Ile można zarobić podczas oscarowej gali?

Jimmy Kimmel - prowadzący przyszłoroczną galę oscarową - zdradził w programie radiowym "Kevin & Bean", ile zarobi podczas najważniejszej filmowej nocy w roku. Stawka jest zaskakująco niska...

15 tys. dolarów - bo o takiej sumie mowa - przy 10 milionach dolarów (tyle Kimmel zarabia rocznie) to tyle, co nic. Zwłaszcza, że wartość jednego zestawu upominków, które nominowani otrzymywali w zeszłym roku, sporo przekroczyła 200 tys. dolarów.

Jak zdradził showman: to standardowa kwota dla prowadzących Oscary. - A przynajmniej tak mi powiedziano - komentował Jimmy Kimmel, spekulując jednocześnie, że to właśnie pieniądze sprawiły, że gwiazdy chętniej widziane w roli gospodarza tego magicznego wieczoru, po prostu odmówiły. Fałszywa skromność? Niekoniecznie, bo "The Guardian" słusznie już zauważył, że ogłoszenie wyboru mistrza oscarowej ceremonii odbyło się później niż zwykle. To potwierdzałoby tezę, jakoby Kimmel nie był jednym z pierwszych wyborów Akademii.

Przyszłoroczna gala oscarowa odbędzie się 26 lutego w Los Angeles (nominacje poznamy miesiąc wcześniej). Wybór Kimmela nie spotkał się z krytyką mediów - tytuły prasowe za Oceanem podkreślają, że po latach bardziej kontrowersyjnych prowadzących (Seth MacFarlane czy Ellen DeGeneres), organizatorzy wreszcie postawili na bezpieczniejszą osobę. Jimmy Kimmel słynie ze swojego niewulgarnego poczucia humoru, stąd celebryci tak chętnie goszczą w jego talk show.

Więcej o: