Windows 7 - system przewietrzony

Dobra informacja dla użytkowników pecetów. W nowym systemie Microsoft naprawił większość błędów popełnionych przy projektowaniu Visty. Windows 7 jest tym, czym powinien być jego poprzednik w momencie premiery.

 

Vista to niezły system. Nowoczesny, bezpieczny i stabilny, zwłaszcza po zainstalowaniu drugiego service packu. Tyle że ekipa Billa Gatesa przesadziła z pewnymi funkcjami i wymaganiami sprzętowymi, a na dodatek wycofała się z kilku nowości, które miały przesądzić o rewolucyjnym charakterze ich dzieła. Vistę od XP dzieliło sześć lat pracy Microsoftu. Na stworzenie Windows 7 programiści potrzebowali tylko dwóch lat. Czasem szybciej znaczy lepiej.

 

 

W7 w kwadrans

 

System instaluje się w czasie od 15 minut do nawet dwóch godzin, w zależności od mocy komputera. Szybko, bo zapełnia dysk prawie 9 GB danych. Jeśli w pececie znajduje się popularna karta graficzna, Windows 7 od razu zaprezentuje się w pełnej krasie: w trybie Aero - przezroczystego interfejsu użytkownika.

 

 

Zmiana oblicza systemu dokonała się głównie w pasku zadań.

 

 

Facelifitng i aerotryski

 

Przy ocenie systemu nie zastanawiamy się, co drzemie głęboko w gigabajtach kodu. Bierzemy pod uwagę interfejs graficzny - jego wygląd, funkcjonalność, łatwość obsługi czy przydatność w codziennych zadaniach.

Będzie o czym dyskutować, ponieważ Microsoft przeprowadził małą rewolucję. Funkcje zastosowane już w Viście, takie jak podgląd okna aplikacji po najechaniu kursorem na jej przycisk na pasku zadań, w "siódemce" zostały rozwinięte z wykorzystaniem "przezroczystej" technologii Aero. Sam pasek zadań, nieco grubszy, przedstawia wyłącznie ikony uruchomionych programów (bez opisu tekstowego), dzięki czemu mieści się na nim spora liczba przycisków. Okna należące do tej samej aplikacji są grupowane w jeden przycisk. Kiedy wskażesz go kursorem, system pokaże podgląd otwartych okien. Najechanie myszą nad miniaturkę uaktywnia funkcję Aero Peek: wskazane okno wysuwa się na pierwszy plan. Rozwiązanie powinno zaistnieć już w Viście. Podobnie jak lista dostępnych sieci bezprzewodowych, wywoływana jednym kliknięciem na ikonie Wi-Fi paska zadań w pobliżu zegara.

 

Wybierz swoje gadżety-widżety.

 

Z interfejsu zniknęło natomiast coś, co denerwowało: pasek boczny z gadżetami. Paska nie ma, lecz gadżety zostały. Można je przykleić w dowolnym miejscu pulpitu. Żółte notatki Sticky Notes doczekały się zaś statusu samodzielnej aplikacji dostępnej z menu Start.

Jako że w Windows 7 dokumenty są ważniejsze od aplikacji, w menu Start oraz na pasku zadań zaimplementowano dodatkową funkcję ułatwiającą pracę z ostatnio używanymi plikami. Gdy wybierasz aplikację z menu Start, z jej prawej strony pojawia się lista powiązanych dokumentów, które niedawno otwierałeś. Podobną listę wywołasz, klikając prawym przyciskiem myszy ikonę aplikacji na pasku zadań. "Siódemka" może się również pochwalić mechanizmem wyszukiwania, który obecnie obejmuje dyski sieciowe, co przyda się w biurach i domach z kilkoma pecetami połączonymi w sieć. Microsoft konsekwentnie promuje też tzw. biblioteki, czyli miejsca, w których system dynamicznie gromadzi informacje o plikach danego typu, np. audio czy wideo: dotychczas biblioteki wykorzystywał tylko Windows Media Player, teraz znajdziesz je w Eksploratorze. Same pliki mogą być porozrzucane po różnych komputerach, dyskach i folderach, ale Windows 7 na twoje życzenie będzie monitorował wskazane lokalizacje i umieszczał w bibliotece łącza do plików wybranych typów. Ulubioną muzykę, zdjęcia i filmy znajdziesz bez trudu, choćby były zakopane głęboko w innym pececie.

W dziedzinie odtwarzania multimediów także nastąpiły zmiany: wspomniany WMP 12 obsługuje wreszcie takie formaty wideo, jak DivX, XviD czy MPEG-4, oraz audio AAC i M4A. Dzięki nowym kodekom odtwarzacz stał się uniwersalny i efektywniej wykorzystuje moc procesora. Niestety, do oglądania MKV czy FLV wciąż będą potrzebne zewnętrzne kodeki, a napisy w plikach tekstowych nadal są bezużyteczne. Aplikacja potrafi też strumieniować multimedia, czyli jak serwer przesyłać treść do innych urządzeń. Obsługa WMP 12 jest wygodniejsza za sprawą sensownie zaprojektowanych kontrolek odtwarzania.

 

Okna danej aplikacji zgrupowane są pod jednym przyciskiem.

 

Nowy odtwarzacz multimediów to jednak nic wielkiego - w końcu WMP ewoluuje już od lat. Natomiast zmodernizowane starocie pokroju WordPada, Painta czy poczciwego kalkulatora - to dopiero coś! Latami zaniedbywane, wreszcie doczekały się faceliftingu. WordPad oraz Paint otrzymały nowe funkcje oraz wygodne wstęgowe menu, znane z Office'a 2007. Kalkulator potrafi natomiast teraz pomóc w przeliczaniu miar i wag.

 

 

Bezpieczeństwo i komfort

 

Posiadacze Visty psioczyli na dwie cechy systemu: męczące komunikaty kontroli konta użytkownika (UAC - User Account Control) oraz restrykcyjną politykę dotyczącą sterowników i działania aplikacji. Windows 7 idzie na kompromisy. Komunikaty ostrzegające użytkownika przed potencjalnie niebezpiecznymi działaniami zniknęły - pojawiają się jedynie wtedy, gdy wykonujesz naprawdę poważne zadania. Ponadto w Viście można było albo przyjąć UAC z dobrodziejstwem ochrony i jej uciążliwym obliczem, albo całkowicie odrzucić, narażając się na ryzyko. Tymczasem w "siódemce" poziom obostrzeń jest stopniowany. Domyślnie ustawiono trzeci (z czterech), w którym ostrzeżenia dotyczą prób zmian w systemie dokonywanych przez programy. Uporządkowano nie tylko komunikaty UAC, lecz także inne ważne zdarzenia systemowe. By uniknąć nachalnego bombardowania użytkownika informacjami o zagrożeniach czy problemach z komputerem, stworzono Centrum Akcji - miejsce, w którym skupione są wszystkie alerty, podzielone według kategorii (zabezpieczenia, konserwacja itp.). Na pasku zadań w pobliżu zegara widnieje flaga. Po kliknięciu na tę ikonkę, odczytamy skrótową treść komunikatów.

 

Gdziekolwiek trzymasz swoje zdjęcia, odnajdziesz je dzięki bibliotece.

 

 

Nowoczesność w domu i zagrodzie

 

Dobry system operacyjny uwzględnia otoczenie, w jakim się znajduje. A to oznacza, że w Windows 7 musiały znaleźć się funkcje związane z obsługą popularnych dziś urządzeń, takich jak skanery linii papilarnych, moduły GPS, urządzenia bezprzewodowe, dyski sieciowe czy panele i ekrany dotykowe z tzw. wielodotykiem (multitouch). "Siódemka" ułatwia ich podłączenie i skonfigurowanie. W ogóle oferuje znacznie wygodniejsze zarządzanie sprzętami, które grupowane są w jednym oknie "Urządzenia i drukarki" i do których system może sam wyszukiwać nowe sterowniki. Warto też zauważyć, że korzystanie z wielodotyku dotyczy całego interfejsu, nie tylko wybranych aplikacji.

Programiści uprościli życie użytkownikom sieci domowych, dodając w panelu sterowania aplet "Grupa domowa". To kreator połączenia z innymi komputerami w sieci, który pozwala wybrać udostępniane pliki i drukarki oraz ochronić grupę hasłem. Jest jednak haczyk: do grupy mogą należeć jedynie pecety z W7 na pokładzie, przy czym w wersjach Starter i Home Basic nie da się utworzyć grupy, a jedynie do niej dołączyć.

 

Nawet WordPad i kalkulator doczekały się nowych wersji.

 

To tylko część zmian, jakie zaszły w systemie. Microsoft wprowadził dużo więcej ulepszeń i nowinek, które dla zwykłego użytkownika będą mało zauważalne i złożą się po prostu na szybkość działania czy stabilność. "Siódemka" nie jest, oczywiście, idealna, a do jej największych wad należy rozdwojenie jaźni: nie wiedzieć czemu, gigant z Redmond uparcie forsuje konieczność wyboru między wersją 32- i 64-bitową. W czasach, gdy 64-bitowe procesory są chlebem powszednim, a pamięć RAM bez trudu przekracza 4 GB (maksymalna wielkość w systemach 32-bitowych), zmuszanie użytkowników do podjęcia trudnej decyzji jest bezsensowne - tym bardziej że konkurencyjny MacOS dostępny jest wyłącznie w 64-bitowym wcieleniu. Cóż, Microsoftowi znów zabrakło odwagi.

Zmiany dokonane w Windows 7 nie są rewolucją, lecz przemyślaną ewolucją. "Siódemka" powinna zadowolić zagorzałych fanów leciwego XP, a dla użytkowników Visty będzie panaceum na to, co denerwowało w ich wersji systemu.             

 

Uciążliwe komunikaty zostały ograniczone przez stopniowanie UAC oraz okno Centrum Akcji.

 

 

Plusy

 

 +Przemyślane zmiany interfejsu.

 

 + Zdecydowanie mniej irytujących komunikatów.

 

 + Szybsze działanie (zwłaszcza na słabym sprzęcie).

 

 + Lepsza obsługa starszych aplikacji.

 

Minusy

 

 - Zbyt wiele wersji systemu.

 

 - Konieczność wyboru między odmianą 32- i 64-bitową.

 

 - Brak możliwości aktualizacji z XP (wymagana instalacja "od zera").

 

 

Tekst: Dariusz Rzeźnicki

Zdjęcia: archiwum redakcji

 

Czytaj w Znam.to: Bardzo przyjazny edytor html

Zobacz też na Logo24:

 

 
  Domowe studio foto

Czy drukarka fotograficzna może zastąpić profesjonalne studio fotograficzne? Okazuje się, że tak! Przetestowaliśmy najlepszy i najnowszy sprzęt czołowych producentów.

  Moc multidźwięku
Możesz je podłączyć do iPhone'a, kina domowego lub notebooka. Mówiono o nich: "głośniczki komputerowe". Dziś te wielokolumnowe zestawy stanowią obowiązkowe wyposażenie nowoczesnego salonu. Dobierz swoje głośniki tak, żeby to, co oglądasz, dobrze grało, a to, co gra, dobrze wyglądało!
  Nie ma jak łom!
Oto ranking kultowych rodzajów broni - symboli popularnych gier - autorstwa Wojciecha Orlińskiego, człowieka z żelaznym piórem (na rysunku z żelaznym łomem).
  Web cam show
Coraz zgrabniejsze, coraz łatwiejsze i coraz tańsze. Transmitują obraz oraz dźwięk, a instalacja dokonuje się automatycznie. Wraz z rozwojem internetu kamera internetowa stała się podstawowym wyposażeniem komputera. U góry, obok albo i na krawędzi ekranu.
  Internauta zawsze dzwoni sto razy
Z telefonii internetowej korzysta już cały świat. Tu nie ma znaczenia, czy do kolegi z bloku dzwonisz z domu czy z kawiarenki w Hondurasie.
Więcej o: