to przede wszystkim pasja, w żadnym wypadku sposób na zarabianie pieniędzy. W eliminacjach do mistrzostw świata bądź Europy grają od szesnastu lat. W tym czasie wygrali jedno spotkanie, cztery zremisowali i przegrali aż 134.

To kolejne w ostatnich latach zamieszanie związane z piłkarzami niemieckiej reprezentacji. Po zdobyciu mistrzostwa świata w 2014 roku, kilku zawodników kadry odtańczyło publicznie mający zawstydzić Argentyńczyków taniec (ulegli Niemcom w finale), nazywając ich piłkarzy "pastuchami".

Więcej o: