Mr. Brown, czyli Pan Iksiński - BMW X1

Ten samochód od pierwszej chwili wprawia w zakłopotanie.

Spoglądasz i nie jesteś pewien - podwyższona "jedynka" czy zmniejszone X3? Wsiadasz i głupiejesz - SUV to czy compact klasy premium? Rozglądasz i zastanawiasz - dla 20-letniego surfera czy rodziny 2+2?

 

 

Zabawne jest to, że odpowiedzi na te pytania wcale z konfuzji nie wyprowadzają. A jeszcze zabawniejsze, że kiedy się o tym zakłopotaniu zapomni, BMW X1 okazuje się być całkiem fajnym autem.

 

 

1 czy 3?

 

Proporcje i wygląd to chyba największy problem tego auta. Nowy crossover z bawarskiego koncernu produkowany jest w supernowoczesnej fabryce BMW koło Lipska zaprojektowanej przez słynną architekt irackiego pochodzenia Zahę Hadid. I, szczerze mówiąc, podczas prezentacji prasowej samochodu krzywizny tej budowli jakoś bardziej do mnie przemawiały niż sylwetka "Iksa". Nowy model jest bowiem osadzony na płycie "trójki" kombi. Auto jest zaledwie 6 cm (3 proc.) węższe i 11 cm (2 proc.) krótsze niż X3, ale aż 14 cm (8 proc.) niższe. Przez to wygląda niestety dość przysadziście i pokracznie - na masywnej, dolnej części nadwozia wznosi się "jedynkowa" kabina.

 

Krzywizny sylwetki prezentują się ładnie, dopóki patrzymy na nie z osobna. Całość sprawia wrażenie nie do końca dopasowanej hybrydy.

Czyżby nic mi się nie podobało? Ależ skąd. Choćby Marrakesh Brown - jeden z siedmiu kolorów, w jakich dostępne jest nowe BMW. Brązowe auto? Nigdy nie podejrzewałbym, że kiedykolwiek wypowiem takie zdanie, ale - ten brąz jest po prostu piękny.

 

No i wnętrze. Jak przystało na BMW bardzo solidne, eleganckie i po prostu ładne (zwłaszcza kiedy wykończone w drewnie pasującym do marrakeszowej barwy).

 

 

 

Szosa czy off-road?

 

Wsiadając do X1 od razu czujesz, że jesteś za kierownicą SUV-a (a właściwie SAV-a, bo BMW woli nazywać te swoje crossovery Sports Activity Vehicle). I po trzech minutach... przestajesz to czuć. Nagle okazuje się, że kierowca wcale nie siedzi tak wysoko, że auto chodzi po asfaltowej drodze jak zwykły, porządny kompakt premium, że w zakrętach trzyma się równo i stabilnie. Mało tego - kiedy przycisnąłem pedał gazu na niemieckiej autostradzie, poczułem, że na nieco większej prędkości w X1 nie czuje się leciutkiego rozdygotania, które - o dziwo - odczuwałem w dużo bardziej usportowionym Z4.

 

 

X1 to po prostu samochód, którym dobrze się jedzie - komfortowo, szybko i niewymagająco (wypróbowałem tylko wersję xDrive, z napędem na cztery koła; na rynku będzie też wersja sDrive, z napędem na tył). Jak na crossovera oczywiście. Niestety, nie miałem możliwości przetestować go w bardziej wymagającym terenie, nie potrafię więc powiedzieć, czy na wertepach spisuje się równie dobrze jak na równej saksońskiej szosie.

 

 

Dla tatusia czy synusia?

 

- Poszerzamy zakres wieku kierowców. Chcemy, żeby tym autem jeździli zarówno młodzi, aktywni ludzie, jak i ci dojrzalsi, którzy już odchowali swoje dzieci - mówi Peter Krist, project manager nowego BMW. Czy uda mu się utrafić w gusta tak szerokiej rzeszy klientów? Trudno powiedzieć, auto ma lekko szpanerski rys, w którym zasmakują trendsetterzy, bywalcy modnych klubów, i narciarskich stoków, ale oferuje też wygodę i daleko idące ułatwienia, które spodobają się stateczniejszym kierowcom - np. kamerę cofania albo Adaptive Cruise Control. Barierą mogącą odstraszyć młodszą klientelę może być cena - to auto w najtańszej wersji kosztuje jednak prawie 132 tys. zł.

Tym, co powinno zadowolić oba gatunki jest np. bagażnik, w wersji podstawowej dający 420 l. Wystarczy jednak złożyć tylne siedzenia (dzielą się w proporcjach 40-20-40) i pojemność rośnie do 1350 l. Zmieści się i torba pełna książek i deska surfingowa. Ciekawą opcją jest regulacja położenia tylnej kanapy w 11 stopniach - możesz powiększyć bagażnik bez całkowitego składania siedzeń, o ile wytłumaczysz cioci z tyłu, że musi się lekko pochylić.

 

 

BMW X1 xdrive 20d

Cena 141 600 zł

Silnik: 2 l

Moc: 177 KM przy 4000 obr./min

Moment: 350 Nm przy 175O-3OOO obr./min

Prędkość maks.: 205 km/h

Przysp. 0-100 km/h: 8,6 s

Śr. spalanie: 5,8 l/100 km

 

 

Sukces czy porażka?

 

Pomimo swej zagadkowości, BMW X1 okazuje się być bardzo przyjemnym autem. Ale to wciąż niewiadoma, a na jego sukces rynkowy nie postawiłbym grosza. Nie dlatego, że w niego nie wierzę, ale dlatego, że absolutnie nie mogę go przewidzieć. To chyba jeden z tych przypadków, który równie dobrze może zakończyć się prawdziwym triumfem, co wstydliwą porażką.

 

W BMW X1 mogą zasmakować zarówno młodzi trendsetterzy z modnych klubów, jak i ich starsi bracia z rodzinami

 

Tekst: Mikołaj Kirschke

Zdjęcia: materiały prasowe BMW (montaż)

 

Czytaj w Znam.to: BMW, Opel a może Volvo?

Zobacz też na Logo24:

 

Wielkimi krokami nadciągają czasy, w których warkot silnika zastąpi cisza, a smród spalin przejdzie do historii. Napędzane prądem samochody to już rzeczywistość, a nie mrzonka.

Włoski skorpion

Dzięki słynnemu wiedeńskiemu konstruktorowi dziś nawet mali mogą naprawdę dużo.

Widząc podnoszone jak skrzydła drzwi, każdy miłośnik motoryzacji od razu pomyśli o Lamborghini. Niby to nie jedyne auto z takim bajerem, ale w żadnym innym nie urósł on do rangi symbolu.

Jak większość motoryzacyjnych legend, nie jest już tym samym, co przed laty. Ale i tak stanowi niedyskretny przedmiot pożądania.

bugatti
Bugatti - Boskie automobile

Nazwa marki brzmi po włosku, w imieniu firmy wypowiadają się Niemcy, a jej siedziba jest we Francji. Cóż to naprawdę jest Bugatti?

Więcej o: