Coldplay, czyli jak zjeść swój ogon

Kuba Dobroszek
02.03.2017 13:05
A A A
Coldplay na Stadionie Narodowym w Warszawie w 2012 r.

Coldplay na Stadionie Narodowym w Warszawie w 2012 r. (COLDPLAY FOT. ADAM STĘPIEŃ)

Jeśli jeszcze na dobre nie zdążyłeś się zaznajomić z ostatnim dokonaniem brytyjskiego zespołu, to lepiej się pospiesz, bo chłopaki z Coldplay wracają z nową EP-ką. Ale sensu w tym tyle, co w ostatnich sezonach "Prison Break".

Z genialnych młodych artystów, Coldplay szybko stali się synonimem obciachu. Przynajmniej w moim prywatnym rankingu.

No dobra, może obciach to nazbyt dosadne określenie, ale wciąż nie potrafię zrozumieć, jak autorzy takich utworów jak "Fix You" czy "Yellow" rozmieniają swój talent na drobne, kiepskie płyty. Ostatnim dającym się słuchać albumem był "Mylo Xyloto", ale polubiłem go chyba tylko dlatego, że byłem wtedy na drugim roku studiów, więc nieźle mi się kojarzy. Później równia była na tyle pochyła, że już nikomu raczej się nie chwalę dwukrotnym słuchaniem grupy na żywo.

Tym razem zespół postanowił dać fanom EP-kę zatytułowaną "Kaleidoscope", na którą składa się pięć utworów. Wokalista Chris Martin nazwał ją "siostrzanym wydawnictwem" w stosunku do ostatniego albumu długogrającego, jakim był wydany w 2015 roku "A Head Full of Dreams".

Płyta "Kaleidoscope" ukaże się 2 czerwca, a promuje ją ten oto utwór:

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Beyonce Kto zastąpi Beyonce na Coachelli?
  • Roger Waters podczas inscenizacji 'The Wall' na Stadionie Narodowym w Warszawie Reaktywacja kultowego zespołu coraz bliżej?
  • Jack Nicholson z przejęciem śledzi zmagania Lakersów z Boston Celtic. Jack Nicholson ponownie na dużym ekranie
Komentarze (2)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    xerathus

    0

    Jeśli "Ghost Stories" to słaba płyta, to ja jestem święty turecki. No, ale jeśli ktoś jest emocjonalnym troglodytą, to tego kompletnie nie zrozumie.
    Polecam panu autorowi wywiad, którego udzielił Chris Martin dla BBC One (trochę ponad godzinę), może coś się rozjaśni w makówce.

  • avatar

    Gość: Czytelnik

    0

    Kuba Dobroszek - tego tekstu nie da się czytać. Nic z niego nie wynika. To mniej więcej takie komentowanie, jak krytyka pseudo znawców piłki nożnej o niskim poziomie sportowym Roberta Lewandowskiego. Jak Pan zacznie pisać takie teksty, jak Coldplay gra, to wówczas przeczytam kolejny artykuł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy