Testujemy basenowe odtwarzacze audio. Który najlepszy?

Test basenowych odtwarzaczy audio

Test basenowych odtwarzaczy audio (fot. ANDRZEJ KRASOWSKI)

Pływanie jest fajne i - nie oszukujmy się - monotonne. Nudę pokonywania kolejnych długości basenu da się zwalczyć. Wodoodporna emepetrójka to gadżet mało popularny, a jakże pożyteczny! Choć rzadko wygodny.

Jakość dźwięku
Z odtwarzaniem w wodzie jest tak, że walczysz o to, by było słychać. A nie o to, jak słychać. W najlepszym przypadku - gdy woda nie dostanie się między słuchawkę a kanał ucha - będzie znośnie. Nawet zwycięskie w naszym teście finisy (patrz obok) brzmią średniawo.

Słuchawki
Poza Finisem producenci stawiają na słuchaweczki dokanałowe. W mocowaniu pomóc mają zróżnicowanie wielkości wkładek (lepsze dopasowanie), w kilku przypadkach także zaczepka na małżowinę. Ta w basenie nie ma większego sensu, bo słuchawka musi siedzieć w kanale "sama z siebie", głęboko i ściśle. Jeśli dostanie się za nią woda - a dostanie się, nie ma innej fizyki - musisz się zatrzymać, wylać wodę z ucha, ewentualnie przedmuchać słuchaweczkę i powtórzyć proces zaprzęgania się w plejer. Zwisające kabelki też są irytujące. Aha, zawsze upewnij się, że wtyczka minijacka jest dobrze wepchnięta!

Gniazdo słuchawkowe
Jest multifunkcyjne. Większość odtwarzaczy przez to złącze się ładuje i pobiera utwory z komputera.

Bateria
W przypadku każdego odtwarzacza to 7-10 godz. Czyli wystarczy na miesiąc.


1. SPEEDO AQUABEAT 1.0

Cena: 220 zł (Speedoshop.pl)
Pojemność: 1 GB
+ logo godne pływaka
- brak bajerów, a nawet ekranu

Prostota uwiera

Produkt powstały we współpracy z firmą iRiver. Ultraprosty, przez to... niewygodny w obsłudze. Brak wyświetlacza utrudnia np. słuchanie audiobooków. Utwory wrzucasz do folderu i lecą po kolei. Mocowany na pasku okularów (ew. na kostiumie). Słuchawki da się odczepić od "namałżowników" - ja pływałem w wersji sauté. W sprzedaży jest już druga edycja odtwarzacza, z ekranem (dobrym), radiem, licznikiem przepłyniętych długości i o większej pojemności. Dopłacasz raptem 120 zł, warto.

2SPLASH GEAR

Cena: 350 zł (Swimshop.pl)
Pojemność: 4 GB
+ mocowanienie
- sprawdza się w praktyce

Walka, walka, walka!

Funkcjonalnie bliźniak aquabeata. Kompaktowy, z klipsem obrotowym. Ale "namałżownik" spada, słuchaweczki nie można wymontować. Walkę utopiłem.

3. NABAJI 1.0

Cena: 250 zł (Decathlon.pl)
Pojemność: 2 GB
+ licznik długości basenu
- brak mocowania
- kubatura

Gra i mierzy

Brzmi z chińska, lecz Nabaji to marka Decathlonu, czyli produkt europejski. Ponieważ nie ma mocowania, grubawy odtwarzacz wsadzasz pod czepek lub pasek okularków. Wydaje się umiarkowanie wygodne, jednak działa. Nie wypada, niespecjalnie uwiera. Duże przyciski i ekran. Lecz z takimi słuchawkami nie potrafię pływać.

4. FINIS NEPTUNE

Cena: 520 zł
Pojemność: 4 GB
+ innowacyjność, design i wykonanie
- tylko do wody; przydadzą się zatyczki

Jedyny taki

Mistrz basenowego odtwarzania nadaje przez kości policzkowe do ucha wewnętrznego! To działa (tylko w wodzie!), wbrew deklaracji producenta w uszy lepiej jednak wcisnąć zatyczki. Głośniczki zaczepiasz na pasku okularków lub czepku, tuż przy uchu. Odtwarzacz z tyłu głowy. Klipsy uchylne, trzyma się super - tylko kabelek zawadza, może kiedyś powstanie wersja bezprzewodowa? Dobry ekran OLED-owy, wygodna nawigacja czterema przyciskami. Innowacyjna konstrukcja wyróżniona Red Dot Design Award.

5. SONY NWZ-W273

Cena: 300 zł
Pojemność: 8 GB
+ konstrukcja, obsługa i wykonanie
- brak ekranu

Lektor z pałąkiem

Najlepszy odtwarzacz słuchawkowy. Zero kabli, elektronika przyczepiona do pałąka. Utwory przełączasz, sięgając dłonią do ucha - wygodnie. Pomaga ci głos lektorki-nawigatorki! Trzeba to ułożyć na głowie, wyregulować "sznureczkiem", najlepiej wcisnąć pod czepek, będzie okej. Oryginalna jest też konstrukcja słuchawki - do kanału nie wciskasz stożka, a taką... "końcóweczkę". Świetne wykonanie. Czyta AAC i PCM. 3 min zasilania starczy na godzinę grania.

6. XSORIES AQUA NOTE

Cena: 270 zł (Cambox.pl)
Pojemność: 2 GB
+ obsługa
- "prawie" robi różnicę

Prawie jak sony

Prawie, bo ma klasyczne (za długie!) wtyczki kanałowe. Nie ma lektorki. Wykonanie gorsze, a cena podobna.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Mikrofony smartfonowo-tabletowe Pliki prawdy: nagrywanie dźwięku
  • Wielki test 20 par słuchawek bezprzewodowych Wielki test 20 par słuchawek bezprzewodowych
  • Test 5 audiofilskich odtwarzaczy MP3 Test: 5 audiofilskich odtwarzaczy MP3
Komentarze (12)
Testujemy basenowe odtwarzacze audio. Który najlepszy?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    pomaranczowoczarny

    Oceniono 21 razy 17

    Jeżeli ptak jest inny jak szary to wróble go zadziobią w Polsce jest tak samo :) .

  • Jakub Wertejuk

    Oceniono 5 razy 5

    wiecie co kto was trenuje pływanie wyczynowe treningi 6-8 razy w tygodniu po 2-3 h uwierzcie mi po roku takich treningów można się porzygać na jednym z nich z nudów

  • avatar

    Gość: po co ?

    Oceniono 2 razy 2

    chujowa reklama, wylaczyc

  • avatar

    Gość: Dolitle

    Oceniono 1 raz -1

    a próbował ktoś pływać w wodoodpornych słuchawkach z panasonica może?

  • Roman Lip

    Oceniono 1 raz -1

    Oczywiście pływanie z jakimś audiobookiem to sama przyjemność. Brakuje tu SPEEDO AQUABEAT 2.0 4GB, którego używałem z kilkadziesiąt godzin i właśnie pękł mi się lut na przycisku włączania. Odtwarzacz fajny, tylko gdzieś średnio po godzinie dostawała mi się woda do jednego ucha i już do wyjścia na nie nie słyszałem.

  • Roman Lip

    Oceniono 1 raz -1

    Oczywiście pływanie z jakimś audiobookiem to sama przykrość. Brakuje tu SPEEDO AQUABEAT 2.0 4GB, którego używałem z kilkadziesiąt godzin i właśnie pękł mi się lut na przycisku włączania. Odtwarzacz fajny, tylko gdzieś średnio po godzinie dostawała mi się woda do jednego ucha i już do wyjścia na nie nie słyszałem.

  • avatar

    moher75

    Oceniono 56 razy -26

    Najpiękniejszy dźwięk to stłumienie wodą hałasu całego tego otaczającego bajzlu... Zabierać ze sobą pod wodę wrzaski i miałki celebrytów? To chyba kwalifikuje się do leczenia...

  • avatar

    ladychapel

    Oceniono 90 razy -38

    To już jest choroba, normalnie przegięcie żeby na basen zabierać ze sobą jakieś odtwarzacze...

  • avatar

    tyand

    Oceniono 93 razy -41

    Himalaje debilizmu !
    Nie dość, że piesi i rowerzyści w słuchawkach na uszach, nie słysząc świata zewnętrznego, powodują zagrożenie dla siebie i innych to jeszcze to samo na basenie !
    Jak się ktoś będzie topił nikt go nie usłyszy a jeśli zobaczy machanie rękoma pomyśli (?), że widocznie fajnej muzyczki słucha.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy