iPodowa miniaturyzacja

W dziewiątą rocznicę pojawienia się na świecie iPody przechodzą cichą rewolucję.

Nie każdemu modelowi wyszła ona na dobre.

 

W październiku 2001 r. Steve Jobs pokazał pierwszego iPoda - o wielkości talii kart. Twardy dysk o pojemności 5 GB mieścił tysiąc piosenek. Nic więcej. Dziś iPody są albo mikroskopijne, albo umożliwiają odtwarzanie filmów, przeglądanie internetu, granie oraz czytanie e-booków. Co roku jesienią gama produktów jest odświeżana - na sezon świątecznych zakupów. Czy po dziewięciu latach ewolucji można jednak coś jeszcze ulepszyć?

 

 

Zbyt nano

 

Kiedy oglądałem nano A.D. 2010, przypomniał mi się dialog wartowników popijających wiśniówkę z "Rozmów kontrolowanych" Sylwestra Chęcińskiego.

"U Japończyków wszystko jest za małe. Radio widziałeś? Mój szwagier ma. Takie jak to pudełeczko" - mówi jeden i pokazuje zapałki. W odpowiedzi słyszy wypowiedziane z niedowierzaniem i zachwytem słowo powszechnie uznane za obelżywe.

Do tego, że shuffle jest małym gadżetem przypinanym do garderoby, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Teraz podobną funkcję pełni nano. Też ma przypinkę do ubrania i jest nieznacznie większy od shuffle'a.

 

NANO

  

Cena: 699 zł (8 GB), 849 zł (16 GB)

Wymiary: 37,5x40,9x8,78 mm

Wyświetlacz: 1,54 cala, multitouch

Waga: 21,1 g

Czas pracy: 24 godz.

W pudełku: słuchawki, kabel USB

Dostępny w sześciu kolorach

  iPod NANO

 

Czy wyszło mu to na dobre? Mam mieszane odczucia. Dostał ekran dotykowy, tak jak touch, ale pozbawiono go kółka z przyciskami. Sam ekranik też jest mniejszy niż dotąd - 1,54 zamiast 2,2 cala. I kwadratowy, a nie prostokątny. Od razu uprzedzam pytanie: "Jak na tym oglądać filmy?" - nijak.

Na nowym nano filmów po prostu oglądać nie można. Nie da się też ich nagrywać, bo w przeciwieństwie do poprzedniej wersji nie ma kamery. Z rzeczy ekstra zostały tylko radio, krokomierz i obsługa systemu Nike+ iPod (dla biegaczy). Można też pooglądać zdjęcia wielkości znaczka pocztowego.

Owszem, gadżet da się nanizać na pasek i zrobić z niego gustowny zegarek - jest nawet stosowna aplikacja. Ale jak na zegarek - wychodzi trochę drogo. Poza tym aby posłuchać muzyki, trzeba podłączyć słuchawki kablem, co psuje efekt. Bezprzewodowych nie podłączymy.

Na plus trzeba nowemu nano zaliczyć interfejs. Wyświetlacz obsługuje gesty multitouch, choć nie wszystkie. Można przesunąć palec w prawo (powrót do poprzedniego menu) czy dwoma palcami obrócić ekran, ale już płynne powiększanie zdjęć nie działa. Działa za to dwukrotne puknięcie powiększające fotkę.

 

 

Shuffle zatacza koło

 

Nano przeszedł kurację odchudzającą, a shuffle nabrał ciała. Projektanci Apple'a uznali chyba, że w poprzedniej wersji przesadzili z miniaturyzacją - shuffle był tak mały, że nie zmieściły się guziki do sterowania i przeniesiono je na kabel słuchawkowy. Kółko sterujące wróciło. A przy okazji pozostała znana z poprzedniej wersji funkcja VoiceOver, czyli informacja audio o tym, co aktualnie iPod odgrywa. I tu plus - w przeciwieństwie do pierwszej wersji iPod dobiera odpowiedniego lektora do tytułów piosenek. Polska lektorka nie kaleczy więc już angielskiego czy francuskiego.

 

SHUFFLE

 

Cena: 229 zł (2 GB)

Wymiary: 29x31,6x8,7 mm

Waga: 12,5 g

Czas pracy: 15 godz.

W pudełku: słuchawki, specjalna przejściówka minijack-USB

Dostępny w pięciu kolorach

  iPod SHUFFLE

 

 

Touch z kamerą

 

Zyskał - i to sporo - także touch. Jeśli się zastanawialiście, gdzie się podziała kamera z nano, odpowiadam. Jest tutaj.

Z przodu. A z tyłu touch ma jeszcze jedną. HD, tak samo jak iPhone 4. Dzięki nim można korzystać z programu do komunikacji wideo FaceTime. Z iPhone'a 4 pochodzi też dotykowy ekran wysokiej rozdzielczości (Retina Display). Oczywiście, tak jak poprzednie iPody touch, model 2010 ma dostęp do AppStore z tysiącami aplikacji.

 

TUOCH

 

Cena: 999 zł (8 GB), 1349 zł (32 GB), 1799 zł (64 GB)

 

Wymiary: 111x58,9x7,2 mm

 

Wyświetlacz: 3,5 cala, multitouch

 

Waga: 101 g

 

Czas pracy: 40 godz. (audio), 7 godz. (wideo)

 

W pudełku: słuchawki, kabel USB

  iPod TUOCH

 

Co z tradycyjnym iPodem classic z twardym dyskiem? Nadal jest w ofercie, lecz nie zmieniono go ani trochę. Wygląda tak samo i ma dysk 160 GB. Nie został nawet wymieniony w prezentacji Jobsa. Można odnieść wrażenie, że Apple trzyma go w ofercie jedynie z sentymentu. Najbardziej przypomina pierwszego iPoda sprzed dziewięciu lat.

Także ceny nowych iPodów nie zmieniły się zbytnio w stosunku do oferty sprzed roku. Uwaga - do obsługi nowych urządzeń konieczna jest aktualizacja programu iTunes do wersji 10.     

 

  

Tekst: Dariusz Ćwiklak

Zdjęcia: Albert Zawada, materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

Gdybyście zainwestowali tysiąc dolarów w 1996 r., kiedy Steve Jobs wrócił do Apple, dziś mielibyście ponad 46 tysięcy.
 

scyzoryk. O tyle lepszy od takiego z nożyczkami, pilnikiem i piłką, że można dodawać do niego kolejne ostrza. Komórka zastępuje mi inne urządzenia: zegarek, kalendarz, notes, dyktafon, odtwarzacz MP3, kalkulator, GPS... Zainstalowałem dwieście aplikacji. Wybrałem swoje ulubione. A w AppStore czeka jeszcze 120 tys. innych do sprawdzenia!

Najseksowniejsze są produkty Apple. Od kilku lat sprzedaje się ponad 50 mln iPodów rocznie, a iPhone'y podbily rynek komórkowy. W pierwszym kwartale roku firma sprzedała 9 mln telefonów, czyli dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 2009! Konkurencja wyczuła interes i zajęła się "przystawkami" do błyskotek Steve'a Jobsa. Z bogatej oferty wybraliśmy kilka najciekawszych. Większość kupimy przez internet.

Więcej o: