Koszula szyta na miarę

Ceny koszul szytych na miarę nie mrożą już krwi w żyłach, a zyskać można wiele: produkt stworzony specjalnie z myślą o twoich potrzebach, sylwetce, guście, gwarancja wysokiej jakości, dobry krój, staranne wykończenie, a przez to nienaganny wizerunek.

Koszula na zamówienie nie jest luksusem zarezerwowanym jedynie dla członków rodzin królewskich, głów państw, dyplomatów, prezesów korporacji, gwiazd, choć rzeczywiście głównie to oni kupują koszule w znanych krawieckich pracowniach. Jak podkreślają angielscy wytwórcy, to rozwiązanie dla każdego, kto ma dobry smak. Kto raz spróbuje, nie zrezygnuje już z opcji szycia na miarę. Na miarę oznacza bowiem nie tylko według wymiarów, ale i na miarę pozycji życiowej, zawodowej, aspiracji, wymagań i gustu oczywiście.

 

Koszula pełna możliwości

Szycie na miarę to gwarancja kroju idealnie dopasowanego do sylwetki. Zdejmujący miarę bierze pod uwagę mankamenty figury: za krótkie lub za długie ręce, opuszczony bark, chudą lub grubą szyję, a najczęściej - wystający brzuszek. Wszystkie wady da się zamarkować odpowiednim krojem. moda, styl, mankiet, koszulaDecydując się na szycie miarowe, możesz sam wybrać tkaninę, krój kołnierzyka (jest ich kilkanaście, od prostego, klasycznego, po najbardziej rozłożysty lub spiczasty albo przypinany na guziczki) oraz krój mankietów (francuskie, czyli podwójne, do których nosimy spinki albo zapinane na dwa lub trzy guziczki). Decydujesz również o wyglądzie przodu koszuli (z kieszonką lub bez niej, sam możesz również opracować jej kształt) i formie tyłu - z plisą pośrodku, dwoma plisami równoległymi, z karczkiem, i to wciąż nie wszystkie możliwości. Dodatkowo, koszula może zostać ozdobiona monogramem, choć nie jest to konieczne, a dla niektórych jest wręcz pretensjonalne. Miało to sens w czasach, kiedy dżentelmeni z całej Europy wysyłali swoje ubiory do najlepszych holenderskich praczek.

 

Jak to się robi w Wielkiej Brytanii

Nie powinniśmy być zaskoczeni faktem, że najsłynniejsze koszule na miarę powstają w mekce męskiej mody - Londynie. Kilka pracowni pretenduje do miana najlepszej w kraju, a tym samym na świecie. Większość z nich znajduje się przy ulicy Jermyn Street w centrum Londynu (przy tej samej ulicy mieszkał niegdyś Isaac Newton). Jermyn Street jest w świecie koszul tym, czym dla garniturów kultowa, również londyńska Savile Row (pisaliśmy o tym). Jedną z najsłynniejszych pracowni jest istniejąca od 1885 r. firma Turnbull & Asser, która szyła koszule między innymi dla Winstona Churchilla. Koszulę z tej pracowni nosił również Robert Redford jako Wielki Gatsby oraz Sean Connery w roli Bonda. Firma szczyci się dostępem do setki tkanin produkowanych specjalnie na ich potrzeby w fabryce w Gloucester, gwarantuje to nietuzinkowe wzornictwo. Z kolei wśród pracowni Hawes & Curtis szyto koszule dla króla Jerzego VI i  wymyślono jeden z najsłynniejszych węzłów w krawatach - tzw. windsorski. Równie prestiżową lokalizacją jest New & Lingwood słynący ze stosowania wspaniałych tkanin (popelin, lekkich bawełen woalowych, lnów), oraz idealnego dopasowania koszuli do sylwetki. Firma utrzymuje, że swój ostateczny kształt koszula osiąga po dwóch praniach, dlatego przy szyciu, krawiec nieco naddaje tkaniny, przewidując jej kurczenie się. Zdarza się, że firma ostatnie szlify nadaje koszuli właśnie po dwóch praniach. Użytkownik odsyła je do pracowni w celu dokonania poprawek, przez co ma gwarancję, że produkt będzie perfekcyjny.

moda, styl, koszula na miarę, koszula, harvie & hudson

Sklep Harvie & Hudson można znaleźć pod numerem 77 przy londyńskiej Jermy Street. Atmosfera panująca w tej pracowni wydaje się dość sztywna, ale nie tylko dobrą koszulę można tu uszyć.

W przeciwieństwie do garniturów szytych na miarę koszule nie wymagają przymiarek w trakcie ich szycia. Do New & Lingwood z pewnością możemy mieć zaufanie. Pracownia, która powstała w 1865 r., od początku swego istnienia zaopatrywała college w Eton. Nierzadko zdarza się, że ubiera rodzinę od pięciu pokoleń. Nie mniejszą sławą cieszy się istniejąca od 1899 r. pracownia Hilditch & Key, która według ?Financial Times? jest w europejskiej czołówce w szyciu koszul na zamówienie. Firma nie tylko proponuje wykonywanie na koszuli monogramów (to standard), ale nawet ich grawerowanie na guzikach. Co charakterystyczne, pracownia gwarantuje zgodność prążków w poszczególnych częściach koszuli - na karczku, mankietach i rękawach (nie rozjeżdżają się, jak bywa to w koszulach gotowych). Koszule zawsze krojone są tu ręcznie - nożycami, za wyjątkiem mankietów i kołnierzyka, które wymagają cięcia nożem. Jedną z młodszych, ale bardzo znanych firm, jest Thomas Pink. Ich charakterystyczne różowo-czarne metki i opakowania są rozpoznawane na całym świecie. Firmę założyło w 1984 r. trzech irlandzkich braci: James, Peter i John Mullen. Ich celem było odkrycie na nowo koszuli z Jermyn Street i udostępnienie jej szerszej klienteli. Nazwa firmy została zainspirowana angielskim, osiemnastowiecznym krawcem szyjącym kurtki na czas po polowaniu - były one koloru czerwonego. Na noszących je mężczyzn mówiono, że są ?in the pink?. Dziś firma należy do potężnego koncernu dóbr luksusowych LVMH. Pink proponuje bogatą kolorystykę oraz różnorodne formy - od klasycznych po dopasowane (slim fit). Koszulę szyje się tu z 38 odrębnych elementów, kołnierzyk obrabiany jest ręcznie. Klient może buszować aż w stu rodzajach tkanin. Specjalizacją firmy jest więc różnorodność. Przedstawiciele Thomasa Pinka utrzymują, że każda koszula jest ćwiczeniem perfekcji.

moda, styl, mankiet, koszula

 

Podobieństwa i różnice

Koszule, które powstają w najbardziej renomowanych angielskich pracowniach, mają guziczki wykonane z macicy perłowej, dzięki czemu pięknie opalizują. Przy nich te plastikowe wydają się wyjątkowo nieciekawe - zżółknięte i matowe, co jest trudne do zniesienia zwłaszcza w koszulach wieczorowych. Inną typową cechą koszul szytych na miarę są pięknie wykrojone poły i wysokie wcięcie po bokach, dzięki czemu łatwiej jest koszulę wsunąć w spodnie i utrzymać we właściwym miejscu. Te charakterystyczne, półokrągłe wycięcia noszą nazwę motylego klina, bo przypominają skrzydła owada. Wszystkie koszule mają również usztywnienie w kołnierzyku, które gwarantuje jego nienaganny kształt - uwaga, wymaga on wyjęcia przed praniem. To są cechy wspólne, jednak każda z pracowni dba również o swój własny, osobisty styl. Koszule Turnbull & Asser rozszerzają się delikatnie ku dołowi i są raczej obszerniejsze (klasyczne cięcie), z kolei New & Lingwood całkowicie kieruje się preferencjami klientów w zakresie kroju i dopasowania. Harvie & Hudson słynie z wyrazistych prążków i stosowania ciężkich, angielskich jedwabi. Potrafi też wyjątkowo trafnie dobrać jedwabny krawat lub fular w zbliżonej kolorystyce. Znakiem rozpoznawczym Hilditch & Key są charakterystycznie zaokrąglone mankiety, zaś w koszulach firmy Pink zawsze spotkamy przedłużony tył. Koszulę z Jermyn Street możemy mieć w ciągu od 6-12 tygodni. Kosztuje to około 150 funtów za sztukę, choć można znaleźć również takie za 100. Przy składaniu pierwszego zamówienia, na ogół wymagane jest zamówienie przynajmniej czterech lub sześciu koszul. Za dodatkowe atrakcje, na przykład monogram, również się płaci - około 10 funtów za każdą literę. W wymienionych firmach można zakupić także bardzo angielski produkt, jakim jest przypinany kołnierzyk - biały możemy nosić na przykład do niebieskiej koszuli (koszula ma wówczas małą stójkę). Właśnie takie kołnierzyki powracają do łask na fali mody retro - choć oczywiście we współczesnych koszulach ze sklepu na ogół udają, że są odpinane. Wymiary klientów są przechowywane w archiwach, dzięki czemu zawsze można domówić kolejne egzemplarze. Najlepiej, jeśli zostaniemy wymierzeni w pracowni (część pracowni ma swoje oddziały również w Paryżu lub Brukseli), bo wówczas skorzystamy z cennej wiedzy profesjonalistów na temat swojej sylwetki, ale swoje wymiary można również przesłać on-line.

moda, styl, koszula na miarę, koszula, krawiec  

Mierzymy i nie oszukujemy

W pracowni krawieckiej zostaniesz wymierzony dokładnie. Wiele firm oferuje również taki serwis poza siedzibą - dojeżdzają do twojego biura lub domu. Jednocześnie, ponieważ rośnie liczba zamówień składanych za pośrednictwem internetu, wielu producentów szyje koszule na podstawie przesłanych do nich wymiarów (formularze znajdują się na ogół na stronie). Będziesz musiał zmierzyć obwód szyi (w zależności od twoich upodobań, krawiec zostawi przestrzeń między kołnierzykiem a szyją na jeden lub dwa palce), długość ręki, którą liczy się od ramienia do nadgarstka (należy zrobić to, stojąc prosto, z lekko ugiętym łokciem), klatkę piersiową w najszerszym miejscu, obwód bicepsa, nadgarstka, pasa i bioder. Ten ostatni wymiar ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy chcemy uszyć koszulę nieformalną, wykładaną na wierzch spodni. Mierząc się samodzielne, zrób to uczciwie. Wykonawca i tak doda nieco do każdego wymiaru. Ponieważ większość firm wymaga zamówienia przynajmniej kilku (często czterech) sztuk koszul, wpierw dostaniesz jeden egzemplarz, a po stwierdzeniu, że wszystko jest w porządku, nadejdą pozostałe.            

 

 

Tekst: Małgorzata Szwed-Kasperek

Zdjęcia: materiały promocyjne firm: DaVinci, harvie & hudson (montaż)

 

Zobacz też na Logo24:

moda, dress code

13 przykazań

Wszystkie zasady moralne udało się ująć w dziesięciu przykazaniach. Reguły noszenia garniturów są bardziej skomplikowane - ledwo upchnęliśmy je w trzynastu punktach.

Mężczyzna wieczorową porą

Złośliwi twierdzą, że smoking i frak dobrze leżą dopiero w trzecim pokoleniu. Z naszym przewodnikiem każdy mężczyzna będzie wyglądał w nich tak, jak trzeba już teraz, od zaraz.

Szycie na miarę

Mężczyźni zamawiają garnitury na miarę z różnych powodów: chcą lepiej wyglądać, zaakcentować indywidualny styl, zatuszować mankamenty sylwetki. Łączy ich jedno: prawdopodobnie już nigdy nie zamienią garnituru od swojego mistrza na żaden sklepowy mundurek.

Wokół szyi

Stara muszka i tradycyjny fular czasy popularności mają już dawno za sobą. Są jednak stroje, w których trudno wyobraźić sobie lepsze dodatki. Dlatego warto wiedzieć skąd się wzięły oraz przy jakich okazjach i jak je nosić.