Bardzo dziękujemy za tę funkcję, Netflix!

Już oficjalnie. Netflix stał się jeszcze lepszym serwisem niż dotychczas. Choć nic na to nie wskazywało, internetowy potentat wprowadził możliwość oglądania produkcji w trybie offline.

Jeszcze do niedawna sam Reed Hastings - CEO Netflixa - zarzekał się, że raczej nie planuje wprowadzenia takiej możliwości. Z czasem jego stanowisko stawało się mniej dosadne, ale o konkretnych planach nie słyszano. - Uważnie przyglądam się temu tematowi, ale w tym momencie nie mam zamiaru wprowadzenia trybu offline do Netflixa - Hastings przyznawał w rozmowie z "Next.gazeta.pl" podczas uroczystej premiery serwisu w Polsce.

Ale jednak. Bez hucznych zapowiedzi udostępniono użytkownikom tryb offline. Nie wszystkie produkcje można jeszcze zapisywać w pamięci urządzenia, ale flagowe dzieła Netflixa - na czele z "House of Cards" czy "Narcos" - jak najbardziej! Biblioteka ma sukcesywnie rosnąć.

Naszym zdaniem to doskonałe posunięcie! Chociażby korzystając z usług PKP nie zawsze mogliśmy spędzać podróż przy ukochanych serialach - pociągi często nie są zaopatrzone w Wi-Fi, a zasięg sieci komórkowej lubi się na trasie gubić. Na szczęście wygląda na to, że kręcące się kółeczko oznaczające szukanie sieci, będziemy oglądać coraz rzadziej.

Usługa jest dostępna w każdym pakiecie na urządzeniach Android i iOS. Wystarczy zaktualizować aplikację.

Więcej o: