Savoir-vivre w samochodzie

Wyobraźmy sobie sytuację, w której do mojego auta wsiadają kobieta i mężczyzna. Jakie jest prawidłowe rozmieszczenie pasażerów? Wydaje mi się, że jedna osoba (pewnie on) powinna zająć miejsce po prawej strony kierowcy. Inny układ - tj. para z tyłu - dopuszczalny jest chyba w tylko w przypadku taksówki czy ślubnej limuzyny? Siadanie z tyłu wyraża w pewien sposób brak szacunku do kierującego, bo w domyśle traktuje się go jak taksówkarza... Jak wygląda sytuacja przy większej liczbie pasażerów?

Właściwe rozmieszczenie pasażerów podczas wspólnej podróży samochodem zależy od kilku czynników. Na pierwszym miejscu powinna być wygoda, a następnie poziom zażyłości kierowcy z pasażerami oraz, oczywiście, liczba osób znajdujących się w pojeździe. Jeśli właściciel samochodu jest kierowcą, to honorowe miejsce znajduje się tuż obok niego.

Jednak w sytuacji, kiedy nasze auto ma ograniczoną ilość przestrzeni z przodu, możemy pasażerowi zaproponować tylną kanapę. Wtedy zajmuje on miejsce, jakie zwykli zajmować najwyżsi rangą przedstawiciele państw, czyli przy oknie po prawej stronie kanapy. Jeżeli jedziemy ze znajomymi i układ jest następujący: dwie kobiety i dwóch mężczyzn, to nie będzie gafą, jeśli panowie usiądą z przodu. Lub z tyłu, jeżeli to któraś z pań zajmuje się prowadzeniem.

Gdy jadą ze sobą dwa małżeństwa, np. na wakacje, rozmieszczenie osób może przybrać taką formę: para z przodu i para z tyłu, choćby ze względu  na wątek praktyczny: gospodarz jest kierowcą, a gospodyni pilotem. W przypadku podróżowania ślubną limuzyną okoliczności są wyjątkowe. Młoda para zawsze zajmuje honorowe miejsce z tyłu. Przecież panna młoda nie może siedzieć sama. Nie przystoi. Podróżowanie ze znajomym z pracy, który zaproponował nam podwiezienie, a my z własnej woli zajęliśmy miejsce na tylnej kanapie, wydaje się natomiast pretensjonalne.

Dobrą praktyką jest zaproponowanie wyboru miejsca przez samego kierowcę, który przy okazji zasugeruje, gdzie będzie wygodniej. Być może pojawi się jeszcze jeden pasażer? Warto nadmienić, że przyjemniej się rozmawia, siedząc obok siebie. Miła konwersacja stworzy okazję do okazania wdzięczności za podwiezienie.

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński,dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

Rysunek: Jacek Gawłowski

Zdjęcie: Albert Zawada