Photokina 2008

Photokina to najbardziej prestiżowe targi fotograficzne świata. Odbywająca się w Kolonii od 60 lat impreza ściągnęła w tym roku 1500 wystawców. Najnowszy sprzęt obejrzało ponad 160 tys. osób.

 

Jeśli można poszczycić się tradycją sięgającą 1950 r., nie trzeba się nawet poddawać współczesnemu pośpiechowi. Targi wciąż mają miejsce co dwa lata, mimo że w dominującej dziś fotografii cyfrowej taki okres to wieczność. Wielu producentów w tym czasie wymienia całą linię aparatów czterokrotnie - dwa lata to cztery generacje kompaktów! Choć Photokina nie zwiększa częstotliwości kolejnych odsłon, na pewno nie jest zamkniętym na zamiany, zramolałym sześćdziesięciolatkiem. Co to, to nie!

 

Takie obiektywy można było wypróbować na stoisku Canona

 

Mekka branży

 

Photokina jest okazją do pokazania się, wypięcia dumnie piersi i zawołania: "Oto jestem! Wielki, bogaty i zaawansowany technologicznie". Dlatego wielu producentów inwestuje ogromne pieniądze w swoje stoiska. Firmy Canon i Panasonic zajęły wspólnie cały górny poziom jednej z hal wystawowych. Aby zapełnić ogromną powierzchnię, nie wystarczy pokazać tylko asortyment fotograficzny. Dla takich gigantów to jednak żaden problem - od czego są drukarki, kamery cyfrowe, projektory i telewizory LCD?

 

Kolorowe średnioformatowce marki Mamiya

 

Przeciwwagę stanowią maleńkie budki przybyszów z Chin. Photokina to tak ważne wydarzenie, że każda firma, którą na to stać i która ma cokolwiek wspól nego z branżą fotograficzną, wystawia tu swoje produkty. Byli nawet Microsoft i Samsonite.

 

 

Najważniejsze premiery

 

Panasonic Lumix G1

 

Większość znaczących nowości zostało zaprezentowanych światu jeszcze przed rozpoczęciem imprezy, dzięki czemu zwiedzający wiedzieli, jaki sprzęt idą oglądać. Było na co popatrzeć - od profesjonalnych aparatów średnioformatowych Hasselblada (np. model H3DII-60 z 60-megową matrycą), przez niszowe produkty ukochanej przez Niemców Leiki (która zadziwiła świat zupełnie nowym systemem "S") i pełnoklatkowe lustrzanki Canona (kręcący wideo HD EOS 5D Mark II) czy Sony (rekordowy model A900 z matrycą 24,6 Mpx), po pierwszy system kompaktów z dużą matrycą i wymienną optyką (Panasonic Lumix G1 w systemie Micro 4/3) oraz niezliczoną liczbę kompaktów.

 

Szwajcarska alpa: średni i wielki format dla koneserów

 

Dla zaawansowanych i początkujących. Dla poszukujących dobrej jakości i stylu. Dla każdego coś miłego.

 

 

Dziewczyny i auta

 

Nie samym produktem człowiek żyje - aparaty już nie wystarczą, żeby przyciągnąć zwiedzających czy zainteresować dziennikarzy. Firmy prześcigają się w coraz wymyślniejszych sposobach promocji. Żurnaliści mieli więc okazję zwiedzić fabrykę startujących w Formule 1 bolidów Toyoty (podczas europejskiej premiery Panasonica Lumix G1), a "cywilni" fotoamatorzy - pomacać i wypróbować praktycznie wszystkie nowości.

 

Z modelkami fotografowano się m.in. na koszt Kodaka

 

Producenci mają dwa sposoby na zwrócenie na siebie uwagi. Pierwszy to rzucające się w oczy gadżety (tradycyjnie wygrał Nikon - charakterystyczne żółte reklamówki widać było na każdym kroku). Drugi jest znacznie milszy dla oczu, zwłaszcza męskich. Każda szanująca się firma organizowała sesje z dziewczynami, czasem polegające na obserwacji znanego fotografa przy pracy, czasem po prostu dając zwiedzającym możliwość skorzystania z profesjonalnego oświetlenia i równie profesjonalnej modelki. Furorę zrobiły panie na stoisku Kodaka, z którymi można się było sfotografować w buduarowej scenografii. Oryginalnym pomysłem zaskoczył Samsung. Na scenie każdy mógł sprawdzić szybkość aparatów tej marki, próbując uchwycić zabawny wyraz twarzy faceta, który robienie min ma wpisane do umowy o pracę. Tradycyjnie w pasażu między halami przez lornetki Leiki, Pentaksa i Swarovskiego mogliśmy natomiast podglądać drapieżne ptaki.

 

 

Aparat za milion zielonych

 

Dla tych, których bardziej interesowały techniczne aspekty nowych produktów, przygotowano stanowiska do wypróbowania obiektywów. Zeiss chwalił się jakością i wszechstronnością optyki wykorzystywanej w ekskluzywnych dalmierzach małoobrazkowych, kieszonkowych cyfrówkach Sony Cyber-shot i komórkach Nokii.

 

Leica Ur - od niej zaczęła się fotografia małoobrazkowa

 

Na stoisku Leiki można było zerknąć na model Ur, od którego zaczęła się fotografia małoobrazkowa. Firma ubezpieczeniowa wyceniła aparat na milion dolarów, w tle dyskretnie towarzyszył mu więc smutny pan ochroniarz. W poszukiwaniu oddechu od sprzętu cyfrowego o wyśrubowanych parametrach warto było też zajrzeć na mieniące się wszystkimi kolorami tęczy stoisko firmy Lomografia. Zamiłowanie do najgorszych aparatów świata i zdjęć opartych na estetyce błędu stało się niezłym biznesem. Stawiając na różnorodność, firmy pokazywały nie tylko aparaty, ale też inne gadżety - na stoisku Zeissa furorę robił cinemizer, czyli podłączane do iPoda lub telefonu komórkowego okulary symulujące wyświetlanie obrazu na 45-calowym ekranie oglądanym z odległości 2 m. Prawdziwe przenośne kino domowe!

 

Trójwymiarowa fotografia według FujiFilm

 

FujiFilm pokazał natomiast prototyp aparatu robiącego zdjęcia i kręcącego filmy trójwymiarowe, ogłaszając początek FinePix Real 3D System. Szkoda tylko, że docenić go można, jedynie oglądając zdjęcia na ekranie aparatu lub w specjalnej ramce cyfrowej.

     

 

 

Kompakty z megamatrycami

 

Podczas Photokiny uwidoczniły się dwie sfery zainteresowań producentów. Pierwszą były aparaty zapisujące sekwencje wideo w jakości HD - potrafią to już nawet niektóre lustrzanki cyfrowe (Nikon D90 i Canon EOS 5D Mark II). Drugi trend to próba wypełnienia luki jakościowej między kompaktami a lustrzankami, czyli aparaty kompaktowe z dużymi matrycami. Na rynku jest już Sigma DP1, a w Kolonii firma pokazała DP2. Z kolei Panasonic pochwalił się pierwszym systemowym aparatem kompaktowym z wymienną optyką i dużą matrycą. Również Olympus zaprezentował prototyp aparatu w tym systemie. Czy tak wygląda przyszłość fotografii cyfrowej dla mas? Czas pokaże...   Panasonic Lumix G1

 

Tekst i zdjęcia: Łukasz Kacperczyk

 

Czytaj w Znam.to: Nikon D80 - bardzo dobra lustrzanka cyfrowa dla amatorów i zawodowców

 

Więcej o: