Kit cary nie do kitu

Kit car to samochód, który budujesz sam.

Doskonałe rozwiązanie dla kierowców, którzy się lubią bawić narzędziami.

Samodzielnie można złożyć naprawdę wyjątkowe auto.

 

 

Pierwszy samochód w wersji "zrób to sam" pojawił się już w 1896 roku.

Anglik Thomas Hyler White zaprezentował na łamach magazynu "The English Mechanic" projekt pierwszego kit cara. Pobudki pana White'a były szczytne - chciał każdemu zapewnić dostęp do dobrodziejstw motoryzacji: samodzielne budowanie auta w domu pozwalało obniżyć koszt jego nabycia. Idea, choć godna uznania, nie przyjęła się aż do lat 50. Boom motoryzacyjny w Ameryce i rdza, która zjadała wszystkie produkowane masowo samochody, sprawiły, że zaczęto na szeroką skalę kupować zardzewiałe auta ze złomowisk, po czym wymieniano im elementy nadwozia na nowe, wykonane z włókna szklanego. Wtedy właśnie powstały pierwszy firmy produkujące kit cary. Pomógł im także volkswagen garbus, który dzięki napędowi na tylne koła, silnikowi umieszczonemu z tyłu i prostej konstrukcji (wystarczyła niemalże chwila, by odczepić nadwozie od podwozia) stał się ulubioną bazą do budowy kit carów wszech czasów. Dzisiaj kit cary kupujesz od producenta w paczkach, ślęczysz w garażu i składasz je w całość. Większość zestawów do budowy auta zawiera tylko części nadwozia, ponieważ płyta podłogowa, silnik, układ kierowniczy i pozostałe elementy pochodzą z innych, seryjnie produkowanych modeli, do ostatecznej ceny "składaka" trzeba więc doliczyć koszt zakupu "pojazdu bazowego". Badania przeprowadzone wśród amerykańskich właścicieli kit carów wykazały, że od momentu rozpakowania pudełek do pierwszej jazdy mija od 100 do nawet 1500 godzin pracy. Warto je poświęcić, bo w zamian możemy się stać posiadaczem prawdziwej motoryzacyjnej perełki. Poniżej znajdziecie 10 z nich.  

 

 

Lamborghini Diablo

 

  Baza: Porsche Boxster,

 

cena zestawu od około 8 tys. dol.

 

Porsche boxster to udane i pożądane auto. Niektórzy są jednak innego zdania i wykorzystują podwozie niemieckiego roadstera, by zbudować włoski supersamochód - Lamborghini Diablo. Dlaczego to robią? Może ze względu na jego spektakularne podnoszone drzwi? A może chodzi im o ponadczasowe, sportowe nadwozie? A może chcą mieć w garażu namiastkę jednego z najbardziej "bezkompromisowych" samochodów sportowych lat 90.

 

 

 

Porsche 356

 

  Baza: VW Garbus,

 

cena zestawu: około 17 tys. dol.

 

Model 356 to pierwsze seryjnie produkowane porsche. Zbudowano je na bazie volkswagena garbusa, szybko więc oferowano jako kit car. Klasycznie piękne nadwozie, napęd na tylne koła, niedrogie części zamienne (pod spodem jest przecież VW) i znaczek Porsche na masce sprawiają, że 356 to jeden z ulubionych modeli z serii "zrób to sam".

 

 

 

AC Cobra

 

  Baza: Chevrolet Corvette,

 

cena zestawu: około 10 tys. dol.

 

Lekkie podwozie, mocny silnik V8, napęd na tył, agresywnie wystylizowane nadwozie i mamy gotowy przepis na udany samochód sportowy, jakim bez wątpienia jest cobra. Firmy oferujące ten model w formie kit caru bazują na płycie podłogowej corvette'y i nie narzekają na brak klientów. To jeden z najpopularniejszych "składaków".

 

 

 

Caterham

 

  cena: od około 135 tys. zł

 

Caterham bardzo przypomina cobrę. Też jest bezkompromisowy i na wskroś sportowy, ale jest lżejszy, nie potrzebuje do napędu aż ośmiu cylindrów. W Wielkiej Brytanii wciąż można kupić wybrane modele Caterhama w paczkach, co nie tylko gwarantuje zajęcie na wiele godzin w garażu, ale także pozwala uniknąć niektórych podatków. Co ważne, caterham nie bazuje na żadnym aucie - jego właściciel składa go samodzielnie od początku do końca.

 

 

 

Ferrari 348/355

 

  Baza: Chevrolet Corvette,

 

cena zestawu: od około 7 tys. dol.

 

Aby mieć ferrari, wcale nie trzeba kupować ferrari. Wystarczy podwozie i silnik starej corvette'y (rzadziej peugeota 406 coupé) oraz paczki z elementami nadwozia, by mieć w garażu włoską bella machina. 348 i 355 to jedne z najpiękniejszych (355 zaprojektował Pininfarina) i najważniejszych w historii marki modeli Ferrari (np. 355 F1 to pierwsze auto z łopatkami do zmiany biegów na kierownicy).

 

 

 

MG TF

 

  Baza: Mazda MX-5,

 

cena zestawu: od około 5 tys. dol.

 

MG TF to modelowy przykład eleganckiego i stylowego brytyjskiego kabrioletu. Powstało tylko 9600 egzemplarzy tego auta, ale dzięki mazdzie MX-5 wciąż powstają kolejne. To o tyle ciekawe, że japoński roadster powstał w wyniku zafascynowania Japończyków brytyjskimi kabrioletami, a teraz proszę, dzięki mazdzie powstają kolejne MG. Ironia losu.

 

 

 

Austin Healey,

 

Baza: Ford Escort,

 

cena zestawu: od około 5 tys. dol.

 

Oto kolejny brytyjski kabriolet. Urzeka nie tylko atrakcyjnym wyglądem, ale także bogatą przeszłością (wygrał wiele rajdów). By mieć ten model i poczuć się jak brytyjski kierowca sprzed prawie 60 lat, trzeba najpierw kupić forda escorta pierwszej generacji, który najlepiej nadaje się do budowy austina, a potem spędzić kilka dni w garażu.

 

 

 

 

Ford GT40

 

Baza: Chevrolet Corvette,

 

cena zestawu od około 7 tys. dol.

 

 

W latach 60. Ford Henry II chciał wykupić Ferrari. Enzo Ferrari zgodził się na to, rozpoczęto więc rozmowy. Gdy się jednak okazało, że po przejęciu przez Forda Włoch nie będzie mógł kierować działem sportowym, zdenerwował się i zerwał negocjacje. Amerykanin też był zły, bo wydał już kilka milionów dolarów na przejęcie i stracił sporo czasu. Postanowił zemścić się na Ferrari i kazał zbudować model GT40. Auto wygrało wyścig Le Mans cztery razy z rzędu i przerwało dobrą passę Ferrari na tym słynnym francuskim torze. Zemsta jest słodka, a GT40 do tej pory jest bardzo popularnym kit carem.

 

 

 

Hot Rod

 

  Auto budowane od podstaw,

 

cena od około 12 tys. dol.

 

Hot Rody to nazwa amerykańskich aut z silnikami o dużej pojemności. Po raz pierwszy wyjechały na drogi w latach 30. i właśnie modele z tego okresu są najpopularniejsze wśród małych i dużych chłopców. Ich popularność jako kit carów wynika z prostej konstrukcji i szerokich możliwości modyfikacji rodem z programu "Pimp my ride". Model na zdjęciu to współczesne volvo zainspirowane klasycznymi amerykańskimi hot rodami.

 

 

 

Hummer

 

  Baza: niektóre modele Jeepa,

 

cena zestawu od około 11 tys. dol.

 

Coś mi się wydaje, że popularność tego auta jako kit caru wzrośnie w najbliższym czasie z powodu zlikwidowania tej marki przez jej właściciela koncern General Motors.

Co więc trzeba zrobić, by mieć hummera? Wystarczy podwozie jednego z modeli GMC (firma produkuje pikapy i dostawczaki na rynek amerykański), garaż i drabina, bo hummer to kawał auta.

 

 

 

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

Niedawno na polskim rynku pojawiła się firma, która sprzedaje auta sportowe. Konstrukcyjnie mają one ponad 50 lat, trzeba je samemu złożyć i zanim siądzie się za kierownicą, warto zaliczyć dodatkowy kurs jazdy.

 

Na polskim rynku są obecne prawie wszystkie samochodowe marki świata. Jednak niektórych modeli aut kupić nie można. Chcemy zaprezentować kilka takich, których nam najbardziej żal.

Nie wszyscy bogacze chcą jeździć znanymi supersamochodami. Niektórzy producenci są więc tak dyskretni, że o ich autach nic nie wiadomo, a kupujący je wybrańcy muszą polegać na famie krążącej w hermetycznym środowisku koneserów egzotycznych marek. Przeciętny kierowca nie wie o nich nic.

Jeśli widzieliście kiedyś przedłużoną limuzynę, to na pewno widzieliście lincolna. Jeśli mówią wam coś inicjały JFK, to wiecie, jak mocno związane są z marką Lincoln. A jeśli kochacie tylko i wyłącznie cadillaki - to wiecie, że lincolny to ich odwieczni rywale.

Więcej o: