Nowe motocykle 2010

Branża motocyklowa dopiero teraz zaczyna odczuwać skutki kryzysu.  Premier w tym sezonie jest po prostu mniej.  Producenci przyzwyczaili nas do premier flagowych modeli co dwa lata. Teraz tempo zwolniło, ale to wcale nie oznacza, że w naszych salonach zabraknie supernowości.

 

 

 

BMW   S 1000RR

 

Na ten model niecierpliwie czekaliśmy od zeszłego roku, kiedy zapowiedziano uruchomienie seryjnej produkcji. Pierwsze egzemplarze trafiły do salonów na początku tego roku. Gdyby nie kilka szczegółów, prawdopodobnie przeszlibyśmy koło niego obojętnie. Sportowy wygląd, mocny, czterocylindrowy, rzędowy silnik, napęd na tylne koło łańcuchem, chciałoby się powiedzieć - typowy japoński ścigacz. Tylko że na boku widnieje logo BMW. Tak, ta konstrukcja pochodzi z Bawarii i już wprowadziła wiele zamieszania. Według niezależnych pomiarów S 1000RR jest obecnie najmocniejszym motocyklem sportowym na rynku, dysponując realną mocą 185 KM na tylnym kole, co pozwala sądzić, że deklarowane przez producenta 193 KM mierzone na silniku jest wartością mocno zaniżoną. Nikt nie zarzuciłby Niemcom kłamstwa, gdyby w katalogach reklamowych wpisali moc maksymalną ponad 200 KM. Być może nie chcieli epatować mocą, by nie odwracać uwagi od innych walorów motocykla. S 1000RR zwyciężył wszak w prestiżowym teście organizowanym przez największe redakcje motocyklowe świata - Masterbike 2010. Nie bez znaczenia dla tego sukcesu był fakt zamontowania w tym modelu niezwykle wyrafinowanych systemów ABS oraz kontroli trakcji, które sprawdzają się nawet podczas ekstremalnej jazdy wyścigowej. Co więcej, jeśli nie odpowiada nam elektroniczna asysta, w prosty sposób można ją całkowicie wyłączyć. Niemcy tak wierzą w jakość swojego nowego produktu, że bez wahania wystawili go w mistrzostwach świata klasy Superbike, gdzie poddaje się go morderczym testom. W nadchodzącym sezonie także w Polsce będzie można oglądać zmagania zawodników startujących w zawodach BMW Cup na tych właśnie motocyklach

 

Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 999 ccm

 

Moc: 193 KM przy 13 000 obr./min

 

Moment obr.: 112 Nm przy 9750 obr./min

 

Prędkość maksymalna: ponad 270 km/h

 

Cena: 63 500 zł

 

 


 

 

 

MV Agusta    F4

 

Włosi odświeżyli swój prestiżowy model. Dość długo trzeba było na to czekać, ale tak to bywa, kiedy stoi się przed trudnym zadaniem poprawienia ideału. Potrzeba sporej wiedzy i umiejętności, aby czegoś zwyczajnie nie zepsuć. Najnowsza F4 czerpie pełnymi garściami ze stylistyki swojej poprzedniczki. Mniej wprawni obserwatorzy zapewne będą mogli je rozróżnić po kształcie charakterystycznego układu wydechowego z czterema tłumikami umieszczonymi wysoko nad tylnym kołem motocykla. Zamiast okrągłych końcówek tłumików "Agustowskie organy" mają obecnie romboidalny kształt. Inne linie odrobinę się wyostrzyły. To też bardzo szybki motocykl. Dzięki 186 KM, jakie generuje czterocylindrowiec, MV Agusta F4 bez większego problemu rozpędza się do 305 km/h. MV Agusta jest prestiżową marką. Czymś w rodzaju motocyklowego Astona Martina czy Maserami. Cenniki zwykle zaczynają się na poziomie, na jakim kończą się oferty innych producentów. Polski importer przygotował dla fanów włoskiego designu promocyjną ofertę na najnowszy model. To niezła okazja, bo F4 to najtańsza maszyna w cenniku tej marki, a cena jest niższa od cen za modele z 2009 r. Błogosławiony niech będzie niski kurs euro!

 

Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 998 ccm

 

Moc: 186 KM przy 12 900 obr./min

 

Moment obr.: 114 Nm przy 9500 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 305 km/h

 

Cena: 63 900 zł

 

 

 


 

 

Kawasaki GTR 1400

 

Kawasaki kuje żelazo póki gorące. Poprzedni model jeszcze się nie opatrzył, a inżynierowie z Akashi już przygotowali jego kolejne wcielenie. To ciekawa propozycja dla fanów turystyki autostradowej. GTR 1400 seryjnie wyposażony jest w dwa pojemne kufry bagażowe. Jeśli to za mało, można dokupić trzeci, duży, centralny kufer. Na standardowe wyposażenie nie można narzekać. Znajdziemy tu m.in. znany z samochodów system "bezkluczykowy" - bardzo przydatny, zwłaszcza gdy po założeniu kasku i rękawic okaże się, że kluczyk mamy schowany głęboko w kieszeni. Nowe kawasaki nafaszerowane jest elektroniką. Przy pierwszym kontakcie może to onieśmielić. Na szczęście już po chwili można się połapać w gąszczu przełączników. Wszystkie znajdują się w zasięgu kciuków kierowcy i ich użycie nie wymaga odrywania ręki od kierownicy. Wśród udogodnień znajdziemy system kontroli trakcji, ustawiany w zależności od obciążenia motocykla, ABS i regulację wysokości szyby. Ciekawostką jest możliwość ustawienia ekologicznego cyklu pracy silnika, który nieznacznie tylko obniża moc, za to w znaczący sposób redukuje toksyczność spalin. Może się to okazać istotne podczas podróży po Europie, gdzie wjazd na niektóre fragmenty dróg jest zakazany lub płatny dla mniej "ekologicznych" pojazdów. GTR 1400 to prawdziwy motocyklowy transatlantyk. W dodatku bardzo szybki.

 

Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 1352 ccm

 

Moc: 155 KM przy 8800 obr./min

 

Moment obr.: 135 Nm przy 8000 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 255 km/h

 

Cena: 64 900 zł

 

 

 


 

 

Harley-Davidson FLHTK Electra Glide Ultra Limited

 

Marka z Milwaukee to nie tylko błyszczące chromem choppery i cruisery. Całkiem bogatą ofertę Harley-Davidson ma też dla motocyklowych globtroterów. W tym roku przygotowano dla nich zupełnie nowy model. Jak to bywa u Harleya, nazwa jest dość długa i skomplikowana. FLHTK Electra Glide Ultra Limited napędzany jest potężnym, dwucylindrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem o zwiększonej pojemności i mocy podniesionej w stosunku do "zwykłej" Electry. Opatentowany przez H-D kąt rozwarcia cylindrów (45 stopni) odpowiada za charakterystyczny, znany na całym świecie odgłos pracy. Ale tego harleya można pokochać nie tylko za dźwięk. W Electrze Glide Ultra Limited klient dostanie w standardzie wszystko to, za co zwykle płaci się ekstra. Na wyposażenie kolosa składają się m.in. podgrzewane manetki kierownicy, tempomat, komputer pokładowy i bardzo dobry zestaw audio. Dla wygody pakowania motocykla zestaw kufrów wyposażono w poręczne torby wewnętrzne. Jeśli nasze rzeczy zmieszczą się w torbach, to zmieszczą się też w kufrach. To nie koniec szczodrości producenta. Druga antena to nie gadżet. Można pod nią podpiąć CB radio. Do tego wszystkiego wysoka jakość wykonania, dwubarwny lakier i mnogość chromów - nic, tylko wsiąść i jechać.

 

 

Silnik: dwucylindrowy, V 45°, 1690 ccm

 

Moc: 84 KM przy 5010 obr./min

 

Moment obr.: 136 Nm przy 3500 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 170 km/h

 

Cena: 116 800 zł

 

 


 

 

Ducati Multistrada 1200/S

 

Choć to już drugie wcielenie multistrady, chyba wciąż nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu motocykli spod znaku Ducati. Marka kojarzy się ze sportem, mistrzostwami świata i ekstremalnymi doznaniami, a multistrada jest o wiele bardziej spokojna. Nie sposób nazwać ją turystycznym enduro, bo nie ma żadnych terenowych atrybutów, nie licząc oczywiście nieco powiększonego prześwitu, która służy poprawie komfortu. Można zamówić bardziej ekskluzywną wersję "S", wyposażoną w sportowe zawieszenia firmy Öhlins. Wyprostowana pozycja za kierownicą pozwala na dobrą obserwację drogi przed sobą. Miłośnicy dalekich podróży docenią dwa seryjnie montowane kufry bagażowe.

 

 

Silnik: dwucylindrowy, V 90, 1198 ccm

 

Moc: 150 KM przy 9250 obr./min

 

Moment obr.: 119 Nm przy 7500 obr./min

 

Prędkość maksymalna: ponad 200 km/h

 

Cena: 61 000 zł / 76 900 zł (wersja S)

 

 


 

 

Honda VFR 1200F

 

Po zakończeniu produkcji popularnej CBR 1100XX Black Bird Honda nie miała w ofercie jej godnej następczyni. Może będzie nią VFR 1200. To zupełnie nowa, stworzona od podstaw konstrukcja, japońska myśl techniczna obleczona w całkiem estetyczne opakowanie. Szybki motocykl sportowo-turystyczny prezentuje to, co japoński koncern ma najlepszego do zaoferowania. Silniki V4 łączą w sobie zalety czterocylindrowej rzędówki z pożądaną charakterystyką pracy układu widlastego. No i są wąskie, co ma wpływ na szerokość motocykla i komfort podróżowania. VFR ma wiele cech motocykla sportowego. Dla poprawy bezpieczeństwa motocykl wyposażono w nowoczesny układ C-ABS. Prędkość maksymalna VFR 1200 grubo przekracza 200 km/h. Bez problemu można podróżować w dwie osoby. Dzięki napędowi na tylne koło za pomocą wału kardana do minimum ogranicza się czynności serwisowe, a jednoramienny wahacz, odsłaniający z prawej strony gustowną felgę, wygląda po prostu dobrze. Już w połowie tego roku w sprzedaży pojawi się VFR 1200 wyposażona w nowatorską, automatyczną skrzynię biegów z dwoma sprzęgłami.

 

 

Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 1237 ccm

 

Moc: 172 KM przy 10 000 obr./min

 

Moment obr.: 129 Nm przy 8750 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 250 km/h

 

Cena: 62 900 zł

 

 


 

 

Suzuki GSX 1250F

 

Ciekawa konstrukcja, oferująca sporo za rozsądną cenę. Motocykle o nazwie GSX-F są sprzedawane od lat, ale nigdy jeszcze nie dysponowały tak pokaźną pojemnością skokową silnika. Nowość Suzuki to tak naprawdę mocno obudowany, dobry, stary znajomy, czyli Bandit 1200S. Wprowadzono w nim kilka kosmetycznych zmian. Przedniej lampie nadano bardziej agresywny kształt. Dobrym posunięciem było zamontowanie funkcjonalnego kokpitu, który - dzięki czytelnemu wyświetlaczowi biegów - ułatwia jazdę. Czterocylindrowy silnik nie tylko charakteryzuje się dużą elastycznością, ale też mało pali. Cenę GSX 1250F udało się utrzymać na rozsądnym poziomie, ale nie oznacza to, że mamy do czynienia z niepełnowartościowym produktem. Jeśli komuś nie przeszkadza to, że motocykl został zrobiony według starej szkoły projektowania, na stalowej ramie, może być pewny, że w siodle suzuki spędzi wiele przyjemnych chwil. Podwozie nie pozwoli nam na wygranie każdego wyścigu, ale przecież nie do tego stworzono GSX-a. Jego największa zaleta to wszechstronność.

 

 

Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 1255 ccm

 

Moc: 98 KM przy 7500 obr./min

 

Moment obr.: 108 Nm przy 3700 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 230 km/h

 

Cena: 37 900 zł

 

 


 

 

Honda VT 1300CX

 

Aż trudno uwierzyć, że ten motocykl nie wyszedł z kuźni jakiegoś amerykańskiego customizera, ale jest seryjnym produktem. I na dodatek japońskim.  Zbiornik paliwa w kształcie kropli świetnie komponuje się z linią motocykla i harmonizuje z kształtem przedniej chromowanej lampy. Koła sprawiają wrażenie, jakby były zrobione na zamówienie, a lśnieniu lakieru nie można niczego zarzucić. Czy nadszedł już czas na upowszechnienie produkcji tego typu motocykli? W końcu rasowy custom to nie Ford T i taka "masówka" kłóci się nieco z filozofią tego stylu. Na szczęście nikt nie zabroni nadania indywidualnych cech swojemu motocyklowi. Na pewno z pomocą przyjdzie bogaty katalog akcesoriów dodatkowych. Za całość należą się wielkie brawa dla Hondy - przede wszystkim za odwagę.

 

 

Silnik: dwucylindrowy, V52°, 1312 ccm

 

Moc: 58 KM przy 4250 obr./min 

Moment obr.: 107 Nm przy 2250 obr./min

 

Prędkość maksymalna: ok. 160 km/h

 

Rozstaw osi: 1805 mm 

Masa: 303 kg

 

Cena: 62 900 zł

 

 


 

 

Triumph Rocket III Roadster

 

Jeśli komuś nie w smak legenda harleya, a "japończyki" wydają się zbyt banalne, to może warto skusić się na starą, europejską markę. Od debiutu rynkowego kilka lat temu Rocket III budzi emocje. To największy seryjnie produkowany motocykl. Przy pojemności silnika przekraczającej grubo dwa litry konkurować może z nim jedynie amerykański Boss Hoss. Ale jego silnik bazuje na wielkich samochodowych motorach V8 i trudno ten pojazd nazwać seryjnym. Powstający w Wielkiej Brytanii Rocket III jest, pomijając pojemność silnika, niemal "normalnym" motocyklem. Na ten sezon przygotowano odświeżoną i znacznie wzmocnioną wersję o nazwie Roadster. Znak rozpoznawczy Roadstera to: "jeszcze więcej mocy i jeszcze więcej momentu obrotowego". Trzycylindrowiec generuje niemal 150 KM, ale największe wrażenie robi zwalające z nóg 221 Nm momentu. Na drodze motocykl prezentuje się znakomicie i gwarantuje niezapomniane wrażenia z jazdy. A do tego, mimo onieśmielających gabarytów, manewrowanie nim jest bardzo przyjemne. Wiele mniejszych motocykli tego segmentu prowadzi się znacznie gorzej.

 

 

Silnik: trzycylindrowy, rzędowy, 2294 ccm

 

Moc: 148 KM przy 5750 obr./min

 

Moment obr.: 221 Nm przy 3250 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 192 km/h

 

Cena: 55 200 zł

 

 


 

 

Kawasaki Z1000

 

Miłośnicy streetfighterów mogą odetchnąć z ulgą. Najnowsze wcielenie Kawasaki Z 1000 jest jeszcze bardziej agresywne. Najwięcej dynamiki dodają mu ostre linie całej konstrukcji. Od lat znakiem rozpoznawczym Z 1000 jest układ wydechowy zakończony czterema tłumikami, więc i tu znajdziemy ten ostro brzmiący megafon. Zębate tarcze hamulcowe współpracujące z czterotłoczkowymi zaciskami hamulcowymi przy przednim kole zdradzają sportowe aspiracje tego modelu. Nisko schodząca przednia owiewka nie tylko dobrze wygląda, ale jest też praktyczna. Mimo niewielkich gabarytów ta maszyna potrafi sprawnie odchylić strugę powietrza nawet przy 140 km/h. Potem brak rozbudowanej owiewki zaczyna być odczuwalny i osiągnięcie maksymalnej prędkości, wynoszącej niemal 250 km/h, jest czysto teoretyczne. Ale nie bicie rekordów prędkości jest jego domeną. Z 1000 najlepiej radzi sobie w zatłoczonym mieście, gdzie może się popisać niespotykaną zwrotnością. Silnik ma odpowiednią dynamikę i niech nikogo nie zwiedzie dość "przeciętna" moc maksymalna. Zredukowano ją, by osiągnąć jak najlepszy przebieg krzywej momentu obrotowego. Dzięki temu silnik jest niezwykle elastyczny.

 

  Silnik: czterocylindrowy, rzędowy, 953 ccm

 

Moc: 125 KM przy 10 000 obr./min

 

Moment obr.: 99 Nm przy 8200 obr./min

 

Prędkość maksymalna: 245 km/h

 

Cena: 43 900 zł

 

 


 

 

Tekst: Szymon Dziawer miesięcznik "Świat Motocykli?

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

Skuter na prąd?

Jeszcze niedawno fani jednośladów nawet nie chcieli o tym słyszeć. Teraz takie konstrukcje mają coraz więcej zwolenników.

Globalne ocieplenie, którym straszą ekolodzy, ma też dobre strony. Sezon motocyklowy trwa w Polsce coraz dłużej. To jeden z powodów dla których warto poznać prawdziwe gwiazdy motocyklowego lata.

 
 

Szpryca od Golloba

Żużel wcale nie jest rozgrywany na żużlu, silnik GM to żaden General Motors, tylko Giuseppe Marzotto,a Tomasz Gollob, najlepszy polski żużlowiec, nie urodził się z motocyklem w kołysce.

   

9000 km na stojaka 

Gdy gruchnęła wiadomość, że rajd Dakar - zamiast w Afryce - odbędzie się w Ameryce Południowej, wielu zawodników przecierało oczy ze zdumienia. Po 30 latach legendarna impreza miała zmienić swoje miejsce? I to impreza, której nazwa pochodzi od stolicy Senegalu?

 
 

Choppery z Orange County

Sekretarka w Orange County Choppers podnosi głowę znad pliku rachunków i cedzi przez zęby: - Chopper to taki motocykl, który najpierw ma przednie koło, a potem całą resztę. To najlepsza definicja, jaką słyszałem.

Więcej o: