Trąbka dla smartfona

mka
08.07.2013 17:58
A A A
Intubator Dźwięku - zmodyfikowany kornet i iPhone 5.

Intubator Dźwięku - zmodyfikowany kornet i iPhone 5. (fot. facebook.com/Sound.Intubator)

Oto Intubator Dźwięku - niecodzienny gadżet skonstruowany przez Polaka. Instrument dęty połączony ze smartfonem pełni w praktyce rolę analogowego wzmacniacza. Im większa trąba, tym dźwięk jest mocniejszy.

Paweł Mateńko, konstruktor-amator i fan gadżetów, który zawsze zajmował się telefonami komórkowymi, miał w domu od niepamiętnych czasów trąbkę myśliwską. Niestety nie nauczył się na niej grać i myślał, że już do niczego się nie przyda. Gdy przypadkowo znalazł w Internecie zdjęcie sugerujące, że smartfon może doskonale z trąbką współgrać, rozpoczął pierwsze eksperymenty.


Stary instrument myśliwski nie do końca się do nich nadał. Kupił więc używany saxhorn tenorowy - dobrze już „rozegrany” instrument „z duszą'. Połączył go z telefonem, a efekt przerósł jego oczekiwania:

Paweł Mateńko, konstruktor-amator i fan gadżetów, który zawsze zajmował się telefonami komórkowymi, miał w domu od niepamiętnych czasów trąbkę myśliwską. Niestety nie nauczył się na niej grać i myślał, że już do niczego się nie przyda. Gdy przypadkowo znalazł w Internecie zdjęcie sugerujące, że smartfon może doskonale z trąbką współgrać, rozpoczął pierwsze eksperymenty.
Stary instrument myśliwski nie do końca się do nich nadał. Kupił więc używany saxhorn tenorowy - dobrze już „rozegrany” instrument „z duszą'. Połączył go z telefonem, a efekt przerósł jego oczekiwania:

- Instrument ten jest analogowym wzmacniaczem dźwięku do telefonów komórkowych, jak również może być przystosowany do tabletów, coś na wzór gramofonu - wyjaśnia działanie swojego Intubatora Paweł Mateńko. Jak sam wspomina, na początku jego rola w procesie tworzenia wygląda dość brutalnie: stare instrumenty są rozkładane piłami i palnikami na czynniki pierwsze. Potem zaczyna się ich ponowny montaż i „dostrajanie”.
Pan Paweł szybko zauważył, że każdy rodzaj instrumentów dętych daje nieco inny efekt, a im jest on większy, tym i dźwięk ze smartfona staje się dosadniejszy. - Póki co powstały dwa projekty, pierwszy powstał z kornetu, drugi z sakshornu - zdradza portalowi Logo24.pl. -Obecnie pracuję nad trzecim projektem, który jest na bazie puzonu. Będzie ich oczywiście więcej... - dodaje.
Na razie swojego nabywcę znalazł Intubator Dźwięku, który powstał na bazie sakshornu. Nowy właściciel zapłacił za niego około 2 tys. zł. Cena kolejnych modeli może być mniejsza, a zależeć ma przede wszystkim od kosztu instrumentów, na których będą bazować. Poszukiwania odpowiedniego saksohornu mogą trwać wiele tygodni. Sama praca z palnikami zajmuje około 3 dni.
Paweł Mateńko zapowiada, że raczej nie myśli o tworzeniu domowej manufaktury Intubatorów Dźwięku, a jego nowe zajęcie to po prostu hobby. Więcej projekcie Sound Intubator możesz się dowiedzieć na jego fan page'u.

- Instrument ten jest analogowym wzmacniaczem dźwięku do telefonów komórkowych, jak również może być przystosowany do tabletów, coś na wzór gramofonu - wyjaśnia działanie swojego Intubatora Paweł Mateńko. Jak sam wspomina, na początku jego rola w procesie tworzenia wygląda dość brutalnie: stare instrumenty są rozkładane piłami i palnikami na czynniki pierwsze. Potem zaczyna się ich ponowny montaż i „dostrajanie”.


Pan Paweł szybko zauważył, że każdy rodzaj instrumentów dętych daje nieco inny efekt, a im jest on większy, tym i dźwięk ze smartfona staje się dosadniejszy. - Póki co powstały dwa projekty, pierwszy powstał z kornetu, drugi z sakshornu - zdradza portalowi Logo24.pl. -Obecnie pracuję nad trzecim projektem, który jest na bazie puzonu. Będzie ich oczywiście więcej... - dodaje.


Na razie swojego nabywcę znalazł Intubator Dźwięku, który powstał na bazie sakshornu. Nowy właściciel zapłacił za niego około 2 tys. zł. Cena kolejnych modeli może być mniejsza, a zależeć ma przede wszystkim od kosztu instrumentów, na których będą bazować. Poszukiwania odpowiedniego saksohornu mogą trwać wiele tygodni. Sama praca z palnikami zajmuje około 3 dni.


Paweł Mateńko zapowiada, że raczej nie myśli o tworzeniu domowej manufaktury Intubatorów Dźwięku, a jego nowe zajęcie to po prostu hobby. Więcej projekcie Sound Intubator możesz się dowiedzieć na jego fan page'u.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (6)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    sselrats

    Oceniono 1 raz 1

    I jeszcze mlotek do klawiatury dotykowej!

  • avatar

    Gość: Raffi

    Oceniono 7 razy 1

    Wreszcie coś POLSKIEGO! Polak potrafi! :)

  • avatar

    Gość: Wotrek

    0

    A jakie praktyczne!

  • avatar

    Gość: Eryk

    Oceniono 6 razy 0

    Wypas ! ;)

  • avatar

    Gość: anka

    Oceniono 5 razy -1

    no niestety...żaden POMYSŁ Polaka, tylko odtwórcze i wcale nie najpiękniejsze wykonanie...

  • avatar

    Gość: etam

    Oceniono 9 razy -1

    "widzał w internecie"
    no tak ja tez coś podpatrze i bedę bohaterem gwna

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy