Żeby młodym było łatwiej

Patrząc obiektywnie, pod wieloma względami mieliśmy lepsze dzieciństwo od naszych dzieci. W końcu one nie wychowały się na vibovicie, piłkarzykach na sprężynkach czy bajkach oglądanych na rzutniku do slajdów. Ale jednej rzeczy możemy im pozazdrościć. Za naszych czasów nie było Gyrowheel - koła z wbudowanym żyroskopem, które utrzymuje rower w pionie i zapobiega wywrotkom. Koniec ganiania z kijem i czterech kółek, które nijak nie uczyły jazdy na dwóch.

 

 

 

www.thinkgeek.com

 

cena: 100-150 dol.

 

 

Tekst: Tomasz Kostrzewa    

Zdjęcia: Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 
Podobno dziś prawdziwych cyrkowców już nie ma, ale gdyby ktoś chciał jednak spróbować, to powinien zaczekać na SBU (self-balancing unicycle). Napędzany elektrycznością pojazd sam (dzięki żyroskopom) utrzymuje równowagę w pionie.
Nie ma chyba lepszego sposobu na wyróżnienie się wśród coraz liczniejszej rowerowej braci niż dostojne przemieszczanie się bicyklem. Dodatkowe punkty w kategorii "lans" ten Penny Farthing otrzymuje nie tylko ze względu na oldschoolowy wygląd, ale też stylowe połączenie go z nowoczesnością.
Temu urządzeniu wieszczymy wielką karierę. W porównaniu z tradycyjnymi - wrotki na dużych, pompowanych kołach pozwalają poruszać się z mniejszym wysiłkiem i zapewniają dużą stabilność.

Treadmill Bike umożliwia zabranie swojej elektrycznej bieżni na spacer. Dzięki niemu nie musicie tkwić w siłowni lub w domu, kiedy na dworze jest piękna pogoda - możecie ćwiczyć, jednocześnie podziwiając piękno przyrody lub nawet załatwiając codzienne sprawunki.

ZOBACZ WIDEO

Polecamy