E-book - druga młodość książki

Kindle

Kindle (Zdjęcia: Łukasz Falkowski, materiały prasowe (montaż))

Ściągasz, czytasz. Dzięki internetowi dostęp do książek jest tak prosty, jak nigdy wcześniej. Błyskawiczna dostawa to nie jedyna przewaga e-booków nad papierem.

E-booki mają się do zwykłych książek mniej więcej tak, jak pliki MP3 do kaset magnetofonowych czy płyt winylowych. Treść ta sama, tyle że w cyfrowej formie. Może i „odduchowionej”, ale o ile wygodniejszej. W przeciwieństwie do papierowych wydawnictw e-książki są dostępne natychmiast, wszędzie tam, gdzie można się połączyć z internetem. Zależnie od urządzenia, na którym czytasz - zwanego e-readerem - najczęściej przez sieć Wi-Fi. W niektórych modelach wystarczy dostęp do 3G. Najprostsze trzeba połączyć z komputerem.

Elektroniczną książkę można przeszukiwać jak dokument tekstowy, dodawać zakładki i adnotacje, a jeśli trafisz na nieznany wyraz, sprawdzisz go w zainstalowanym słowniku. Masz słaby wzrok? Zmień wielkość czcionki.

Coraz więcej e-booków

Według raportu PwC w 2010 r. elektroniczne publikacje stanowiły nieco ponad 2,5 proc. światowego rynku wydawniczego. W 2011 miało to już być 4 proc. Ciągle mało, ale tempo przyrostu imponujące! Największa internetowa księgarnia Amazon już teraz sprzedaje więcej e-booków niż książek papierowych. Wynik jest zasługą Kindle'a, ulubionego czytnika Amerykanów. Według Forrester Research na tym urządzeniu czyta się aż 47 proc. e-booków w USA. Po piętach depcze mu iPad z 32-procentowym udziałem. Jeśli chodzi o Polskę, jeszcze w 2008 r. rynek e-booków był wart „marny” milion dolarów. W 2010 r. urósł do 4 mln. PwC prognozuje, że w 2015 r. osiągnie wartość 71 mln (czyli 10 proc. całego rynku książek w kraju), utrzymując roczne przyrosty na poziomie niemal 80 proc.

 

Nie wszystko i nie zawsze tanio

W zagranicznych e-księgarniach znajdziesz większość nowości. Jeśli interesują cię starsze lub niszowe pozycje, prawdopodobnie również do nich dotrzesz. Na naszym rynku elektroniczne książki to ciągle nowość. Nie licz na duży wybór. Są Kuczok, Dehnel i tłumaczenia Larssona. Lecz np. listy Mrożka i Lema dostaniesz tylko na papierze. Katalogi największych polskich e-sklepów zbliżają się do 10 tys. pozycji. Na Amazonie: do miliona.

Ceny w zagranicznych e-księgarniach to kilka do kilkunastu dolarów. „Snuff” Prachetta kosztuje 14 dol., biografia Jobsa to wydatek 20 dol. Te same książki w formie papierowej kosztują w polskich księgarniach - odpowiednio - 110 i 50 zł. Skąd różnica? Pierwszy z tytułów sprowadzany jest na zamówienie, drugi funkcjonuje w normalnej dystrybucji. Kupując e-książki niedostępne w Polsce, oszczędzasz dużo. Tytuły, które dostaniesz w normalnej księgarni, w formie e-booka kosztują mniej więcej tyle samo, co wydania papierowe.

W sieci znajdziesz też bezpłatne e-książki. To klasyczne pozycje, do których prawa autorskie wygasły. Joyce, Christie albo Dickens w oryginale? Sprawdź www.gutenberg.org albo „raczkujące” Google eBooks. Tytuły polskie? Na www.wolnelektury.pl (na Google eBooks są też skany kanonu naszej literatury - do czytania online).

 

E-book na e-papierze

Jeśli chcesz czytać e-booki, powinieneś kupić e-reader. To tabliczka wielkości zeszytu A5 (standardem jest ekran o przekątnej 6 cali), której baterię ładujesz raz na miesiąc. Sprzęt możesz zabrać ze sobą nie tylko do samolotu czy pociągu, ale i autobusu albo parku. Waży tyle, co cienka książka, nie ma w środku części ruchomych (dane są przechowywane w pamięci flash), a jego wyświetlacz jest znacznie bardziej trwały niż szklane, dotykowe ekrany smartfonów.

Czytnik ma jeszcze jedną, kolosalną przewagę nad innymi urządzeniami używanymi do otwierania e-booków: ekran w technologii e-ink. Zamiast z podświetlanych punktów o regulowanej barwie, jak w technologii LCD (tablety, notebooki, monitory) - składa się mikrokapsułek z czarnymi i białymi cząstkami zawieszonymi w cieczy. Obraz uzyskiwany jest poprzez ich „obracanie” za pomocą pola elektromagnetycznego. Wyświetlanie treści nie wymaga więc ciągłego zasilania, ekran pozostaje doskonale czytelny również w słońcu, a tekst wygląda jak na papierze. Czasem nawet lepiej! Gdy wybierzesz się z czytnikiem na plażę, docenisz matowe tło ekranu - jest mniej męczące niż odbijający światło papier.

E-ink

Technologia idealna do długiego czytania w ostrym świetle, umożliwia też patrzenie na ekran pod kątem. W ciemnościach - klapa.

Iriver Story HD

Wyjątkowo lekki i do tego nieźle wykonany. Ekran o podwyższonej (w stosunku do innych 6-calowych czytników) rozdzielczości mógłby być trochę bardziej kontrastowy. Więcej pikseli na pewno nie przeszkadza, ale w codziennym użytkowaniu różnica nie jest powalająca. Szkoda, że menu przetłumaczono tylko częściowo. Czytnik sprzyjający platformie Google eBooks.

e-book, tablet, książka, czytnik, Iriver, Story

w ostrym świetle

pod kątem

bez oświetlenia

Cena: 670 zł

Obsługiwany system DRM: Adobe ID

Ekran: e-ink, 6 cali, 1024×768 pikseli

Waga: 210 g, 15 tys. stron

Bateria: 1800 mAh, 15 tys. stron

Pamięć: 2 GB + slot microSD

Uwaga! Jeśli planujesz zakup „prawdziwego” e-readera i znajdziesz czytnik w supercenie, upewnij się, że nie jest to po prostu odtwarzacz multimedialny z ekranem LCD. Na rynku pojawiły się też takie urządzenia - dwukrotnie tańsze od e-inkowych, ale pozbawione zalet płynących z tej technologii.

LCD

Podświetlenie tanich „czytników” o słabych, kolorowych ekranach sprawdzi się nocą, ale zawodzi przy słońcu i pod kątem.

Trak tBook-7200

Odtwarzacz multimedialny (albo lepiej: „słabszy” tablet) z ekranem LCD, udający czytnik. Dotykowy wyświetlacz ułatwia poruszanie się po menu, ale nie należy do szczególnie czułych. Urządzenie radzi sobie z plikami zabezpieczonymi DRM. Co ciekawe, nie można go naładować przez port USB.

e-book, tablet, książka, czytnik, Trak, tBook 

w ostrym świetle

pod kątem

bez oświetlenia

Cena: 430 zł

Obsługiwany system DRM: Adobe ID

Ekran: dotykowy, LCD, 7 cali, 800×480 pikseli

Waga: 326 g

Bateria: 2500 mAh, 5 godz.

Pamięć: 4 GB + slot microSD

Inne: odtwarzacz multimedialny

Czy ma ona jakieś wady? Nie ma róży bez kolców. E-papier nie jest podświetlany. Jeśli chcesz czytać w nocy, musisz zapalić lampkę. Do tego dochodzi powolne odświeżanie („przewracanie kartek”) i brak koloru.

LCD (LED)

Tylne podświetlenie LED i rozdzielczość ekranu 1024×768. Kombo dobre za dnia i do poduchy, niekoniecznie pod kątem.

Apple iPad 2

Najpopularniejszy tablet w roli czytnika spisuje się słabo. Jest duży, ciężki i drogi. Z drugiej strony: bardzo dobrze radzi sobie z publikacjami w formacie PDF - to zasługa dobrego oprogramowania i niemal 10-calowego ekranu.

e-book, tablet, książka, czytnik, Apple, iPad  

w ostrym świetle

pod kątem

bez oświetlenia

Cena: 2100 zł (wersja 16 GB z Wi-Fi)

Obsługiwany system DRM: Apple iBooks, Amazon,

Adobe ID i inne (dzięki dodatkowym aplikacjom)

Ekran: dotykowy, LCD (LED), 9,7 cala, 1024×768 pikseli

Waga: 601 g

Bateria: 6800 mAh, 10 godz.

Pamięć: 16 GB

Inne: Wi-Fi, dostępne wersje z 3G, odtwarzacz multimedialny, kamera, aplikacje z App Store

Przywary mogą zniknąć. W Korei Południowej pojawił się Kyobo eReader - androidowy czytnik z barwnym e-inkiem. Urządzenie łączy zalety e-papieru (komfort czytania, oszczędność energii) i LCD (kolor, szybkie odświeżanie). Jeśli technologia okaże się tak dobra, jak twierdzi producent, czeka nas rewolucja.

e-book, tablet, książka, czytnik, Iriver, Story  

Kyobo eReader to androidowy czytnik z kolorowym e-inkiem. Cena: odpowiednik 1000 zł. Rewolucja nadchodzi z Korei!

 

Zacznij od e-księgarni

Kupując taki lub inny czytnik, „zapisujesz” się do jednego z dwóch wydawniczych ekosystemów - wybierasz, z których internetowych księgarni będziesz pobierać książki. W praktyce wszystko sprowadza się do dylematu: Amazon czy reszta świata? Masz Kindle'a? Zyskujesz dostęp do bardzo dużego wyboru tytułów zagranicznych, ale nie ściągniesz płatnych książek z większości polskich e-księgarni (wyjątki - ebookpoint.pl i część pozycji z katalogu Nexto). Amerykański potenat szykuje się do wejścia na nasz rynek, więc istnieje duża szansa, że dostępność rodzimych książek na Kindle'a wzrośnie jeszcze w 2012 r.

Chcesz czytać po polsku już teraz? Poszukiwania zacznij od wycieczki po internetowych księgarniach. Jest kilka dużych: eClicto, Empik, Legimi, BezKartek.pl czy wspomniane Nextoebookpoint.pl (w USA liczą się przede wszystkim Amazon i Barns & Noble, przy czym ten drugi nie jest dostępny dla posiadaczy polskich kart kredytowych). Sprawdź, który ze sklepów oferuje interesujące cię tytuły, a następnie - w jakich formatach (i z jakimi zabezpieczeniami!) je sprzedaje.

Dwa najpopularniejsze to EPUB i Mobi. Oba umożliwiają przeszukiwanie tekstu i łatwą zmianę wielkości czcionki. Praktycznie wszystkie czytniki obsługują przynajmniej jeden z nich. A jeśli akurat trafi się książka w niekompatybilnym formacie, konwersja (chociażby za pomocą darmowego programu Calibre) nie stanowi problemu.

PocketBook pro 602

Solidny kawałek czytnika. Dobrze zrobiony, z prawidłowo przetłumaczonym menu, w którym znajdziesz mnóstwo ustawień. Warto zwrócić uwagę na syntezę mowy - PocketBook potrafi w miarę poprawnie przeczytać tekst po polsku. Do jakości dobrego audiobooka daleko, ale nie irytuje.

 e-book, tablet, książka, czytnik, PocketBook

Cena: 700 zł

Obsługiwany system DRM: Adobe ID

Ekran: e-ink, 6 cali, 800×600 pikseli

Waga: 280 g

Bateria: 1530 mAh, 14 tys. stron

Pamięć: 2 GB + slot microSD

Inne: Wi-Fi, synteza mowy (również po polsku)

Gorzej jest z PDF-ami - to trzeci rodzaj e-książek, na szczęście najmniej popularny. Większość czytników obsługuje takie dokumenty, jednak pliki PDF rzadko kiedy „pasują” do ekranów. Inaczej niż w przypadku EPUB i Mobi - PDF praktycznie nie poddaje się przeskalowaniu poprzez zmianę wielkości czcionki i ułożenia tekstu na nowo (tak by mieścił się na wyświetlaczu). Co gorsza, wyświetlanie PDF-ów wymaga znacznie większej mocy obliczeniowej niż w przypadku plików EPUB albo Mobi i mało który czytnik sobie z tym radzi. W zasadzie do czytania takich plików nadają się tylko tablety i nietypowe e-readery 10-calowe.

Osobną sprawą są zabezpieczenia (DRM).

To właśnie one decydują o tym, jakie publikacje będziesz mógł czytać na wybranym urządzeniu. Amazon ma swój standard. Książki z tego sklepu mogą być otwierane tylko na Kindle'u albo w smartfonowej lub tabletowej aplikacji. Jeśli chcesz czytać polskie wydawnictwa, postaw na sprzęt obsługujący Adobe DRM (znany jako Adobe ID lub Adobe Digital Editions). Zabezpieczenia DRM mogą być naniesione na pliki w każdym ze wspomnianych formatów - EPUB, Mobi i PDF (a więc standard DRM i format plików to dwie osobne sprawy; nie należy ich ze sobą mylić). Jak ognia unikaj e-readerów, które nie obsługują żadnego rodzaju zabezpieczeń DRM!

 

Za e-reader nie warto przepłacać

Do tej mądrości doszliśmy metodą testów. Wybrałeś ekosystem Amazona? Jesteś skazany na Kindle'a. Testowany przez nas Kindle Keyboard (z Wi-Fi) ma rozsądną cenę (600 zł z wysyłką z USA), bardzo dobry ekran, lekką obudowę i przemyślane oprogramowanie, w którym wszystkie najważniejsze funkcje są na swoim miejscu. Książki możesz pobierać bezpośrednio na urządzenie przez Wi-Fi. Polecamy też przyjrzenie się podstawowemu modelowi, zwanemu po prostu Kindle. Nie ma klawiatury, lecz do czytania książek nadaje się równie dobrze, a jednocześnie jest najtańszym e-readerem na rynku (510 zł).

e-book, tablet, książka, czytnik, Amazon, Kindle  Amazon Kindle Keyboard (Wi-Fi)

Mały, lekki, ale przeciętnie wykonany. Ekran o bardzo dobrym kontraście, a do tego sensownie pomyślane menu i ergonomicznie rozmieszczone przyciski. Ma problemy ze skalowaniem PDF-ów. Największą zaletą Kindle'a (poza ceną) jest dostęp do katalogu Amazona.

 

Cena: ok. 600 zł (zawiera koszt wysyłki z USA i depozyt na poczet kosztów cła)

Obsługiwany system DRM: Amazon

Ekran: e-ink, 6 cali, 800×600 pikseli

Waga: 241 g

Bateria: 1750 mAh

Pamięć: 4 GB

Inne: Wi-Fi, synteza mowy (brak wersji polskiej)

Jeśli chodzi o urządzenia obsługujące technologię Adobe, najchętniej polecilibyśmy czytnik z ekranem takim jak w Onyx Boox A60 (790 zł), oprogramowaniem PocketBooka 602 (700 zł) i obudową Irivera Story HD (670 zł). Najbliżej ideału jest ten drugi. Chociaż jego menu nie należy do najprostszych, da się w nim znaleźć nawet ustawienia interlinii. PocketBook jest równie poręczny jak Kindle, a przy tym lepiej wykonany. Ekran, jak to e-papier, bardzo czytelny, chociaż nieco mniej kontrastowy niż w urządzeniu Amazona albo Onyksa. Przyciski do przewracania stron umieszczono w najlepszym możliwym miejscu, czyli z boku obudowy. W zestawie bardzo praktyczny pokrowiec.

Onyx Boox A60

e-book, tablet, książka, czytnik, Wyjątkowo dobrze radzi sobie ze skalowaniem PDF-ów. Niestety, nie zawsze wyświetla w nich polskie znaki. Modułu syntezy mowy nie udało nam się namówić do współpracy. Ma mnóstwo opcji, a dotykowy ekran ułatwia nawigację po rozbudowanym menu. Gdyby jeszcze był nieco lżejszy i cieńszy...

 

Cena: 790 zł

Obsługiwany system DRM: Adobe ID

Ekran: dotykowy, e-ink, 6 cali, 800×600 pikseli

Waga: 298 g

Bateria: 1700 mAh, 10 tys. stron

Pamięć: 512MB + slot microSD

Inne: Wi-Fi, synteza mowy (również po polsku), notatki za pomocą rysika

Wspomniany Iriver traci wiele ze względu na zastosowane oprogramowanie - brak w nim takich opcji regulacji wielkości czcionki, jakie są u konkurentów, o zmianie interlinii nie wspominając. Z kolei Onyx Boox A60 jest zdecydowanie zbyt duży jak na czytnik 6-calowy. Obsługa za pomocą rysika (ekran dotykowy) to gadżet - zamienilibyśmy go na cieńszą obudowę i niższą cenę.

Nie rozumiemy, skąd wzięła się cena eClicto. Niska jakość wykonania, najsłabszy w całym zestawieniu ekran, brak współpracy z Adobe Digital Editions i komputerami Apple'a - kosztujący 900 zł czytnik był atrakcyjny dwa lata temu, gdy należał do najtańszych na rynku. Czas na nowy model albo dostosowanie ceny do konkurencji.

e-book, tablet, książka, czytnik, eClicto

eClicto EB600

Dwa lata temu robił wrażenie - był jednym z pierwszych czytników za mniej niż 1000 zł. Dziś wyraźnie odstaje od konkurencji: jest fatalnie wykonany, ma stosunkowo kiepski ekran i działa wolno. Do tego nie da się na nim czytać książek korzystających z systemu Adobe ID (czyli większość poza eClicto.pl).

 

Cena: 900 zł

Obsługiwany system DRM: eClicto (własny)

Ekran: e-ink, 6 cali, 800×600 pikseli

Waga: 174 g

Bateria: 800 mAh, 500 stron

Pamięć: 512 MB + slot microSD

Inne: wymaga komputera z MS Windows

Kindle i Onyx Boox A60 wyposażone są w kartę Wi-Fi, dzięki której książki można pobierać prosto ze sklepu, bez konieczności podłączania urządzenia do komputera. Na polskim rynku jest też wielki PocketBook pro 903 (9,7 cala!) z modemem 3G. Niestety, droższe modele urządzeń Amazona, które także umożliwiają kupowanie książek przez sieć komórkową - i to bez ponoszenia kosztów połączenia, w całym cywilizowanym świecie! - nie są na razie dostępne w naszym kraju (przynajmniej oficjalnie).

PocketBook pro 903

Trochę jak iPad, tyle że z e-papierowym ekranem. Bardzo przyjemnie czyta się na nim PDF-y, chociaż opóźnienia w menu (znacznie większe niż w przypadku pro 602) mogą denerwować. Mnóstwo bajerów - modem 3G (o kartę SIM musisz zadbać sam), dotykowy ekran (obsługiwany rysikiem), synteza mowy. 

e-book, tablet, książka, czytnik, PocketBook Cena: 1600 zł

Obsługiwany system DRM: Adobe ID

Ekran: dotykowy, e-ink, 9,7 cala, 1200×825 pikseli

Waga: 530 g

Bateria:  1530 mAh, 7 tys. stron

Pamięć: 2 GB + slot microSD

Inne: 3G, Wi-Fi, synteza mowy (również po polsku), notatki za pomocą rysika

 

Niby-czytnik, tablet albo smartfon?

Testowaliśmy też trzy „czytniki” wyposażone w ekrany LCD - Lark Freebook 7.0, Trak tBook-7200 i Prestigio PER3052. Mimo niskiej ceny (od 310 zł) ciężko polecić je komuś, kto chciałby skupić się na lekturze. To odtwarzacze multimedialne z funkcją wyświetlania tekstu. Rzadko radzą sobie z zabezpieczonymi plikami, mają ekrany o bardzo małych kątach widzenia (wystarczy lekko przechylić urządzenie, by obraz przestał być czytelny), a baterie wystarczają na kilka godzin pracy.

e-book, tablet, książka, czytnik, Lark, FreeBook

 

 

Lark FreeBook 7.0

To tak naprawdę odtwarzacz multimedialny i to bardzo prosty. W czytaniu sprawdza się słabo. Mieliśmy problemy z poprawnym wyświetleniem niektórych testowych plików EPUB i PDF. Ekran LCD o wąskich kątach widzenia wyładowuje baterię w błyskawicznym tempie, a brak obsługi DRM ogranicza dostęp do publikacji.

 

Cena: 310 zł

Obsługiwany system DRM: brak

Ekran: LCD, 7 cali, 800×480 pikseli

Waga: 305 g

Bateria: 4 godz.

Pamięć: 2 GB + slot microSD

Inne: odtwarzacz multimedialny

Do czytania lepiej nadaje się porządny tablet z jasnym ekranem o dobrej rozdzielczości. To tylko jedno z zastosowań urządzenia - niekoniecznie takie, w którym sprawdza się najlepiej. Nawet superwyświetlacz LCD/LED i tak męczy oczy, akumulator szybko pada, a cena modnego sprzętu zabija: 2-3 tys. zł. W dodatku modele 10-calowe (jak iPad) są znacznie mniej poręczne od klasycznych czytników, a 7-calowe tablety z Androidem mają zazwyczaj „filmowe” (szerokie) ekrany - dobrze leżą w dłoni, lecz tekstu mieści się na nich niewiele.

Nie skreślaj jednak tabletu jako czytnika ostatecznie. Dzięki możliwości instalowania aplikacji taki gadżet daje dostęp do szerokiego katalogu książek. Niezależnie od tego, czy wybierzesz iPada, czy też któryś z androidów, możesz otwierać na nim zarówno książki z katalogu Amazona (tak!), jak i takie, które zostały zabezpieczone za pomocą Adobe DRM. Wystarczy odpowiedni program.

Odpowiednie aplikacje (typu Amazon Kindle albo Bluefire Reader) można też instalować na smartfonach. Za pomocą komórki wygodnie doczytasz parę stron na szybko, zwłaszcza że dane automatycznie synchronizują się pomiędzy urządzeniami. Otwierając książkę na telefonie, zaczniesz czytać od tego momentu, w którym skończyłeś lekturę na tablecie (i na odwrót).

E-booki da się czytać na wszystkim, co ma kawałek ekranu i procesora. Wymówki w rodzaju: „zawsze zapominam wziąć książkę ze sobą” albo „nie ma nic ciekawego na półkach”, powoli przestają brzmieć wiarygodnie.         

 

Tekst: Michał Młynarczyk

Zdjęcia: Łukasz Falkowski, materiały prasowe (montaż)

 

Zobacz też na Logo24:

tabletytechnolgie, komputery

Supeteoria superwszystkiego: Sześć mitów o czytnikach e-booków

Mity obalam przykładem własnym przy pomocy Kindle 3, czytnika e-booków sprzedawanego przez księgarnię Amazon.com. We wszystkie wierzyłem jeszcze pół roku temu.

Kindle Fire i Touch

Amazon odważnie wkracza na rynek tabletów, oferując w półdumpingowej cenie 7-calowy (ekran IPS) model Fire.

iRiver Story HD

Historii tabletów ciąg dalszy. Wbrew nazwie Story HD na tle konkurencji wyróżnia się nie tyle rozdzielczością ekranu czy reklamowanym jako "najlepszy na rynku kontrastem", co integracją z Google'owską platformą eBooks.

Ewolucje, rewolucje i rewelacje 2012

Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Najciekawsze jest zaś to, co nadejdzie, zwłaszcza w ultraszybkiej branży technologicznej. Na pytanie, co w konsolach, komputerach, telefonach, aparatach i telewizorach zapiszczy, odpowiadają eksperci.

ZOBACZ WIDEO

Polecamy