Gadżety agenta 007

Jako szpieg Jej Królewskiej Mości Bond ma dostęp do najnowszej techniki. Ty nie musisz ryzykować życia - niektóre z gadżetów możesz po prostu kupić.

 

Jedną z najbarwniejszych postaci w całej serii o Jamesie Bondzie jest Q - trochę zwariowany, trochę zagubiony w realnym świecie naukowiec. Niemal za każdym razem obdarza agenta 007 wymyślonymi i skonstruowanymi przez siebie niesamowitymi gadżetami. Choć Bond zawsze podchodzi do tych wynalazków z lekkim sceptycyzmem i lekceważeniem, urządzenia Q nieraz ratują mu życie. Aż do filmu "Świat to za mało" w rolę Q wcielał się walijski aktor Desmond Llewelyn; w tym filmie przedstawił swojego asystenta R - w tej roli John Cleese, który po śmierci Llewelyna jako Q wspomagał 007 w "Śmierć nadejdzie jutro".

 

 

Przenośna kserokopiarka

 

Z filmu: "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości", 1963

Status: dostępny (ok. 940 zł - np. canon)

 

Chociaż przenośne kopiarki dostępne są od mniej więcej dziesięciu lat, raczej nie użylibyśmy dziś ich tak jak James Bond - do szybkiego skopiowania dokumentów z sejfu. Lepszy byłby przenośny skaner z laptopem, wszak szpieg raczej nie potrzebuje natychmiastowego wydruku na papierze.

  Przenośna kserokopiarka

Pod koniec lat 60., kiedy ten film wchodził na ekrany, przenośna kserokopiarka była jednak jeszcze tylko marzeniem - o tyle jednak realistycznym, że już oferowano publicznie usługi odbijania na ksero. W Nowym Jorku kosztowało to już wtedy zaledwie 3 centy za stronę.

 

 

 

 

Pager

 

Z filmu: "Pozdrowienia z Moskwy", 1963 (i z następnych)

Status: przestarzały

 

Co pewien czas w bagażu Bonda jakieś urządzenie pikało, a na ekranie lub wydruku pojawiała się tekstowa wiadomość. Systemy tego typu zaczęto oferować komercyjnie od końca lat 50., ale korzystali z nich wyłącznie lekarze, strażacy i... tajni agenci. Popularna nazwa "pager" pochodziła od pierwszego komercyjnego odbiornika - Motorola Pageboy. Pagery szczyt popularności przeżywały w latach 80., ale telefony GSM uczyniły je przestarzałymi. Sieci pagerów zamilkły na początku XXI w.

  Pager

 

 

 

Okulary przenikające przez lustrzaną szybę

 

Z filmu: "Zabójczy widok", 1985

Status: dostępne, ale zdecydowanie przereklamowane

 

Złota era gadżetów bondowskich skończyła się pod koniec lat 70. Po prostu postęp w technice konsumpcyjnej zaczął sprawiać, że rzeczywistość dorównywała fikcji. Choćby skuter wodny w "Szpiegu, który mnie kochał" robił jeszcze wrażenie w dniu premiery (1977), ale już za

  Okulary przenikające przez lustrzaną szybę

chwilę Kawasaki naprawdę wypuściło coś takiego na rynek. Dziś, oglądając ten film, większość widzów nie zdaje sobie sprawy z tego, że wtedy to była jakaś szokująca nowość. Ilustracją tego problemu są okulary z polaroidem użyte przez Bonda do przeniknięcia wzrokiem przez lustrzaną szybę w posiadłości Zorina. Dziś to banał dostępny na każdej stacji benzynowej - każdy może sprawdzić, że to nie ma szans działać tak dobrze jak w filmie.

 

 

 

Pogromca jednorękich bandytów

 

Z filmu: "Diamenty są wieczne", 1971

Status: niemożliwy

 

Wśród gadżetów Q w tym filmie jest fałszywy żeton, który magnetycznie ustawia bębny w wygrywającej pozycji "jackpot". Nie ma to prawa działać z wielu różnych powodów, zaczynając od tego, że urządzenia do gier losowych mają bardzo wrażliwe czujniki blokujące wszystko przy najdrobniejszej próbie zakłócenia pracy urządzenia.

  Pogromca jednorękich bandytów

 

 

 

Zegarek z potężnym magnesem i piłą

 

Z filmu: "Żyj i pozwól umrzeć", 1973

Status: mało realny

 

Bond zmienia zegarki jak rękawiczki, co zapewne nie pozostaje bez związku z tym, czy umowę promocyjną załatwiono z Roleksem, Omegą czy z Seiko.

Rolex Submariner w filmie "Żyj i pozwól umrzeć" miał mieć magnes dość potężny, by zmienić tor pocisku. To mało realne, bo wbrew pozorom niewiele metali reaguje na magnes - i na tej liście nie ma ołowiu. Zrobienie zegarka z potężnym elektromagnesem samo w sobie to bułka z masłem

  Zegarek z potężnym magnesem i piłą

dla inżyniera, gorzej z zasilaniem - trzeba by do tego ciągnąć wózek z akumulatorami lub generatorem.

W jednej z kluczowych scen zegarek - ku zaskoczeniu widzów - zawodzi i Bond musi się ratować z opresji bez pomocy gadżetów. W sumie magnetyczny zegarek przydaje mu się głównie do rozpinania suwaka od damskiej sukni - ale wszak do tego komandorowi Bondowi wystarczyłby jego naturalny magnetyzm...

W "Quantum of Solace" James Bond ma nowy zegarek

 

 

Zmieniacz głosu

 

Z filmu: "Diamenty są wieczne", 1971

Status: częściowo dostępny (program komputerowy - ok. 30 dolarów, np. audio4fun.com)

 

Urządzenie pozwalające zmienić głos w zasadzie każdy z nas ma w domu. Praktycznie dowolny współczesny komputer osobisty pozwala zmieniać w czasie rzeczywistym brzmienie głosu - to, co będziemy mówić do mikrofonu, zabrzmi w głośnikach zupełnie innym głosem, realistycznie przypominającym ludzką mowę. Można sobie w ten sposób zmienić płeć lub wiek. Oprogramowanie pozwalające na takie zabawy jest nawet dostępne za darmo.

  Zmieniacz głosu

Gorzej z inną funkcją, jakie to urządzenie spełnia w filmie - analizą profilu głosu realnej osoby, tak by można było się pod nią podszyć przez telefon. To na razie praktycznie niemożliwe, zwłaszcza gdybyśmy w błąd chcieli wprowadzić kogoś tak dobrze znającego się na technice szpiegowskiej jak Ernst Stavro Blofeld.

 

 

Kamuflaż aktywny

 

Z filmu: "Śmierć nadejdzie jutro", 2002

Status: wczesne prototypy

 

Najbardziej niesamowitym gadżetem Bondów z epoki Brosnana był jego Aston Martin Vanquish V-12 z wbudowanym kamuflażem aktywnym - samochód pokryty jest diodami, które pokazują obraz zarejestrowany przez kamerę umieszczoną z drugiej strony. W efekcie samochód staje się "niewidzialny".

  Kamuflaż aktywny

Pomysłodawcą kamuflażu aktywnego był Philip K. Dick, pisarz, który swoim niezwykłym umysłem wymyślił prawie całą współczesną science fiction. Kostium niewidzialności pojawił się w jego powieści "Przez ciemne zwierciadło" z 1974 r.

Tak naprawdę jednak aktywny kamuflaż wystepuje w przyrodzie - ośmiornica potrafi zmienić kolor skóry tak, by być praktycznie nieodróżnialna od morskiego dna (w porównaniu z nią podobne zdolności kameleona są mocno przereklamowane). Istnieją na razie wczesne prototypy, na których zademonstrowano raczej teoretyczną możliwość budowy aktywnego kamuflażu niż praktyczne rozwiązania. Najbardziej znany był eksperyment prowadzony w 2003 r. na Uniwersytecie w Tokio, nazwany przez tygodnik Time Wynalazkiem Roku. Do "niewidzialnego samochodu" stąd jeszcze daleka droga.

 

 

 

Zdjęcia: medium, pap/epa, serwis prasowy firmy motorola

 

Zobacz także:

Przydatny gadżet, ale gadżet

 

Więcej o:
Komentarze (4)
Gadżety agenta 007
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • gregory890

    Oceniono 1 raz 1

    Mi z tego typu urządzen najbardziej podobają się okulary z ukrytą kamerką: www.sklep-seko.pl/minirejestrator-video-t-a-ukryty-w-okularach-p-71.html w Malanowskim i wspolnikach uzywali podobnych.

  • miro567

    Oceniono 1 raz 1

    na rynku trochę tych urzadzen szpiegowskich jest, sam do wyjaśnienia pewnej sprawy musiałem użyć takiego keyloggera: www.spy-center.pl/dyskretny-program-do-monitoringu-komputera-szpieg-spy-logger-log-pro-p-281.html i rzeczywiscie, jesli człowiek ma odpowiednie narzedzia, moze się dowiedziec bardzo wiele. Trzeba tylko miec pieniadze :)

  • patricia777

    Oceniono 1 raz 1

    W dzisiejszych czasach każdy moze poczuc sie jak James Bond, troche jest tych sklepów z urządzeniami szpiegowskimi. Jakieś podśłuchy, ukryte kamerki, ukryte dyktafony: www.alfatronik.com.pl/dyktafony-dyktafony-ukryte-dyktafon-4gb-ukryty-pendrive-p-837.html kiedyś takie rzeczy były do obejrzenia tylko w kinach, ale cóż, wszystko idzie do przodu.

  • Gość: Coldpl

    0

    Fajna lista. Polecam również moją listę gadżetów ze "Skyfall": http://highlab.pl/2012/10/co-nowego-w-q-branch-czyli-nowe-zabawki-jamesa-bonda/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX