Będzie się działo

Prezentujemy najciekawsze samochodowe premiery jesieni. Znajdziemy wśród nich m.in. ostrego hatchbacka, limuzynę z najwyższej półki i amerykańskie coupé z gatunku muscle car.
 

Cadillac SRX

 

SRX to przedstawiciel jakże teraz modnego segmentu crossoverów. Niby mamy spory prześwit, podwyższone nadwozie i bojowy wygląd, ale naturalnym środowiskiem dla SRX-a będą przede wszystkim miasta i autostrady. Auto wyróżnia się bezczelnie wręcz nowoczesną stylizacją. Ostre cięcia karoserii, pionowe reflektory i duże koła - od razu widać, że to cadillac. Według zapewnień Amerykanów SRX pozwala na dynamiczną jazdę nawet z szóstką pasażerów, ma komfortowo i bogato wyposażone wnętrze oraz przepastny bagażnik. I co najciekawsze - SRX posłuży jako dawca organów dla podobnego modelu Saaba. Druga nowość Cadillaca - CTS Sport Wagon - to wpadające w oko kombi klasy wyższej. Bagażnik o pojemności 720 litrów zdaje się nie mieć żadnego wpływu na futurystyczną stylistykę. Całość stoi na 19-calowych kołach i bez problemów wyróżnia się wśród konkurencyjnych modeli Audi, BMW i Mercedesa.

 

Cadillac SRX  

 

Cena: od około 170 tys. zł

 

 

Dodge Challenger

 

Dodge chwali się, że najnowszy challenger ma największą w swojej klasie przestrzeń ładunkową i oferuje najwięcej miejsca trójce pasażerów z tyłu.

No i co z tego? Przecież to nie ma żadnego znaczenia w przypadku klasycznego amerykańskiego coupé, które stało się gwiazdą kina po występie m.in. w ?Znikającym punkcie" czy ?Death Proof" Quentina Tarantino. Dodge to kolejny po Fordzie Mustangu muscle car, który wyglądem nawiązuje do słynnego poprzednika sprzed prawie 40 lat. Ma prostą konstrukcję (bazuje na Chryslerze 300C) i napęd na tylne koła. Pod długą maską może pracować jeden z trzech silników, ale odpuśćmy sobie te najsłabsze (V6 250 KM i V8 376 KM). Po co rozmieniać się na drobne? Lepiej od razu kupić wersję SRT8, w której V-ósemka o pojemności 6,1 l produkuje 425 KM. Setkę zaliczymy w mniej niż 5 s, a przy każdej okazji będziemy mogli napawać się bulgotem legendarnego silnika HEMI.

 

Dodge Challenger 

 

Cena: od około 22 tys. dol.

 

 

BMW SERII 7

 

Piąta generacja bawarskiej limuzyny jest bardziej elegancka niż poprzednik i skomputeryzowana jak mało który samochód na rynku. Inteligentny tempomat nie tylko utrzymuje stałą prędkość (niczym w statku kosmicznym jest ona również wyświetlana na przedniej szybie), ale także zachowuje bezpieczną odległość od poprzedzającego nas auta. Lusterka zewnętrzne informują o samochodach skrywających się w martwym polu, a system Night Vision zobaczy niewidocznych po zmroku pieszych. Nowa Siódemka potrafi też czytać znaki z ograniczeniem prędkości i dba o to, aby kierowca bez włączenia kierunkowskazu nie zjeżdżał ze swojego pasa ruchu. BMW dopasuje się do nastroju kierowcy i za pomocą jednego przycisku przeistoczy z auta sportowego w luksusowy krążownik szos. Najmocniejszy silnik o mocy 407 KM pozwoli na ekspresowe przemierzanie czasoprzestrzeni, a skrętne tylne koła sprawią, że żaden zakręt nie wyda się za ostry. To się nazywa motoryzacyjna Bundesliga.

 

BMW SERII 7 

 

Cena: od około 320 tys. zł

 

 

OPEL INSIGNIA

 

Po mdłej i mało inspirującej vectrze przyszedł czas na insignię. Opel klasy średniej wygląda bardzo atrakcyjnie. Dynamiczne spojrzenie, zadarty tył w stylu trzydrzwiowej astry i bardzo oryginalne wcięcie w przednich drzwiach sprawiają, że nawet Ford Mondeo wygląda jakby mniej nowocześnie. Insignia dostępna będzie jako sedan, 5-drzwiowy liftback i kombi - każda wersja wygląda równie dobrze, a ta ostatnia może się też pochwalić jednym z najobszerniejszych bagażników w klasie średniej. Insignia ma także bardzo wyostrzony wzrok. Reflektory doświetlają zakręty i dostosowują wiązkę światła do sytuacji - inaczej oświetlą osiedlową dróżkę, a inaczej pokonywaną z dużą prędkością autostradę. Ale to nie koniec. System Opel-Eye potrafi czytać znaki na drodze - nie tylko te z ograniczeniami prędkości, ale także te zakazujące wyprzedzania. Rozpoznany znak insignia wyświetla na monitorze między zegarami. Koniec z tłumaczeniami policjantom z drogówki, że nie zauważyło się znaku z ograniczeniem prędkości.

 

 OPEL INSIGNIA

 

Cena: od około 77 tys. zł

 

 

AUDI RS6

 

Po wersji kombi przyszedł czas na sedana. Pod maską RS6 pracuje podwójnie doładowany silnik V10 o rekordowej mocy 580 KM. Zarówno BMW M5 (507 KM), jak i Mercedes E 63 AMG (514 KM) pozostały daleko z tyłu. Osiągi? RS6 zalicza pierwszą setkę w 4,5 s, czyli raptem o pół sekundy wolniej niż Ferrari F430, które jest tylko dwuosobowe i nie ma porządnego bagażnika. Niemiecka limuzyna jest standardowo wyposażona w elektroniczną smycz, która nie pozwala jej przekroczyć 250 km/h. Ale spokojnie, jeśli klient sobie tego życzy, może kupić samochód bez ogranicznika i jechać nawet 280 km/h. Moc wszystkich 580 koni za pomocą 6-biegowego automatu trafia na cztery koła. RS6 pozostaje więc wygodnym, bezpiecznym i bardzo cywilizowanym pojazdem. Przy okazji premiery tego czterodrzwiowego supersamochodu firma odświeżyła cywilne modele A-szóstki. O ile zmiany z przodu trudno zauważyć, o tyle tylne światła inspirowane tymi z nowej A-czwórki od razu rzucają się w oczy. Fani ekologicznych samochodów też będą zadowoleni - nowe A6 jest średnio o 15 proc. oszczędniejsze od poprzednika.

 

AUDI RS6

 

 

  

Cena: od około 500 tys. zł

 

 

VOLKSWAGEN GOLF

 

Nowy model to tak naprawdę głęboki lifting piątej generacji, co zresztą widać po nadwoziu. Ani przednie reflektory i wąska chłodnica, zainspirowane rasowym scirocco, ani tylne światła w stylu touarega (które mają wizualnie poszerzyć auto) nie są w stanie ukryć genów poprzednika. To samo dotyczy wnętrza. Owszem, Niemcy poprawili materiały i dorzucili nową klimatyzację z passata cc, ale i tak całość niewiele się różni od tego, co już znamy. Tym niemniej jednak szósty golf ma się czym pochwalić. Na przykład silniki wysokoprężne (od 90 do 170 KM) i benzynowe (od 80 do 160 KM) już teraz spełniają normy czystości Euro5 i są nawet o 1/3 oszczędniejsze niż w modelach poprzedniej generacji. Warto też zwrócić uwagę na technogadżety. Golf może być wyposażony w adaptacyjne zawieszenie (ustawienia comfort, sport, normal), tempomat utrzymujący bezpieczną odległość od jadącego przed nami pojazdu, asystenta parkowania i chwalony dwusprzęgłowy automat DSG.

 

VOLKSWAGEN GOLF 

 

Cena: od około 60 tys. zł

 

 

SEAT IBIZA CUPRA

 

I co my tu mamy? Wyraziste spojrzenie, dodatkowe wloty powietrza, centralnie umieszczony trapezoidalny wydech i coś na kształt dyfuzora w tylnym zderzaku wyróżniają cuprę na tle zwykłych wersji ibizy. Dorzućmy do tego 17-calowe obręcze, namiętnie czerwony lakier, sportowe fotele i aluminiowe pedały - mało który samochód segmentu B wygląda tak dobrze. I do tego szybko jeździ. Pod maską cupry pracuje silnik o pojemności zaledwie 1,4 l, co zapewne nie wzbudza respektu wśród innych kierowców. Ale to silnik z rodziny TSI - wzmocniona kompresorem i turbosprężarką jednostka napędowa produkuje aż 180 KM. Cała moc płynie na przednie koła za pomocą dwusprzęgłowego, 7-biegowego automatu DSG. Jeśli najdzie nas ochota na odrobinę szaleństwa, wówczas można wziąć sprawy w swoje ręce i zmieniać biegi za pomocą łopatek umieszczonych na kierownicy. O porządne właściwości jezdne dba sportowe zawieszenie, a o bezpieczeństwo standardowo montowany ESP.

 

SEAT IBIZA CUPRA 

 

Cena: od około 75 tys. zł

 

 

FORD KA

 

Pierwsza generacja małego forda była produkowana przez 12 lat, czyli dwa razy dłużej niż większość modeli samochodów. Od 1996 r. na drogi wyjechało ponad 1,4 miliona Kaczuszek i każda wciąż chwalona jest za frajdę, którą daje w czasie jazdy. Druga generacja małego forda będzie produkowana w Polsce w tej samej fabryce, co Fiat 500. Trudno się dziwić - oba auta korzystają z tej samej płyty podłogowej i tych samych silników. Zanim Ka rozgości się na rynku, będzie już po debiucie filmowym. W listopadzie na ekrany kin wchodzi kolejna cześć przygód agenta 007 - ?The Quantum of Solace". O ile James Bond pozostanie wierny Aston Martinowi DBS, o tyle jego rywalka - atrakcyjna ukraińska aktorka Olga Kurylenko - będzie śmigała właśnie Fordem Ka. Twórcy filmu zdradzili, że choć na początku Olga będzie chciała wykończyć Bonda, to potem przejdzie na jego stronę i razem rozprawią się ze wspólnym wrogiem. Może wówczas James zamieni astona na ka?

 

FORD KA 

 

Cena: od około 35 tys. zł

 

 

Zdjęcia: materiały promocyjne

Więcej o:
Komentarze (2)
Będzie się działo
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Monika

    0

    I'd rather GM amitds to it and fixes it (as all manufacturers should do) versus keeping it quiet. This is simple quick fix. This does not affect the safety of the vehicles, but rather the notification of OnStar in a specific instance. This is actually good publicity for GM as they are acknowledging the issue. I can't see how dealers would be unhappy that GM is taking a proactive response to matters. Imagine....GM doing the right thing...it's about time!

  • Gość: zravsgptzo

    0

    kPfolN ulbezpdfbdzh, [url=http://vjoopwrqvsrq.com/]vjoopwrqvsrq[/url], [link=http://cscxyjokbzbs.com/]cscxyjokbzbs[/link], izapcnuhlboe.com/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX