Nie tylko winyle. Rośnie liczba świadomych odbiorców muzyki

25.10.2017 15:53
Technics - sprzęt dla koneserów

Technics - sprzęt dla koneserów (Fot. materiały prasowe)

Neil Young, jeden z najsłynniejszych muzyków na świecie, jest ogromnym przeciwnikiem MP3. Jego zdaniem to format proponujący słuchaczom zaledwie 20 proc. tego, co zostało nagrane w studiu przez artystów. Choć wszechobecna cyfryzacja dotknęła również świata muzyki - czego dowodem jest popularność MP3 - nie wszyscy idą na łatwiznę, a liczba świadomych odbiorców wciąż rośnie.

A ci nie ograniczają się wyłącznie do sięgania po płyty CD ulubionych zespołów, ulokowanych na półkach popularnych sklepów z elektroniką. Nie wystarcza im stratna jakość proponowana przez większość serwisów streamingowych ani teledyski prezentowane na oficjalnych kanałach artystów w mediach społecznościowych. Jak powiedział w rozmowie z "LOGO" raper Grubson, i tak zawsze najważniejsza jest energia, którą przekazuje się fanom na koncertach. Co jednak, kiedy na koncert wybrać się nie możemy?

CZARNE PŁYTY
W mediach sporo mówi się od dawna o powrocie mody na płyty winylowe. Ale zdaniem dziennikarza muzycznego Piotra Metza kupowanie "czarnych płyt" przestało być już wyłącznie fanaberią zagorzałych melomanów - stało się po prostu naturalnym wyborem osób, których interesuje prawdziwy, czysty dźwięk. Coraz więcej zespołów wydaje swoją twórczość również na winylach, a eksperci na całym świecie ze stuprocentowym przekonaniem wieszczą, że "czarna płyta" przeżyje CD.

Jasne, winyle nie są tanie. I wymagają więcej zachodu - musisz odpowiednio zorganizować miejsce na swoją kolekcję, a niektóre tytuły znajdziesz wyłącznie w wyspecjalizowanych antykwariatach. Gdy już dorwiesz wymarzony album - ot chociażby sześciopłytowe wydanie Milesa Davisa - i położysz go na swoim sprzęcie, co dwadzieścia minut będziesz musiał wstawać, by zmienić stronę (podobno przez 20 minut człowiek może koncentrować się wyłącznie na muzyce, bez robienia sobie przerwy, stąd taka długość stron "czarnych płyt"). Ale wszyscy chórem przyznają, że warto, bo podczas odsłuchu zwykłej MP3 nie usłyszysz słynnego skrzypnięcia krzesła, które można wychwycić w "A Day in the Life" - piosence kończącej jeden z najważniejszych albumów w historii muzyki, czyli "Sgt. Peppers's Lonely Hearts Club Band" Beatelsów.

Technics
Fot. materiały partnera

Kolejne trudności pojawiają się wtedy, gdy odkryjesz, że w piwnicy u babci jednak nie uchowała się stara Unitra, więc będziesz musiał samodzielnie wybrać sprzęt. Warto wiedzieć, że na jakość gramofonu składają się trzy elementy: napęd, igła i wkładka (należy pamiętać, że to przeważnie sprzęt bardzo czuły - z wyjątkiem gramofonów stricte didżejskich, bardziej wytrzymałych). Fantastyczną jakość gwarantują urządzenia marki Technics, ot chociażby te z kultowej serii SL-1200. Firma od kilkudziesięciu lat dostarcza gramofonów na najwyższym poziomie (już na początku lat 70. wprowadziła na rynek pierwsze gramofony z napędem bezpośrednim). Najnowsze modele to m.in. układy sterowania wykorzystujące najnowszą technologię sterowania używaną w napędach Blu-ray. Co to oznacza w praktyce? Możliwość cieszenia się muzyką w bogatym, pełnym brzmieniu, jakie zapewniają wyłącznie płyty analogowe. A do tego - co zapewne spodoba się ceniącym wygląd i elegancję - najnowsze modele to solidne materiały i jeszcze atrakcyjniejsza stylistyka. Bez obaw o zakłócenie świetnie zaaranżowanego wnętrza będziesz mógł postawić taki gramofon w salonie.

WYSOKA JAKOŚĆ
Nie wszyscy jednak mają w sobie tyle motywacji, by zabierać się za kolekcjonowanie winyli. Tym z pomocą przychodzi... Tidal! Tak, serwis streamingujący muzykę! Tego typu aplikacje, choć znacząco wpłynęły na dostęp do muzyki (tanie abonamenty umożliwiają odsłuch niemal wszystkich najważniejszych płyt) są krytykowane za jakość odsłuchu. Na przykład Spotify oferuje jakość maksymalnie na poziomie 320 kbps (dla porównania odsłuch na Youtube to max 384 kbps). Że się tak wyrazimy: trochę kicha.

I właśnie w tym momencie z impetem wkracza Tidal, proponujący abonament "Hi-Fi". Owszem, sporo droższy, ale za to oferujący pliki o bezstratnej kompresji w formacie FLAC 1411 kbps. Mówiąc wprost: to muzyka blisko cztery razy głębsza, maksymalnie zbliżona do tego, co zespół i producent nagrali w studiu.

Brzmi świetnie, prawda? Jednak sama wysokiej jakości muzyka nie wystarczy, bo większości niuansów i tak nie wychwycisz na sprzęcie kupionym za grosze na wyprzedaży. Tutaj znów z pomocą przychodzi firma Technics. Jeśli mamy raczej spokojnych sąsiadów, warto zdecydować się na stereofoniczne słuchawki klasy premium EAH-T700. Sprzęt charakteryzuje się strukturą zapobiegającą wibracjom i odbiciom; ponadto wykorzystano w nim kuty materiał aluminiowy, gwarantujący jeszcze lepszą skuteczność dźwięków. Uwierz - nie ma nic wspanialszego, niż Led Zeppelin, słuchane o 2 w nocy na porządnych słuchawkach...

Technics
Fot. materiały prasowe

A jeśli sąsiadom nie będzie przeszkadzało "Stairway to Heaven" kołyszące cię do snu po ciężkim dniu w pracy, zdecyduj się na zestawy Technicsa: odpowiednie wzmacniacze w połączeniu z odtwarzaczami i systemami głośnikowymi to marzenie każdego melomana. OTTAVA SC-C70 i wzmacniacz SU-G700 to produkt audio niezwykle innowacyjny z technicznego punktu widzenia. Nie bez powodu producent reklamuje go hasłem "moc zaklęta w dźwięku". Kompaktowy system stereo SC-C70, to urządzenie typu "all in one" posiadające wbudowane w obudowie 5 głośników. W efekcie uzyskano krystalicznie czyste brzmienie bez słyszalnych zniekształceń. SC-C70 posiada również funkcję LAPC, czyli opracowaną przez Technics technologię kalibracji fazy dostosowaną do obciążenia, która gwarantuje doskonałą współpracę z głośnikami. Aby zoptymalizować efekt dźwięku przestrzennego, naprzeciwko głośników wysokotonowych zamontowano soczewki akustyczne, które rozprowadzają i rozpraszają dźwięk - zwłaszcza w zakresie wysokich częstotliwości.

INNY ŚWIAT
Jednocześnie fani muzyki poszukują również innych form obcowania z muzyką. W Stanach Zjednoczonych powróciła moda na... kasety magnetofonowe! Niektóre szkoły sprawiają wrażenie jakby żywcem przeniesionych do lat 90., bo po korytarzach znów latają uczniowie dzierżący w dłoniach sfatygowane walkmany. A po mediach społecznościowych roznoszą się oferty sprzedaży wymian czy kupna/sprzedaży tego typu nośników...

Należy również wspomnieć, że wiele - wydawałoby się - rewolucyjnych pomysłów po prostu się nie sprawdziło. W 2004 roku francuski multiinstrumentalista Jean Michel Jarre zebrał swoje najważniejsze utwory i wydał ich kompilację na... DVD! Poszczególne dźwięki i melodie nagrano w studiu w systemie 5.1, co miało gwarantować dodatkowe emocje. Owszem, brzmiało to atrakcyjnie, ale fakt, że Francuz nie znalazł zbyt wielu naśladowców, świadczy chyba o tym, że nie był to najtrafniejszy pomysł...

Warto pamiętać, że świadome słuchanie muzyki nie ogranicza się wyłącznie do wyboru zespołów. To także decyzja czy chcemy słuchać marnej jakości dźwięków, czy naprawdę chcemy zatopić się w emocjach, wymyślonych przez artystów. My nie mamy wątpliwości na co się zdecydować...

Materiał powstał we współpracy z marką Technics
www.technics.com/pl/

Komentarze (86)
Nie tylko winyle. Rośnie liczba świadomych odbiorców muzyki
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    pandemonium234

    Oceniono 45 razy 23

    Taaaaak... Analogowe brzmienie z analogowej płyty, którą wytłoczono z cyfrowo nagranego lub - co gorsze - zremasterowanego źródła :D :D :D
    Ale kasa płynie... Do tego, co zabawne, wzrost zainteresowania winylami spowodował wzrost ich ceny...

  • Piotr Grygo

    Oceniono 85 razy 19

    Z pewnością szuranie krzesłem i szum to kwintesencja muzyki. Hipsterka, artykuł sponsorowany i nic więcej. Do vinyli można mieć sentyment ale twierdzenie że oferują lepszą jakość niż bezstratne formaty cyfrowe jest fanaberią na poziomie antyszczepionkowców.

  • avatar

    bialoskory

    Oceniono 20 razy 12

    "Fantastyczną jakość gwarantują urządzenia marki Technics, ot chociażby te z kultowej serii SL-1200"
    Autor albo nie ma pojecia o sluchaniu winyli w domu, skoro poleca technicsa i na dodatek djejskiego "direct drive" SL1200. Albo ten artykul to taka troche nieudolnie zamaskowana reklama. stawiam ze oba stwierdzienia sa prawdziwe. A mozna bylo np. napisac cos o czeskiej firmie SEV Litovel, ktora od kilku lat rzadzi na rynku gramofonow, itd, itd.

  • avatar

    Gość: Reklamaniak

    Oceniono 15 razy 11

    Mogliście po prostu wrzucić listę modeli które chcecie sprzedać, plus zdjęcia i opis funkcji/parametrów. Bo ta cała reszta o tym jak to przekładanie winyli co 20 minut jest praktycznie zaletą, czy ile kbps daje Tidal to, że się tak wyrażę, trochę kicha i po prostu zaniża wiarygodność reklamy...

  • avatar

    Gość: qwerty

    Oceniono 18 razy 10

    przepraszam bardzo, że się "wtranacam", ale powyższy tekst to bełkot analogowy.
    w czystej postaci.
    bezstratnej.
    odbierany tak samo jak został wyprodukowany tego bełkotu, czyli bełkot 1:1, w którym można wyczytać nawet słynne skrzypnięcie krzesła przed napisaniem tego słynnego zdania "...nie ma nic wspanialszego, niż Led Zeppelin, słuchane o 2 w nocy na porządnych słuchawkach..."

    wydajcie ten tekst na winylu...
    KONIECZNIE!

  • avatar

    ka2

    Oceniono 10 razy 8

    Sa takie studia, które tłoczą winyle z taśm matek. Ale te płyty są drogie, tak jak drogi jest sprzęt do ich odsłuchu, najlepiej w specjalnie przygotowanym pokoju. Niestety, droga zabawa to jest.

  • Piotr C

    Oceniono 9 razy 7

    Cyfryzacja to nie tylko mp3. To także bezstratne formaty identyczne z zapisem w studio. Wystarczy chcieć je kupić.

  • avatar

    Gość: Ksawery Brata

    Oceniono 21 razy 7

    Pani(e) Partnera, wypadałoby zaznaczyć, że jest to artykuł sponsorowany... zwłaszcza na głównej stronie gazety.pl, gdzie dziś jest link do tego tekstu.

  • avatar

    eselk

    Oceniono 7 razy 5

    Ale rozmawiamy o winylach wytłoczonych lata temu czy te dzisiejsze podróby winyli, na których może wydać każdy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy