Szycie garnituru na miarę: 7 rzeczy, które wato wiedzieć

Kadr z filmu

Kadr z filmu "Krawiec z Panamy" (East News)

Szycie garnituru na miarę może przypominać albo fascynującą eksplorację nieznanego lądu, albo spacer po polu minowym. Do tego luksus nie lubi pośpiechu, dlatego w trakcie tego procesu musisz uzbroić się w cierpliwość.

Wostatniej dekadzie szycie na miarę stało się dobrym biznesem. Szacuje się, że w Polsce ten rynek wart jest już ponad 12 milionów złotych rocznie i wciąż rośnie. Pojawiają się nowe firmy oraz pracownie. Niestety, wiele z nich nie ma odpowiedniego doświadczenia oraz zaplecza, aby robić to dobrze. Osoby niewtajemniczone, najczęściej klienci ślubni, są ofiarami takich niesolidnych krawców. Jak więc nie dać się naciągnąć i nie wdepnąć na krawiecka minę?

Zanim złożysz pierwsze zamówienie, powinieneś dokładnie poznać ofertę kilku pracowni. W szyciu na miarę najważniejsze są trzy czynniki: krój, tkanina oraz serwis. Warto poświęcić czas, aby uniknąć problemów na późniejszym etapie i zadawać maksymalnie dużo pytań, nawet niewygodnych. Prawdziwi eksperci z radością na nie odpowiedzą. Czytanie opinii w internecie niestety nie jest dobrym pomysłem. Bardzo dużo pracowni wynajmuje ludzi, którzy piszą dla nich pochlebne recenzje. Wielu neofitów szycia na miarę również wypowiada się w quasi-eksperckich postach na temat wyższości pracowni X nad pracownią Y. W rzeczywistości nie znają się na tym. Najczęściej nigdy w życiu nie zamówili więcej niż jednego ubrania na miarę.

1. Krój. To jest najważniejszy element każdego szytego na miarę ubrania. Podstawową rzeczą, której oczekujemy od zamówionego garnituru, jest to, aby idealnie leżał i miał dobre proporcje. Oczywiście, aby tak się stało, trzeba być świadomym mankamentów własnej sylwetki. Często klient wchodzi do pracowni z określoną wizją. Nierzadko zapożyczoną z reklamy jakiejś zagranicznej marki. Niestety, trzeba pamiętać, że to najczęściej poprawione w Photoshopie zdjęcie, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dobry krawiec jest trochę architektem, ale nie jest cudotwórcą. Powinien mieć wyczucie proporcji, a często nawet jeden centymetr decyduje o tym, czy będziesz wyglądał dobrze, czy źle.

Zawsze warto zobaczyć kilka modeli pokazowych, które powinny być w każdej pracowni, oraz (jeśli są) zamówienia innych klientów. To da pewne wyobrażenie o tym, co dana firma robi. W przypadku serwisu made to measure warto przymierzyć kilka marynarek z zestawu przymiarkowego.
Każda firma ma swój styl, swój krój. Często różnice dotyczą niuansów, ale przy szyciu na miarę chodzi właśnie o detale. Dziś powszechnym trendem jest szycie ubrań "na miękko" - bez dużej ilości wkładów z włosianki czy płótna. To wymaga mistrzowskiej konstrukcji i perfekcyjnego kroju. Ubranie ma być jak druga skóra. Ważne jednak, aby było właściwie dobrane do sylwetki, maskowało (na tyle, na ile się da) jej mankamenty. Ale to zadanie dla krawca i jego dobrego oka do proporcji.

2. Tkanina. Pierwszą i podstawową zasadą jest to, aby była to tkanina naturalna. Żadne sztuczne domieszki nie są dopuszczalne. Nie daj się zwieść opowieściom, że Włosi twierdzą, że takie zaawansowane techniczne (czytaj: z dużą domieszką sztucznych włókien) tkaniny są droższe w produkcji i wytrzymalsze. Jest to marketingowa bzdura. Jedyną dopuszczalną sztuczną domieszką jest elastan w małej ilości łączony z bawełną na spodnie czy garnitury. To pomaga lepiej pracować tkaninie. Natomiast wełna na garnitury czy marynarki musi być naturalna. Łączy się ją z jedwabiem, lnem, moherem, czasem z bawełną, ale nadal są to włókna naturalne. Dobra wełna zawsze będzie się lekko gniotła, ale im wyższa jej jakość, tym większa zdolność do odwieszania się. W slangu krawieckim nazywa się to "pamięcią materiału".

Warto zainwestować w dobrą wełnę z renomowanej włoskiej czy angielskiej tkalni. W dobrych pracowniach powinno być dużo katalogów od kilku producentów. Tkanina wysokiej jakości z czasem nabierze szlachetnej patyny. Jakość zawsze kosztuje, ale są to dobrze wydane i zainwestowane pieniądze. Unikaj tkanin typu "no name", które czasem leżą w pracowniach. Krawcy próbują sprzedać coś słabej jakości w cenie markowego materiału.

Renomowane marki tkanin to m.in.: Loro Piana, Piacenza, Vitale Barberis Canonico, Drapers, Cacciopoli, Zegna, JJ Minnis, Harrisons of Edinburgh, Scabal, Dormeuil.

3. Serwis. Z wizytą u krawca jest trochę jak z wizytą u psychoanalityka. Trzeba wejść w dialog, trzeba komuś zaufać. Dobry krawiec czy asystent krawiecki musi mieć wiedzę i duże doświadczenie oraz być pasjonatem tego, co robi. To on powinien doradzić odpowiednią do sylwetki tkaninę, wybrać fason i co najbardziej istotne, odpowiednio zdjąć miarę. Powinien być też w stałym kontakcie z klientem i informować go o terminie przymiarek czy etapach realizacji zamówienia.

4. Bespoke czy made to measure. Bespoke nierozerwalnie związany jest ze słynnymi pracowniami krawieckimi z Savile Row. To najbardziej prestiżowa opcja szycia na zamówienie z pełną personalizacją garnituru, przymiarkami, wykańczaniem ręcznym. Tak naprawdę w Polsce nikt nie robi rzeczy na takim poziomie. Małe zakłady krawieckie szyjące pojedyncze sztuki mają ograniczony dostęp do płócien, dodatków krawieckich. Mają też mały wybór tkanin... Krawcy to zazwyczaj wiekowi panowie, których wiedza jest faktycznie imponująca, ale niestety mają oni też swoje przyzwyczajenia. Są w stanie zrobić coś na specjalne życzenie klienta, skopiować jakiś współczesny krój, ale wymaga to długich dyskusji i niekiedy męczących batalii. W przypadku bespoke wymagane są też wizyty na przymiarkach - od dwóch do czterech w zależności od sylwetki i rodzaju ubrania. Bespoke wymaga ręcznej pracy i to jest niewątpliwie zaletą. Takie ubranie jest bardziej miękkie, przyjemniejsze w noszeniu. Oczywiście pod warunkiem, że pracownia krawiecka używa najwyższej jakości płótna oraz włosianki.

Made to measure to nowocześniejsza i szybsza opcja. Tu wszystko co najważniejsze rozgrywa się podczas pierwszej wizyty w pracowni, w czasie której klient mierzy szablonowy model ubrania, na który nanoszone są korekty. W specjalnym formularzu zamieszczane są wszystkie informacje o zmianach oraz dokładne wymiary klienta. W made to measure mamy mniejszy wybór opcji niż w bespoke. Tu decydujemy o wyborze tkaniny, dodatków. Możliwe są też drobne modyfikacje stylu. W przypadku made to measure nie ma (zazwyczaj) przymiarek. Po około sześciu tygodniach dostajemy gotowe ubranie. Ewentualne korekty robione są przez krawca na miejscu. Jednak jeśli dobrze zdjęto miarę i wybrano odpowiednią tkaninę, wówczas takie poprawki są niewielkie. Dużą zaletą m-t-m jest to, że najczęściej takie garnitury szyte są w starych włoskich firmach, a to jest gwarancją jakości. Ich wykończenie, krój, styl naprawdę są warte swojej ceny.

5. Płótno czy klejonka. Spór o to, czy lepsze są garnitury na płótnie czy klejone, od lat pojawia się na blogach oraz forach poświęconych szyciu. Czasem lepiej jest zapłacić więcej i zainwestować we włoskie krawiectwo i mieć ponadczasowe, stylowe ubranie na miarę. Tak naprawdę wszystko dotyczy ceny. Zrobienie garnituru na płótnie jest dużo droższe i bardziej czasochłonne. Wiąże się z tym również prestiż i swoisty krawiecki snobizm. Taki garnitur wymaga ręcznego wykończenia, większej atencji przy szyciu. Dzięki ręcznemu wykończeniu, np. wszyciu rękawa czy kołnierza, ubranie nabiera miękkości niemożliwej do uzyskania przy produkcji maszynowej. Różnica jest trochę jak między autem w wersji podstawowej i takim z pełnym wyposażeniem. Wszystko tkwi w detalach. Najlepsze garnitury na płótnie robią wciąż Włosi. Klejonka dobrej jakości wcale nie jest gorsza, jest natomiast sporo tańsza. Jest to natomiast trochę droga na skróty. Garnitur szyty na płótnie i włosiance zawsze będzie krawiecką arystokracją. To najwyższy stopień stylistycznego wtajemniczenia. Klejonka jest tańsza, prostsza w szyciu. Ta dobrej jakości będzie dobrze służyć, ale wymaga większej ostrożności niż płótno. Trzeba pamiętać, żeby garnitur szyty na klejonce czyścić w dobrych pralniach. Sieciowe potrafią bezpowrotnie zniszczyć takie ubranie.

6. Cena. Na cenę szytego na miarę ubrania wpływ mają: tkanina, to, czy jest ono szyte na płótnie czy klejone, oraz to, gdzie jest ono szyte. Produkcja we Włoszech jest oczywiście sporo droższa. Warto więc zadać kilka pytań krawcowi. Bespoke paradoksalnie może być tańszy niż made to measure, ale trzeba się liczyć ze wszystkimi ograniczeniami małych pracowni. Ceny zaczynają się tu od 4000 zł w górę, w zależności od rodzaju tkaniny. W made to measure sprawa jest dość prosta. Ceny szytych we Włoszech na płótnie garniturów zaczynają się od około 6000 zł. Tu na cenę zawsze wpływ ma rodzaj tkaniny oraz rodzaj wykończenia.

7. Czas. W przypadku bespoke czas realizacji zamówienia zależy od tego, czy będziemy stawiać się w pracowni na czas na przymiarki. Przy założeniu, że wszystko idzie zgodnie z planem, może to niestety potrwać nawet cztery miesiące. W przypadku made to measure czas oczekiwania to około 6-7 tygodni. To dodatkowy atut. Trzeba jednak zawsze brać pod uwagę czynnik ludzki. Stąd dobrze jest mieć jakiś margines czasu na wszelki wypadek.

. . .

Zdjęcie JOOP! FINCHBRAD Garnitur brown (17004367) Zdjęcie Próchnik Garnitur Hethel 2 Zdjęcie Selected=
JOOP! FINCHBRAD Garnitur brown Próchnik Garnitur Hethel 2 Selected Homme Garnitur grey
źródło: Okazje.info

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Akademia stylu: jakość garniturów. W przygotowaniu tekstu pomógł nam Sebastian Piskała z pracowni Private Tailor. Akademia stylu: jak mierzyć jakość garnituru
  • Zenith, El Primero Stratos Flyback Striking Nr referencyjny: 03.2060.4057/69.M2060 Mechanizm: automatyczny Kaliber: El Primero 4057B Cena od: 34 000 zł w salonach Apart Akademia stylu: prestiżowe zegarki
  • Koszule button down: na przekór, elegancko Stylowe koszule z guzikami na kołnierzyku [SESJA LOGO]
Komentarze (7)
Szycie garnituru na miarę: 7 rzeczy, które wato wiedzieć
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Jacek Magiera

    0

    Roland moda męska szyje faktycznie bardzo dobre garnitury na miarę. Obsługa potrafi w sposób bezbłędny doradzić jaki wzór, krój i kolor najlepiej sprawdzą się w stosunku do naszej sylwetki. Polska marka z wielką jakośćią. Roland w Warszawie to bardzo dobry salon, polecam od siebie jak najbardziej.

  • avatar

    Gość: Patryk Wojciechowski

    0

    Jeśli chodzi o Warszawę i okolice to z czystym sumieniem polecam firmę Rogowski, dawniej Roland moda męska. Niesamowici ludzie, niesamowita firma. Polecam zwłaszcza Panią Małgosię z salonu w Łomiankach.

  • avatar

    Gość: Anna

    0

    Krój i tkanina to oczywiście podstawa. Jeśli szukacie czegoś w Warszawie to polecam Black Tie by Rogowski. Kupowaliśmy tam z mężem garnitur, który był szyty na miarę na wyjątkową okazję jaką był nasz ślub. Polska firma z genialną jakością ubrań i obsługą.

  • avatar

    Gość: adam

    0

    Jak się idzie do odpowiedniego salonu to nie trzeba pamiętać o tych rzeczach, bo w salonie pamiętają. Ja miałem szczęscie, bo garnitur szyli mi profesjonaliści z salonu Roland moda męska w Płońsku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy