Nowy Canon EOS M, nareszcie!

Po niemal czterech latach od wyprodukowania przez Panasonica pierwszego bezlusterkowca Canon w końcu zdecydował się dołączyć do peletonu.

EOS M jest w pewnym sensie uproszczoną (i dużo mniejszą) wersją lustrzanki 650D, ta sama 18-megowa matryca, ten sam procesor Digic 5 i do tego (uproszczone) sterowanie poprzez dotykowy wyświetlacz. Niestety standardowe szkła Canona (EF/EF-S) nie pasują, do eMki zostały zaprojektowane specjalne, na razie tylko dwa obiektywy, zoom EF-M 18-55mm f/3.5-5.6 IS STM i "naleśnik" EF-M 22mm f/2 STM. Ciekawe, że Canon zrezygnował z wyposażenia aparatu w wbudowaną lampę błyskową.

Cena: ok. 800 dolarów

 

Dane techniczne:

Matryca: 18,5 Mpix / APS-C (22,3 x 14,9 mm) / CMOS hybrydowa

Rozdzielczość wideo: 1080p (29,97, 25, 23,976 kl/s), 720p (59,94, 50 kl/s), VGA

Procesor obrazu: Digic 5, 14 bit

Mocowanie obiektywu: EF-M

Stabilizacja: zależy od zastosowanego obiektywu

Mechanizm czyszczenia matrycy: zintegrowany

Czułość ISO: Auto, 100-12800 rozszerzana do 25600

Tryb seryjny: 4,3 kl/s

Wizjer: brak

Ekran dotykowy: LCD Clear View II, 3 cale, 1040 tys. punktów, pokrycie 100% kadru Lampa błyskowa brak wbudowanej / złącze zewnętrznej lampy Speedlite EX

Akumulator: litowo-jonowy LP-E12, wydajność 230 zdjęć

Wymiary i waga: 108,6 x 66,5 x 32,3 mm, 298 gramów (z akumulatorem i kartą)

 

 

Zobacz też na Logo24:

Wideo test lustrzanek: filmujemy w HD

Randki: sześć rzeczy, które pomogą w podrywie

Metoda podrywu

Test gadżeciarskich odkurzaczy

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, iRobot, Roomba, Neato

Więcej o: