Komórki przyszłości

Na targach Mobile World Congress w Barcelonie dowiedzieliśmy się, co niedługo wrzucą do gablot salonów producenci komórek z całego świata. Wszystkich połączyła jedna obsesja: ekran dotykowy.

 

Skreczowanie na ekranie - to główny wypas bliźniaczych telefonów Samsunga: Beat DJ i Beat Disc (ten z wysuwaną klawiaturą numeryczną). Na obu możemy "pokręcić" płytą (czyli danym utworem), dograć własny wokal, zmieniać tempo i nakładać przeróżne efekty. Jakość dźwięku zapewnia Bang & Olufsen. Brzmi dumnie, gra efektownie. Do tego wygląda ciekawie. Bardzo fajna zabawka dla dzieciaków (z rodzicami z kasą), która, niestety, zapewne nie trafi na rynek polski. Głównym przebojem firmy był jednak inny telefon.    Samsung Beat DJ

 

 Samsung Omnia HD   Omnia HD to pierwsza komórka z możliwością nagrywania filmów w jakości HD (720p przy 24 kl./s)! Spokojnie, na pewno znajdziemy ją w naszych sklepach. Sprzęt oczywiście nie tylko rejestruje, ale i odtwarza - na 3,7-calowym ekranie AMOLED o rozdzielczości 360x640 pikseli. Cacko wymaga sporo pamięci. Dane przechowamy na dysku (do 16 GB) i na kartach microSDHC (do 32 GB). W odróżnieniu od poprzedniej omni na Windows Mobile, ta chodzi na Symbianie.

 

LG zaszpanowało natomiast ekranem trójwymiarowym. Choć ciężko powiedzieć, by zastosowana w modelu Arena technologia S-Class zapewniała obraz, jaki widzimy w kinach IMAX, ruchoma (prawo-lewo) kostka funkcyjna (kontakty, multimedia, pulpit z widgetami etc.) prezentuje się efektownie. Interfejs poszczególnych "ścian tematycznych" jest pomysłowy, szybki i wygodny, na pewno zadowoli użytkowników poprzednich modeli aparatów tej firmy.

 

 

 HTC Touch Pro2

  Ciekawie też prezentuje się nowość od HTC - magic, drugi telefon producenta na platformę Android. W odróżnieniu od G1 (patrz Guglofon) nie ma wysuwanej klawiatury QWERTY, a jego obudowa jest przyjemnie obła i (w podstawowej wersji) biała jak śnieg. Niestety, tak jak G1 trafi w Polsce jedynie do klientów Ery, tak magic przeznaczony będzie dla abonentów Vodafone. Czyli (na razie?) nie dla nas.

Na swoim stanowisku HTC promowało przede wszystkim udane kontynuacje hitowych modeli windowsowych - Touch Diamond2, z funkcją Push Internet, "preładującą" ulubione strony użytkownika, i Touch Pro2, dodatkowo z technologią Straight Talk, ułatwiającą prowadzenie konferencji, oraz dwoma mikrofonami redukującymi szumy.

 

 

U gigantów bez zmian

 

Innowacjami nie zaskoczyła Nokia, koncentrująca się na rozwoju "klasycznych" właściwości swoich telefonów biznesowych. Obok modelu E75 zaprezentowany został E55, o tyle interesujący, że będący (ponoć) najcieńszym smartfonem na świecie, a do tego pierwszym tej firmy z kompaktową klawiaturą QWERTY (czyli po dwie literki na klawisz). W odróżnieniu od większości komórek na MWC te nie mają ekranu dotykowego.

   Nokia E55

 

 Sony Ericsson W995 Walkman   Na tle wielkich konkurentów niespecjalnie wyróżniał się również Sony Ericsson. W promowanym modelu W995 Walkman interesująca wydaje się przede wszystkim funkcja Media Go, automatycznie konwertująca przenoszone z komputera multimedia do formatu najlepszego dla komórki. Jak na telefon muzyczny W995 ma też zaskakująco dobry aparat fotograficzny (8,1 Mpx) z zaawansowanym oprogramowaniem. Dodatkowo producent zaprezentował nowe panele do swej flagowej Xperii X1: CNN (dostęp do informacji), Skype, Mytopia (gry online) oraz On the Road (duże ikony dla kierowców).

 

 

Prototypy: przyszłe hity?

 

Sony Ericsson stanął jednocześnie do wyścigu o najlepszą matrycę w aparacie komórki. Idou (nazwa robocza, pierwszy model firmy oparty na Symbianie) oraz telefon LG (Ten, Którego Imienia Nikt Jeszcze Nie Wypowiedział) robią zdjęcia w rozdzielczości 12,1 Mpx! Oba pojawią się na rynku jeszcze w tym roku. Tylko czy taka matryca bez zaawansowanej optyki może wpłynąć na jakość zdjęcia?

W inną stronę ze swoim projektem skoczył Samsung. Blue Earth zasilany jest energią słoneczną, a zbudowano go - mówiąc oględnie - ze zużytych butelek i makulatury. W interfejsie uwagę zwraca przycisk regulujący czas i intensywność podświetlania ekranu oraz stan łączności Bluetooth. W imię oszczędzania energii, oczywiście. Krokomierz wyliczy zaś, ile drzew uratowaliśmy, decydując się na spacer zamiast jazdy autem. Trochę to wydumane, lecz idea szczytna, a patent na ładowanie przez słońce bardzo praktyczny. Kiedy pada deszcz, padającego Blue Eartha naładujemy przez zwykłą ładowarkę.

 

 LG GD900

 

LG kombinowało natomiast z designem. Prototyp GD900 prezentuje się bardzo ładnie: jest sliderem z przezroczystą (sic!) klawiaturą. Więcej szczegółów na temat telefonu na razie nie zdradzono. Firma zaprezentowała też model GM730 - pierwszą komórkę, która sprzedawana będzie z preinstalowanym Windows Mobile 6.5. Na razie udziela gościny WM 6.1, również z trójwymiarowym interfejsem.

Z prezentacją nowej wersji systemu mogliśmy zapoznać się na stanowisku Microsoftu. Gigant postawił na estetykę. Menu wygląda słodko - jak plaster miodu. Każdy z sześciokątów zawiera ikonkę, po dotknięciu której wchodzimy do danej aplikacji. Aby powiedzieć więcej, będziemy musieli rzecz sprawdzić własnopalcowo, za kilka miesięcy.

 

 

Oddech konkurencji

 

Koty nie śpią, ale myszy harcują. Na MWC dali o sobie znać czołowi zawodnicy innych dyscyplin technologicznego sportu, którzy dołączyli do sparingu komórkowego.

 Acer DX900   Zaskoczył czołowy dostawca sprzętu komputerowego. Acer zaprezentował cztery dość podobne modele. M900 ma wysuwaną klawiaturę i czytnik linii papilarnych. F900 ma ciekawy interfejs z widgetami poukładanymi "w pokoju na stoliku". X960 to mniejsza i uboższa wersja wyżej wymienionych, a do DX900 wciśniemy dwie karty SIM.

Tandem Garmin-Asus uderzył z dwoma GPS-komórkami. Oparty na Windows Mobile Nüvifone M20 rzeczywiście wygląda jak telefon. I to ładny: do wyboru mamy kilka wersji kolorystycznych. Większy G60 jest linuksowym GPS-em z możliwością dzwonienia oraz przeglądania stron WWW. Oba urządzenia mają załadowane mapy Ameryki, Europy oraz 6,5 mln tzw. POI-sów. Bez kosztów generowanych przez łączenie się z internetem znajdziemy więc adres i telefon kina czy restauracji, traktując nüvifone'a jako książkę telefoniczną z planem miasta.

Firma Gigabyte, znana głównie z produkcji płyt głównych i kart graficznych, wystawiła GSmart S1200, czyli przystojny chromowany palmofon. Huwaei zaś, zawodnik z branży telekomunikacyjno-informatycznej, pokazał telefon z Androidem. Produkt ma być sprzedany jednemu z operatorów i pojawić się pod jego nazwą pod koniec roku.

Hyundai zaprojektował natomiast aparat dla uboższych klientów. MB-105 Chico wygląda jak kalkulator, jest okropnie brzydki, ma mikroskopijny wyświetlacz monochromatyczny, potrafi tylko dzwonić oraz SMS-ować, ale rozmiarami przypomina kartę kredytową i kosztuje 20 euro. MB-490i to dla odmiany designerski gadżet o kształtach... delfina - niebieski telefon muzyczny z oprogramowaniem Yamahy i dużym pokrętłem dotykowym. Na targach nie zabrakło też przedstawiciela całkiem innej kategorii: Palma Pre. Pisaliśmy już o nim szerzej w Cnet: best of CES - to smartfon oparty na nowym systemie operacyjnym WebOS, uznany za hit targów CES w Las Vegas.

Choć rywalizują ze sobą ostro, główni zawodnicy (poza Apple'em) zgodzili się - pod naciskiem Unii Europejskiej - co do jednego. Do 2012 r. komórki połączy ładowarka ze złączem miniUSB. Najwyższa pora!               

 

 

Czytaj też na Logo24:

 

 

   Guglofon
Zadzwoń po Mikołaja
  
 Prawie jak iPhone

  

Tekst: Łukasz Figielski

 

Zdjęcia: materiały promocyjne

Więcej o: