Akademia Stylu: po pierwsze koszula

Akademia Stylu: po pierwsze koszula

Akademia Stylu: po pierwsze koszula (fot. Jacek Marczewski)

Tym razem wcale nie chodzi o snobizm i prestiż. Dobrą koszulę nosi się dla siebie. Ciału najbliższa - najbardziej wpływa na komfort. Powinna być przewiewna, miła w dotyku, a dla wygody - dobrze skrojona. Za najlepszy materiał na koszule uważa się bawełnę. Nazwy jej odmian powinni znać wszyscy, nie tylko dżentelmeni szyjący sobie ubrania na miarę.

Popelina* (1, 2)

Najpowszechniejszy typ bawełny o prostym splocie - na jedną nitkę wątku (poziomej nici) przypada jedna nitka osnowy (pionowej nici). Nitki tkane są pod kątem prostym. Popelina przeważnie jest dość cienka i gładka, a materiał ciasno tkany.

Popelina

Popelinafot. Michał Mutor

Jej największą wadą jest to, że strasznie się gniecie (najnowsze odmiany mniej) i nie oddycha jakoś rewelacyjnie, ale jest za to bardzo wytrzymała. Ekskluzywny wariant popeliny powstaje, kiedy w wątku i osnowie używane są podwójne przędze. Uzyskana w ten sposób tkanina nazywa się two ply, doppio ritorto albo two fold.

*Termin popelina pochodzi od słowa pope, czyli po angielsku papież. Była ulubioną tkaniną używaną do szycia szat papieskich tkanych w Awinionie we Francji w XV w.

Oxford (3,4) i Royal Oxford (5)

Tkanina najczęściej stosowana w casualowych koszulach button down, jak również tych bardziej oficjalnych noszonych w chłodniejszych porach roku. Jest mięsista, ale lekka i tkana dość luźno, więc przepuszcza powietrze. To bawełna z nieco grubszej przędzy.

Oxford

Oxford

Royal Oxfordfot. Michał Mutor

Ma dwie lub więcej nici wątku na tyle samo nici osnowy, przy czym nitka w osnowie jest barwiona i ma inną grubość niż nitka w wątku, która jest zawsze koloru naturalnego - najczęściej białego. Jej bardziej ekskluzywną odmianą jest królewski oksford (royal oxford) z charakterystycznym delikatnym połyskiem. Ma bardziej jedwabistą fakturę i jest bardziej miękka w dotyku niż podstawowa wersja.

Twill (6)

Twillfot. Michał Mutor

Nitki w twillu tkane są po ukosie, najczęściej układają się w prążki diagonalne (gabardyna), jodełkę albo kurzą stopkę. Materiał dzięki temu ma ciekawą, przestrzenną strukturę i wyraźnie da się odróżnić lewą i prawą stronę. Ukośny układ nitek sprawia, że tkanina jest bardziej miękka i jednocześnie trwała. Z uwagi na sposób tkania materiał ma wyższe parametry użytkowe niż popelina, jest bardziej odporny na gniecenie, wodę i lepiej przepuszcza powietrze.

Pinpoint (7)

Pin Pointfot. Michał Mutor

To lżejsza odmiana bawełny oksfordzkiej - również tkana prostopadle, ale na dwie nitki osnowy przypada jedna nitka wątku. Delikatniejsza, więc częściej stosowana w formalnych eleganckich koszulach. Jest dużo ciekawsza od zwykłej gładkiej bawełny, bo przeważnie ma delikatną fakturę, ale nie zbyt wyrazistą, widoczną jedynie z bliska.

Sea Island (8)

Sea Islandfot. Michał Mutor

Najszlachetniejsza i najdroższa odmiana bawełny. Jest tak gładka, że często mylona z jedwabiem. Plecie się ją ze znacznie większej liczby nici na cal (2,54 cm), to znaczy 140, niż na przykład popelinę, na którą zużywa się 100 nici na cal.

Gatunek każdego materiału ma ścisły związek z gatunkiem przędzy. Im wyższy numer, tym lepsza jakość, to znaczy przędza cieńsza, dłuższa i bardziej szlachetna, o gęstszym skręcie.

Moje ulubione koszule

Zapytaliśmy przedstawicieli najlepszych pracowni szyjących męską garderobę na miarę o ich ulubione tkaniny na koszule. Poprosiliśmy, by powiedzieli w czym najchętniej chodzą na co dzień, co wkładają podczas upałów i na długą podróż samolotem.

Jarosław Szychułda, Emanuel Berg

Moją ulubioną tkaniną na koszule jest twill, a konkretnie ten o dwuskrętnym splocie nitki 140. Tkanina ta ma diagonalny splot, dzięki czemu nie gniecie się jak popelina, jest łatwiejsza w prasowaniu, a dodatkowo zawsze miękka i przyjemna w dotyku. Poza tym ma piękny, elegancki połysk.

Jarosław Szychułda






Na podróż zakładam koszule z niegniotących się tkanin z tkalni Thomas Mason. Polecam. Komfort w podróży to podstawa, dlatego stworzyliśmy specjalną linię Luxury Businness Traveller z koszulami idealnymi na służbowe wyjazdy.





fot. Jacek Marczewski


Co na upalne dni? Odpowiedź może być tylko jedna - giro inglese. Tkanina ta ma bardzo luźny splot. W żargonie mówi się o niej, że jest "sucha", co oznacza, że trudno się w niej spocić. Splot tej bawełny jest bardzo specyficzny, klienci, którzy nie znają jej wyjątkowych właściwości, raczej się na nią nie zdecydują. Jednak ci, których przekonałem, są nią zachwyceni i nie wyobrażają sobie bez niej lata.

Sebastian Piskała Balthazar
Na co dzień najczęściej noszę koszule uszyte z twillu. Lubię tę tkaninę, bo jest odporna na gniecenie, wygodna, przepuszcza powietrze i łatwo się prasuje. Latem preferuję delikatny batyst lub jedwabistą popelinę o grubym splocie. Jeśli wybieram się w długą podróż, do samolotu zakładam bardzo wygodną koszulę z miękkiej i cienkiej flaneli, a zimą - grubszą flanelę lub zawsze niezawodną koszulę uszytą z oksfordzkiej bawełny. Podczas upałów idealnie sprawdza się batyst z ultracienkiej bawełny lub oczywiście len, bo jest przewiewny. W sytuacjach biznesowych, "pod krawat" najlepsze są bawełny o rzadkiej strukturze, jak giro inglese. A moją ulubioną tkaniną koszulową ever jest najdroższa, niestety, odmiana bawełny - jedwabiście gładka Sea Island Cotton. Plecie się ją ze znacznie większej liczby nici niż np. popelinę i dlatego jest bardziej jedwabista i miękka.
Sebastian Piskała, Balthazar 

Na co dzień najczęściej noszę koszule uszyte z twillu. Lubię tę tkaninę, bo jest odporna na gniecenie, wygodna, przepuszcza powietrze i łatwo się prasuje. Latem preferuję delikatny batyst lub jedwabistą popelinę o grubym splocie. Jeśli wybieram się w długą podróż, do samolotu zakładam bardzo wygodną koszulę z miękkiej i cienkiej flaneli, a zimą - grubszą flanelę lub zawsze niezawodną koszulę uszytą z oksfordzkiej bawełny.

Sebastian Piskałafot. Jacek Marczewski

Podczas upałów idealnie sprawdza się batyst z ultracienkiej bawełny lub oczywiście len, bo jest przewiewny. W sytuacjach biznesowych, "pod krawat" najlepsze są bawełny o rzadkiej strukturze, jak giro inglese. A moją ulubioną tkaniną koszulową ever jest najdroższa, niestety, odmiana bawełny - jedwabiście gładka Sea Island Cotton. Plecie się ją ze znacznie większej liczby nici niż np. popelinę i dlatego jest bardziej jedwabista i miękka.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Krawat oprócz tego, że posiada walory czysto estetyczne jest także ważnym elementem komunikacji niewerbalnej. I mówi sporo o swoim właścicielu Akademia Stylu: wszystko o krawatach
  • Męskie płaszcze na 6 różnych sposobów Męskie płaszcze na 6 różnych sposobów
  • Carolina Herrera Akademia Stylu: smoking, frak czy garnitur?...
Komentarze (1)
Akademia Stylu: po pierwsze koszula
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    mathew777

    Oceniono 1 raz -1

    Świetny przewodnik po koszulach!
    Ja też dużo podróżuje i koszula,która się nie gniecie to moje marzenie!
    Ja ostatnio kupiłem jedną w stylu pinpoint oraz Oxford jedną w bytomiu a tą z grubszej bawełny w giacomo... jestem zadowolony przede wszystkim dlatego, że się nie gniecie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy