W czym serwować piwo? O trudnej sztuce degustacji

Bo serwować piwo to też trzeba umieć!

Bo serwować piwo to też trzeba umieć! (Zmurciuk_K / iStock)

Nie samym kuflem człowiek żyje. Choć to wciąż najpopularniejsze naczynie, w którym podaje się piwo, warto pamiętać, że niektóre odmiany wymagają bardziej specjalnego traktowania.

Na początku zaznaczamy - degustacja piwa to cały proces odbywający się przy współpracy wielu zmysłów:

- wzrok: pierwszy kontakt z napojem. Kolor sugeruje chociażby smak i charakter piwa a oszroniona szklanka (w wielu przypadkach) wręcz zaprasza do spróbowania...
- słuch: bo nic tak nie wprawia w dobry nastrój, jak dźwięk otwieranej butelki!
- dotyk: piwo wyczuwamy na języku, oceniamy temperaturę
- smak: tu chyba nie trzeba komentarza
- węch: bo aż 80 proc. wyczuwanego smaku ma źródło w zapachu!

Istotnym elementem degustacji jest też sprawdzenie odczucia... bólu. Tak dzieje się w przypadku, gdy piwo zawiera pikantne nuty, np. chilli.

Degustacją piwa zawodowo zajmują się sensorycy. To bardzo przyjemna praca, która - w uproszczeniu - sprowadza się do pięciu podstawowych kroków:

1. Powąchaj piwo, lekko mieszając szklanką. Szklanka powinna znajdować się ok. 15-30 cm od nosa. Wyczujesz tzw. aromaty zielone - woń chmielu, zapachy produkowane przez drożdże. W mocno nachmielonych piwach czasami czuć nuty tytoniu, ziół, róży, nawet zapach palonej kawy.
2. Mocno zamieszaj szklanką, weź głęboki wdech. Teraz możesz wyczuć aromaty brązowe, pochodzące ze słodu. Mogą być to nuty karmelowe, biszkoptowe, waniliowe, maślane, palone czy orzechowe.
3. Przykryj szklankę dłonią, energicznie zamieszaj i powąchaj. To sposób, by poczuć aromaty owocowe. Najczęściej będzie to zapach bananów, gruszek, brzoskwiń, jabłek, a nawet anyżu.
4. Weź mały łyk. Pozwól, by piwo oblało język, policzki i podniebienie, wtedy dopiero połknij. Najpierw zazwyczaj wyczujesz słodową słodycz, potem ożywczą kwaśność z cierpkimi nutami. Na tylnej części języka pojawi się goryczka z taninowymi posmakami. Posmak powinien pozostać chwilę po przełknięciu piwa.
5. Zatkaj nos i weź mały łyk. Ponieważ aż 80 proc. smaku ma źródło w zapachu, po zatkaniu nosa wyczujesz tylko podstawowe smaki - słodki, kwaśny, słony i gorzki. Próbując lekkich piw, poczujesz się, jakbyś pił wodę, smak będzie bardzo płaski.

Okej, degustować już potrafisz. Teraz ważne pytanie: w czym degustować? Sposobów na serwowanie piwa jest tak naprawdę mnóstwo, żeby nie zanudzać cię specjalistyczną wiedzą, podajemy te podstawowe (bez których ani rusz!):

- lager: podajemy w wysokich szklankach z cienkiego szkła. Dlaczego cienkiego? Bo takie podkreśla orzeźwiający smak, z którego słyną właśnie lagery.
- ciemne: te podajemy w specjalnych kielichach. Takie naczynie umożliwia podgrzewanie piwa dłonią, co sprzyja smakowaniu kawowego aromatu.
- pilsner: tutaj istnieją dwie główne szkoły. My preferujemy jednak tę, zgodnie z którą piwo serwuje się w solidnym kuflu, niczym w najlepszych gospodach!
- owocowe: zdaniem wielu owocowe piwo to nie piwo, ale popularności temu rodzajowi odmówić nie można. Taki alkohol serwujemy w specjalnych szklankach ze stopką (trzymamy właśnie za stopkę, dzięki czemu chronimy napój przed ogrzaniem). 
- ale: do tego piwa przyda nam się prosta szklanka z grubego szkła. Wszystkie charakterystyczne (zwłaszcza dla brytyjskich ale) aromaty uwalniają się właśnie w takim naczyniu.

Odpowiednie serwowanie piwa ma nie tylko znaczenie prestiżowe. Owszem, sposoby na podanie w jakiś sposób wiążą się z historią, z tradycją związaną z konkretnym gatunkiem, ale sztuka smakowania ma przede wszystkim najbardziej praktyczny wymiar. Bo dopiero odpowiednie szkło pozwoli ci poczuć bogactwo smaków.

Smacznego!

Komentarze (21)
W czym serwować piwo? O trudnej sztuce degustacji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    yassmen

    Oceniono 35 razy 25

    Artykuł wygląda jakby go bot napisał..

  • avatar

    ismalia

    Oceniono 22 razy 22

    Kolejny artykuł z serii "Jak zostać kardiochirurgiem w weekend"

  • avatar

    ewangelizator_carvingu

    Oceniono 35 razy 17

    dorabianie ideologii do picia piwa, z butelki to już nie wolno sie napić? małe 0,3 tak najlepiej wchodzi

  • avatar

    Gość: F. Kiepski

    Oceniono 16 razy 12

    Ja piję tylko FULL i to prosto z puszki. Tak się rozsmakowałem, że mnie żona co tydzień rozwodem straszy,

  • avatar

    labeo

    Oceniono 8 razy 6

    A czy ktoś rozróżnia w gazecie ciemnego lagera od stouta, portera czy RIS-a? I niby tak samo powinien być podawany?

  • avatar
  • avatar

    Gość: piwoszsz

    Oceniono 6 razy 4

    z butelki nie mozna?

  • avatar

    Gość: bjiróś

    Oceniono 16 razy 4

    A nie lepiej kóltólarnie pierdyknąć na szybko trzy strongi z gwinta, aż się we łbie zakolebie i nie zawracać sobie tyłka jakimiś szklankami.

  • avatar

    gnago

    Oceniono 4 razy 2

    bełkot każdy napój nadaje się do picia z każdego naczynia. Byleby nie siorbać bo to zbyt roślinożerne niczym krowa.
    Tak smo do powodzenia procesu defekcji nie jest niezbędna srajtaśma. Owszem jest wygoda

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy