Aparaty jak zegarki - dlaczego warto nabyć prestiż

16.11.2017 15:43
W 2012 roku premierę miał film "Sugar Man. Niezwykła historia Sixto Rodrigueza - muzyka, którego twórczość dość niespodziewanie stała się manifestem walczących z apartheidem w RPA - została nagrodzona m.in. Oscarem w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. Tymczasem mało kto wie, że część ujęć nakręcono... iPhonem!

Zwolenników wykorzystania niestandardowych, jak na filmowców, narzędzi przybywa. Nie tak dawno jeden z najbardziej utalentowanych polskich operatorów filmowych - Sławomir Idziak - udzielił wywiadu portalowi Naszemiasto.pl, w którym stwierdził: - Da się zrobić dobry film telefonem! Świetnym przykładem jest "127 godzin", który idealnie nadawałby się do sfilmowania niewielkim urządzeniem. Oczywiście jakość techniczna nagrania byłaby gorsza, ale przecież najważniejszym elementem tej produkcji jest spowiedź bohatera do małej kamery.

Zanim smartfony - i oferowane przez nie możliwości - wtargnęły do świata kina, wygodnie rozpanoszyły się na rynku telewizyjnym. Sporo materiałów w brytyjskiej BBC powstaje przy użyciu telefonów komórkowych, nie wspominając już o mniejszych stacjach, które często, tnąc koszty, rezygnują z drogiego sprzętu.

NO WŁAŚNIE, CIĘCIE KOSZTÓW

Choć smartfony dają coraz większe możliwości uwieczniania chwil (jak np. mający polską premierę kilka dni temu LG V30, reklamowany jako najlepszy telefon dla filmowców i fotografów), wciąż traktuje się je jako tańszy substytut lub zwykły gadżet. Trudno się dziwić, wszak nieważne jak dobrą specyfikację miałby telefon komórkowy, nie może on w pełni konkurować z profesjonalnym sprzętem. Ku rozczarowaniu nowofalowych wizjonerów.

Telefon komórkowy to po prostu wielofunkcyjny gadżet, bez którego niektórzy nie wyobrażają sobie życia. Owszem, zrobimy nim zdjęcie, ale jednak to po prostu gadżet. Natomiast aparaty fotograficzne nie tylko spełniają wymagania profesjonalnych fotografów - niczym prestiżowe zegarki stają się wyznacznikiem pozycji społecznej, są dobrem niemal luksusowym. W czasach, gdy zdjęcie możemy wykonać zwykłą komórką, mało kto pozwala sobie na profesjonalny sprzęt. Tak jak mało kto kupuje Doxę czy Vostoka, skoro może mieć efekciarskiego Swatcha za bezcen.

PAN BEZLUSTERKOWIEC OLYMPUS

No dobra, kupujesz tę gadkę o prestiżu i możliwościach technologicznych. Z pewnością już wizualizujesz sobie, jak stoisz w kolejce po najnowszą lustrzankę. A czy wiedziałeś, że lustrzanki to już niekoniecznie najlepsze, co wymyślono w segmencie foto? Coraz popularniejsze stają się ostatnio aparaty bezlusterkowe, które nie dość, że wciąż są na rynku czymś świeżym - a więc jesteś na czasie - to jeszcze oferują możliwości godne mistrzów fotografii. A więc prestiż.

Olympus - wiodąca marka na rynku bezlusterkowców - już jakiś czas temu zaprezentował OM-D E-M1 Mark II, model należący do serii OM-D. Jak szczyci się producent, sprzęt ma ogromne możliwości i jest świetną propozycją dla profesjonalistów fotografujących dziką naturę, dla reporterów i podróżników, a także dla fotografów pracujących w studiu. Nabywając prestiż, prawdopodobnie chcesz również nabyć profesjonalizm. Ten aparat w tym pomoże.

Dzięki trybowi AF Tracking jeszcze szybciej ustawisz ostrość podczas fotografowania przemieszczających się obiektów. Nowy model pozwala nagrywać filmy 4K, posiada 5-osiową stabilizację obrazu oraz procesor TruePic VIII, który w połączeniu z sensorem Live MOS 20M, gwarantuje niewiarygodną szybkość autofokusa i wysoką jakość zdjęć. Trzymając się zegarkowych analogii, Olympus OM-D E-M1 Mark II jest niczym zegarek kwarcowy na tle tych z napędem mechanicznym. Nie dość, że ekskluzywny, to jeszcze otwiera perspektywy, o jakich nie miałeś nawet pojęcia.

To z pewnością dobry moment na otwarcie perspektyw, bo do 31 grudnia model OM-D E-M1 Mark II jest dostępny w wyjątkowej ofercie specjalnej. Kupując go w wybranych sklepach (pełny wykaz dostępny jest na stronie internetowej), zaoszczędzisz aż 1000 zł. Dodatkowo otrzymasz - zupełnie za darmo - torbę fotograficzną Vojo 28BK, a także VOUCHER M.ZUIKO PRO upoważniający do kupienia dowolnego obiektywu M.Zuiko z rabatem wynoszącym 800 zł (maksymalnie trzech sztuk; voucher należy wykorzystać do końca stycznia 2018 roku). Tym samym możesz zaoszczędzić nawet... 3400 złotych!

PAN FOTOGRAF TY

Mając dobry sprzęt, łatwiej będzie stać się dobrym fotografem. Zwrócisz uwagę, jak ważne jest odpowiednie oświetlenie (dobrze jest fotografować zaraz po wschodzie słońca - eksperci nazywają ten moment "złotą godziną"). Zrozumiesz, że warto bawić się perspektywą oraz że tzw. "złoty podział", opisujący idealne ujęcie, powinien być wyłącznie inspiracją, a nie sztywnym zbiorem zasad.

No i w końcu - będziesz cieszył się fotografią.

Olympus
Fot. materiały prasowe Olympus

Komentarze (60)
Aparaty jak zegarki - dlaczego warto nabyć prestiż
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Aspa

    Oceniono 40 razy 36

    'Mając dobry sprzęt, łatwiej będzie stać się dobrym fotografem. Zwrócisz uwagę, jak ważne jest odpowiednie oświetlenie (dobrze jest fotografować zaraz po wschodzie słońca - eksperci nazywają ten moment "złotą godziną"). Zrozumiesz, że warto bawić się perspektywą oraz że tzw. "złoty podział", opisujący idealne ujęcie, powinien być wyłącznie inspiracją, a nie sztywnym zbiorem zasad.'
    Ciekawe... Nie wiem, czy jestem dobrym fotografem (zajmuję się tym dopiero od jakichś 35 lat...) ale wiem, że kwestii światła, perspektywy, kompozycji i właściwej ekspozycji uczyłem się używając aparatu Smiena 8M i - uwaga! średnioformatowego AMI 2. Dane mi było natomiast w długim życiu poznać ludzi obwieszonych drogim sprzętem, którzy nie bardzo wiedzieli, co z nim zrobić, więc robili bezsensowne pstryki.

  • avatar

    bodcom

    Oceniono 28 razy 22

    Obrzydliwie nachalny tekst reklamowy! Autor najwyraźniej traktuje czytelników swoją miarą bo myśli, że tak prymitywnymi sztuczkami kogoś przekona. W tym tekście nie ma grama merytorycznych argumentów.!

  • avatar

    rutylowy

    Oceniono 20 razy 20

    Panie "Materiały Partnera".
    Do bycia "dobrym fotografem" wystarczy komunijna Smiena, Zorka, Lomo.
    Liczy się TEMAT i CHWILA.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    dupajasi0

    Oceniono 8 razy 8

    Bezsensowny tekst reklamowy. I nie wiem do kogo skierowany. Bo amatorzy fotografii martwią się o pieniądze, profesjonaliści martwią się o sprzęt a mistrzowie jedynie martwią się światłem. A to mi nie wygląda na sprzęt dla profi. ;-)

  • avatar

    folkatka

    Oceniono 12 razy 8

    Mam ten aparat, tj. OM-D E-M1 Mark II, i mogę go polecić. Jest niewielki, poręczny, i ma całkiem spore mozliwości. Natomiast podkreslić musze jedno - zaden sprzet, nawet najlepszy, nie zastąpi talentu. Dla porownania - możesz sobie kupić telecastera i rzępolić na nim tak, ze uszy bedą puchły. Pozdrawiam.

  • avatar

    seboc

    Oceniono 16 razy 8

    Ten aparat jest o wiele za drogi w stosunku do tego co oferuje.
    Rowniez optyka dla systemu 4/3 jest nieuzasadnienie droga.
    Lepiej zainteresowac sie lustrzankami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy