Gadająca szufla - iPod Shuffle

Trzecia generacja shuffle, czyli najtańszego iPoda, budzi mieszane uczucia. Już druga skurczyła się do rozmiarów wyznaczonych guzikami kontrolnymi. Teraz Apple zmniejszyło urządzenie jeszcze bardziej, usuwając nawet przyciski. Nowy shuffle potrafi mówić językami świata.

Ale czasem się myli.

 

Jak w takim razie używa się teraz "szufli"? Na kablu słuchawkowym mamy pilocika, pozwalającego przyciszyć i pogłośnić muzykę oraz wywołać opcję poleceń głosowych. Na szczęście, nie jest tak, że to my gadamy do iPoda - to by dziwnie wyglądało. IPod gada do nas, a my potwierdzamy opcję kliknięciem: czyta tytuł piosenki i nazwę wykonawcy, a ty akceptujesz wybór lub czekasz na następną propozycję. Apple stosuje tutaj własną technologię syntezy mowy VoiceOver, o której dopracowaniu zaświadczy każdy, kto ma styczność z systemem MacOS X 10.5. Naprawdę można dać się nabrać, że to głos człowieka. Słychać nawet pauzy dla wzięcia "oddechu"! Język polski obfituje jednak w tzw. szybolety, czyli słowa, których cudzoziemiec nie wymówi poprawnie nawet pod groźbą śmierci. Tłumiąc bunt niemieckich mieszczan w Krakowie, Władysław Łokietek kazał swoim wojom zabijać każdego, kto nie potrafi powiedzieć: "soczewica miele młyn". Czy iPod Shuffle - produkt amerykański - przeszedł "test Łokietka"?

 

Urządzenie sprawdziłem na plejliście złożonej z utworów pułapek. Wszystkie naprawdę pochodziły z mojej biblioteki muzycznej, z wyjątkiem trzech fikcyjnych kawałków, którym nadałem złośliwe nazwy. Była to piosenka "Bździągwa" grupy Trzy Cytrzystki, "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie" formacji Soczewica Miele Młyn oraz "Nuż w bżuhu" zespołu Mańfest w Sprawie Futuryzacji Żyća. Powiem od razu, że akurat z tymi przykładami syntezator mowy poradził sobie znakomicie (z jednym wyjątkiem: "bździągwa" uparcie wymawiał jako "bździagwa"). Warto zaznaczyć, że shuffle odczytuje nawet znaczek "&" jako "i" w danym języku ("and", "et", "i"...) oraz domyśla się, że "ft" to skrót od "featuring".

 

Problemy, często zaskakujące, pojawiają się jednak gdzie indziej. Największy kłopot jest w tym, że iPod wszystkie informacje dotyczące danej piosenki wymawia najczęściej w jednym języku. W domyślnych ustawieniach wszystko idzie automatycznie - maszyna sama odgaduje, jaki jest język piosenki, i dostosowuje do tego wymowę. Można to wprawdzie ręcznie poprawiać, ale komu by się chciało przelatywać przez całą bibliotekę w iTunes i ustalać, co jest po włosku, a co po hiszpańsku? Gdy shuffle ma wątpliwości, rozstrzyga je na korzyść języka domyślnego. Czyli jeśli komunikaty o stanie baterii podaje po polsku i zobaczy polskie słowa w tytule utworu, jest przekonany, że to piosenka ziomków Łokietka. Tak powstał "Trans-Europa Express", wymówiony po naszemu utwór niemieckiej grupy Kraftwerk. Choć maszyna wydaje się mieć pewne reguły zaprogramowane na sztywno i wie, że "John" to zawsze "dżon" (stąd poprawna wymowa duetu Anita Lipnicka & John Porter), "marznę" wymawia, jakby tam było "er zet". Miejmy nadzieję, że Apple będzie regularnie uaktualniał listy reguł (eksperyment prowadziłem na wersji 1.0.1 z maja).

Technologia na pewno ma przed sobą przyszłość - trudno wyobrazić sobie lepszy sposób nawigacji dla odtwarzacza samochodowego. Na razie jednak łatwiej nawigować po bożemu, czyli guziczkami i na ekranie.            

  

 

Test Łokietka

 

Czy iPod shuffle potrafi rozpoznać język, w jakim napisano tytuł utworu? Czy przeczyta poprawnie nazwę artysty? A co, jeśli trafi na dwa różne języki?

Czy przeszedłby przez sito selekcji Władysława Łokietka, trzebiącego na początku XIV w. obcojęzycznych mieszkańców Krakowa...?

 

ZALICZONY

 

"Camions sauvages", Amadou & Mariam - francuski

"Comment te dire adieu", Francoise Hardy - francuski

"Computer Liebe", Kraftwerk - niemiecki

"Jamais", Charlotte Gainsbourg - francuski

"Le jour et la nuit", Etienne Daho - francuski

"Lema pamięci kosmiczny pogrzeb", Homo Twist - polski plus angielski ("twist" wymówione: "tłist")

"Inny punkt widzenia", Indios Bravos - polski

"Jestem twoim grzechem", Izabela Trojanowska - polski

"La jeune fille aux cheveux blancs", Camille - francuski

"L'été indien", Joe Dasin - francuski

"Look Around You", Jim Noir - angielski z francuskim ("noir" poprawnie: "nuar"!)

"Nie ma nic", Brygada Kryzys - polski

"Quai de Jemmapes", Les Négresses Vertes - francuski

"Tubthumping", Chumbawamba - angielski (skąd on to wiedział?)

"Sénégal Fast Food", Amadou & Mariam - francuski z angielskim ("food" poprawnie: "fud")

"Velocidade", Césaria Évora - portugalski

 

 

OBLANY

 

"5:55", Charlotte Gainsbourg - angielski; to dobrze, bo refren piosenki śpiewany jest po angielsku ("fajwfiftifajw"); szkoda, że nazwisko wykonawczyni zmieniło się w "gejnsbor"

"Águas de Março (Waters of March)", Antonio Carlos Jobim - portugalski; niestety, także jeśli chodzi o angielski tytuł w nawiasie, przeczytany: "waterszofmarsz"

"Blue Monday", Nouvelle Vague - francuski ("blumąde")

"Bones of Love", Anita Lipnicka & John Porter - polski z angielskim; "John" wymówione poprawnie, za to "bones of love" - przeczytane fonetycznie po polsku!

"Fallen, Fallen is Babylon", Brygada Kryzys - węgierski (?), nazwa grupy wymówiona: "krizisz"

"Giapponese a Roma", Kahimi Karie - polski (!?)

"Love Will Tear Us Apart", José Gonzáles - angielski; także w odczycie "hiszpańskiego" nazwiska artysty: "dżołz gonzejls"

"Marznę bez Ciebie", Maria Peszek - błędny polski ("mażnę"!)

"Por que te vas", Kahimi Karie - polski (totalna porażka: "porku ete was")

"Radioaktivitat", Kraftwerk - angielski (bez sensu!)

"Sous le Soleil de Bodega (Extended)", Les Négresses Vertes (francuski, także jeśli chodzi o angielski wyraz w nawiasie, wymówiony: "ekstąde")

"Trans-Europa Express", Kraftwerk - polski (porażka)

 

 

 Tekst: Wojciech Orliński

Zdjęcia: materiały promocyjne

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 

Muzyka w kieszeni 

mp3-ki 

 
Przesłuchanie bez kabla 

Rynek słuchawek bezprzewodowych rośnie jak na drożdżach. Obok modeli wykorzystujących fale radiowe pojawia się coraz więcej urządzeń, które przesyłają dźwięk cyfrowo przez Bluetooth. Do biegu, gotowi, słuch!

 

Jak na dłoni 

Niewiele droższy od MP3-playera odtwarzacz MP4 nie jest już ekscentrycznym gadżetem, tylko elektronicznym niezbędnikiem: z radiem, dyktafonem i świetnym ekranem.

 

Chwalcie Ipoda 

Chciwi producenci gadżetów do najsławniejszego w historii gadżetu nie mają zahamowań. Tym razem proponują pokrowiec na iPoda w kształcie angielskiego modlitewnika. W skórzanych okładkach zmieści się iPod 80 GB lub podobnej wielkości odtwarzacz MP3

Więcej o: