Londyńska moda uliczna: dandysi i grunge'owcy

Londyn to światowe kolebka muzyki gitarowej w licznych jej odmianach. I właśnie inspiracje muzyczne są w modzie widoczne na każdej ulicy

Świadomy modowo londyńczyk zwykle jest bardzo elegancki, ale często sprawia wrażenie, jakby swoje stylizacje tworzył w oparciu o to, co akurat znalazł w śmieciach. Albo przynajmniej w lumpeksie. I to akurat jest prawda, bo w Londynie najlepsze ciuchy znaleźć można właśnie w second-handach, specjalnie selekcjonowanych i wcale nie takich tanich. To w nich ubiera się połowa miasta, uliczne stylizacje bywają więc bardzo oryginalne, żeby nie powiedzieć dziwaczne, a same ubrania sprawiają często wrażenie lekko znoszonych.

Ulubionym elementem garderoby młodego londyńczyka jest skórzana kurtka. Im bardziej znoszona, tym lepiej - wiek świadczy o oryginalności. Wśród tłumu spieszących na koncert, bądź z niego wracających londyńczyków spotkać można też czasem prawdziwego dandysa, z laseczką, w starannie, choć nietypowo, skrojonym garniturze, ozdobionego jakimś nietypowym dodatkiem, np futrzanym kołnierzem, niezależnie od pory roku.

To kolejna typowa cecha londyńskiej ulicy: niekompatybilność stroju i pory roku. Japonki późną jesienią? Żaden problem. Brak kurtki zimą, ciepły płaszcz latem? Czemu nie. Zahartowani zimnym wiatrem i nierozpieszczani nadmiarem słońca londyńczycy nie przejmują się pogodą i noszą to, na co mają ochotę.

Moda z ulic Londynu, moda męskafot. imaxtree.com

Więcej o:
Komentarze (91)
Londyńska moda uliczna: dandysi i grunge'owcy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • freya

    Oceniono 355 razy 319

    Dlaczego lubię Londyn?
    Bo tam nikt na ulicy nie ogląda się - ani, o zgrozo, nie komentuje - jak inni chodzą ubrani. Ubierasz się, jak chcesz. Modnie, niemodnie, co masz w szafie, albo jak ci w duszy gra. I nikomu NIC do tego!

  • Gość: djhdjhfd

    Oceniono 165 razy 149

    Przepraszam bardzo ale każdy kto żył w latach 90-tych wie co to był grunge i że żadne z powyższych zdjęć tego stylu nie przedstawia. Nie róbcie ludziom wody z mózgu.

  • Gość: elka

    Oceniono 153 razy 121

    i właśnie za to kocham Londyn !

  • Gość: Ja

    Oceniono 161 razy 81

    Te stroje są bardzo niereprezentatywne. Londyńska moda to burka przede wszystkim.

  • freelancer82

    Oceniono 156 razy 30

    u nas by zaraz powiedzieli ze pedal , hahah !!! taki mamy prostacki motloch w tej naszej katolickiej Bogobojnej Ojczyznie..

  • Gość: krzyhu

    Oceniono 54 razy 24

    ... tak na prawde takich interesujacych ludzi w Ladynie jest 10 - 15 %. reszta to szarosc i muzulmanska burka.
    zreszta to zalezy tez w znacznym stopniu od dzielnicy.
    miasto jak kazde inne. tylko ze zawalone muzulmanami. dramat - brud, smorod i niestety ubostwo.

  • Gość: Gruby Benek

    Oceniono 36 razy 22

    A ja czuje te spojrzenia ludzi na sobie jak jestem w sklepie. Co z tego ze mam szminke i puderek na twarzy.
    Każdy wyglada jak taki maly psycholog i ja czuje sie wtedy taki skrępowany.
    Gruby Benek

  • Gość: akuku

    Oceniono 72 razy 12

    Tylko Pan z niebieskim fryzem wygląda jak Pan, reszta jak moja 16-letnia sąsiadka. W ogóle wszyscy są strasznie wychudzeni. Nie lubię bywalców siłowni ani sportsmenów, ale już zwykłe życie sprawia że na człowieku zaczyna rosnąć jakaś tkanka mięśniowa, czemu oni są tacy anorektyczni? Dziś zrobię sobie niebieskie pasemko, howgh.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX