Kulinarny przewodnik po Polsce

Wakacje to dobra okazja, aby spróbować tradycyjnych potraw z różnych zakątków Polski.
Ale skąd wiedzieć, gdzie karmią dobrze, po domowemu i poza tym podają autentyczne regionalne jedzenie, nie jakieś tam marne podróby?
Redakcja "Logo" przeprowadziła dla was prywatne śledztwo.

 

Ten problem zna każdy, kto choć raz wybrał się w Polskę i nie wziął własnego prowiantu. O 1400 żołądek dopomina się o obiad, jesteście, powiedzmy, na Kaszubach. Zjadłoby się coś kaszubskiego, tylko gdzie? W Polsce nie ma porządnych, obiektywnych przewodników po przydrożnych knajpach. Wiem, bo nacięłam się wielokrotnie. Niemiłe doświadczenia kulinarne nauczyły mnie, gdzie warto i można, a gdzie nie należy jeść. Ale uwaga: moje opinie są subiektywne, wcale nie musicie brać ich pod uwagę.

Po pierwsze, unikam miejsc, które nazywają się bacówka, góralska chata czy coś w tym stylu, a nie znajdują się w górach.

Po drugie, uważam na restauracje nowiutkie jak spod igły, ale udające stare chłopskie siedliska. Z reguły dostawałam tam ogromne porcje jedzenia bardzo mizernej jakości.

Po trzecie, nie jadam w lokalach, które nazywają się kuchnia polsko-arabska czy polsko-chińska. Bo to znaczy jaka? Kebab z wieprzowiny? Schabowy w pięciu smakach?

Po czwarte, kupuję gazety lokalne i czytam recenzje kulinarne.

Po piąte, sprawdzam fora internetowe. Internauci nie mają specjalnego interesu w tym, aby pisać bardzo dobrze o kiepskim lokalu lub źle o fajnym. Piszą, jak było. Pewnie, że wśród opinii może się znaleźć entuzjastyczna wypowiedź właściciela opisywanej knajpy, ale z reguły łatwo ją wychwycić. Przed wyjazdem na wakacje wszystkim gorąco polecam forum www.gastronauci.pl.

Po szóste, kieruję się opiniami przyjaciół, którym gdzieś smakowało. Uwaga: to muszą być dobrzy przyjaciele!

W napisaniu przewodnika po polskich knajpach pomagali nam reporterzy i felietoniści kulinarni z dodatków "Gazety Wyborczej" oraz gazet i czasopism lokalnych. Także autorzy książek kulinarnych, restauratorzy i właściciele gospodarstw agroturystycznych.

I właśnie dzięki nim możecie spokojnie wyruszyć w Polskę. Z głodu nie umrzecie.

 

 

KASZUBY

 

Wiesława Niemiec

autorka "Gawęd o dawnej kaszubskiej kuchni" i "Tradycyjnej kuchni kaszubskiej". Współpracuje z Polską Izbą Gospodarczą Restauratorów i Hotelarzy w Gdańsku.

 

Skipper, Władysławowo, ul. Spokojna 7, 58 674 03 48

Gospoda u Chłopa, Władysławowo, ul. Portowa 15, 58 674 21 11

Pub Emi, Puck, ul. Wałowa 3, 58 673 25 25

Checz kole Szperka, Rewa, ul. Morska 42, 58 679 19 00

Restauracja Kaszubska, Kartuzy, ul. Parkowa 4, 58 681 21 15

Checz rybacka, Borowo, ul. Jeziorna 2, 58 685 34 04

Maszoperia, Hel, ul. Wiejska 110, 58 675 02 97

Gościniec dla przyjaciół, Wyczechowo 8a, 58 694 32 87

Zamek Krokowa, Krokowa, ul. Zamkowa 1, 58 774 21 11

Hotel Zamek, Bytów, ul. Zamkowa 2, 59 822 20 94

Kaszubski Zapiecek, Ostrzyce ul. Droga Kaszubska 74, 58 684 18 70

Restauracja Kaszubska, Minkowice ul. Pucka 1, 66 258 96 94

Karczma Wygoda, w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich, 605 424 622 lub 695 740 480

Zajazd u Sołtysa, Wdzydze 68,  058 686 11 28

Zajazd myśliwski, Mały Klincz, 58 686 88 78

Zajazd Astra, Kłobuczyno 48, 58 680 97 17

 

Podstawą kuchni kaszubskiej zawsze były i są do dziś ryby, zarówno te słodkowodne, jak i morskie, przyrządzane na setki sposobów (na zdjęciu ryby na kwaśno). W niezbyt zamożnych domach popularne były tanie, za to pożywne dania z marchwi, ziemniaków, brukwi i grochu oraz z mąki i kaszy gryczanej. Mięso było drogie, wieprzowinę jadano przeważnie w czasie świniobicia, na szczególne okazje albo na święta kupowano gęś lub kurę. Do dziś najpopularniejszych daniem na wesela i komunie jest tu ferkase, czyli gotowana kura podana z ryżem w jasnym, słodko-kwaśnym sosie z rodzynkami.

 

 

KRESY

 

Jacek Buraczewski

redaktor naczelny "Przeglądu Sejneńskiego".

 

Restauracja Skarpa, Sejny, ul. J. Piłsudskiego 13, 87 516 21 87

Zajazd Morena, Hołny Majera 4a, Sejny , 87 517 22 38

Restauracja Sodas, Puńsk, ul. Mickiewicza 17, 87 516 13 15

 

Czy istnieje jeszcze prawdziwa kuchnia kresowa na wschodzie Polski? Owszem - w okolicach Sejn. Jest obfita, swojska, smaczna, jakaś taka nasza. Kartacze (na zdjęciu), kołduny, bliny zachwycają zagranicznych turystów i Polaków, którym znudziły się egzotyczne smaki i niskokaloryczne jedzenie.

PS Przedwojennej kresowej kuchni można spróbować też w "lwowskim" Wrocławiu i "wileńskim" Szczecinie.

 

 

NAD MORZEM

 

Ola Kozłowska

felietonistka "Gazety Wyborczej Trójmiasto".

 

Tawerna, Gdańsk, ul. Powroźnicza 19/20, 58 301 41 14

Róża Wiatrów, Gdynia, al. Jana Pawła II 2, 58 620 32 53

Metamorfoza, Gdańsk, ul. Szeroka 22/23, 58 320 30 30

Mestwin, Gdańsk, ul. Straganiarska 20/23, 58 301 78 82

Tawerna Rybaki, Sopot, ul. Wojska Polskiego 26, 58 551 47 74

 

Ryby,ryby , ryby. Dla zwykłych turystów - prosto ze smażalni, na papierowych tackach i z plastikowymi sztućcami. Albo świeżo uwędzone, jeszcze ciepłe, kupione rano u rybaka. A dla gości z grubym portfelem też ryby, ale wytwornie podane w modnych (i drogich) nadmorskich lokalach.

 

 

MAZURY

 

Norbert Kaczan

redaktor "Gazety Wyborczej" Olsztyn (na podstawie doświadczeń własnych i opinii kolegów).

 

Karczma Warmińska (absolutnie najlepsza), Gietrzwałd, 89 512 34 57, 512 34 23

Hotel Młyn, Klekotki koło Morąga, 55 249 00 00

Karczma Jana, Olsztyn, ul. Kołłątaja 11 89 522 29 46

Zamek w Rynie, Ryn, Plac Wolności 2, 87 429 70 00

 

Wspaniałe lasy, piękne parki krajobrazowe i rezerwaty. Można pożeglować, popływać kajakiem, są trasy rowerowe i szlaki dla pieszych. Dla głodomorów ryby, pieczone mięsa albo baba ziemniaczana. Oraz czeburki (smażone pierogi) lub dzyndzałki ze skrzeczkami (pierogi z kaszą gryczaną i skwarkami - na zdjęciu).

 

 

TATARZY

 

Małgorzata Szamocka

redaktorka "Poradnika Domowego" i autorka artykułu "Półksiężyc na polskim stole" (miesięcznik "Kuchnia" 10/2005).

 

Agroturystka Tatarska Jurta, Dżenneta Bogdanowicz, Kruszyniany 58 (k. Krynek), 85 710 84 60

 

Dżenetta Bogdanowicz

właścicielka Tatarskiej Jurty i rodowita Tatarka z Kruszynian poleca jeszcze:

 

Gospodarstwo agroturystyczne Młynareczka, Malawicze Górne 11, Grażyna Zaniewska, 85 711 70 37

Alkierz, Supraśl, ul. Piłsudskiego 11, 504 800 461

Zakład Gastr. Łukaszówka, Supraśl, ul. Nowy Świat 2, 85 718 37 08

Gospodarstwo Eugenii Radkiewicz, Bohoniki 22 naprzeciwko meczetu, 85 711 91 71. Pani Eugenia jest też opiekunką meczetu. Aby uzgodnić nocleg i posiłki, należy wcześniej zadzwonić

 

Polskich Tatarów najłatwiej spotkać w Bohonikach i Kruszynianach, wioskach w dzisiejszym województwie podlaskim. Z religijnego nakazu

nie jedzą wieprzowiny, dlatego w ich potrawach kiedyś królowały baranina i gęsina. Dziś są to wołowina i drób.

Mają też bardzo dużo potraw mącznych, zwłaszcza pyszne pierogi. Małe, duże, pieczone, gotowane. Na przykład kibiny nadziewane farszem mięsno-kapuścianym. Wielu zwolenników ma także ziemniaczana babka tatarska i trybuszok, czyli kiszka ziemniaczana. Potrawą jadaną przez Tatarów na co dzień są cybulniki - pieczone pierożki z gęsiną i drobno posiekaną cebulką albo mięsem wołowym lub baranim. A do świątecznych specjałów należy tatarski pieróg - pierekaczewnik (na zdjęciu).

 

 

KAZIMIERZ DOLNY

 

Barbara Sarzyńska

wdowa po Cezarym Sarzyńskim, mistrzu piekarnictwa, artyście ludowym, właścicielu słynnej Piekarni Artystycznej "Pod Kogutkiem" w Kazimierzu Dolnym, słynnej z wypieku kogutów.

 

Pani Barbara jest właścicielką Domu Restauracyjnego Barbary i Cezarego Sarzyńskich przy ul. Nadrzecznej 6 w Kazimierzu Dolnym. Zaprasza do własnego lokalu (kuchnia mieszczańska, miejsce na elegancki obiad, ale i szybki lunch, ogródek i grill-bar, barek kawowy i winiarnia). Poleca także:

Restaurację w Domu Michalaków przy ul. Nadrzecznej 24 (w starym dworku), 601 18 60 07 od godz. 11.00

Zieloną Tawernę przy ul. Nadwiślańskiej 4, 81 881 03 08

 

 

Po co jeździmy do Kazimierza nad Wisłą? Bo są tu niezwykłe plenery malarskie, niespotykanej urody mieszczańskie kamieniczki, malownicze sędziwe spichlerze nad Wisłą. Bo można cudownie odpocząć (choć nie w niedzielę, ani w długi weekend, kiedy jest tu pełno warszawiaków).

Co przyciąga smakoszy? Kuchnia mieszczańska w dobrym stylu, wiele restauracji, w tym kilka na najwyższym światowym poziomie. I drożdżowe koguty (na zdjęciu) z Piekarni Artystycznej "Pod Kogutkiem". Bo być w Kazimierzu i nie zjeść koguta, to jak być w Rzymie i nie zobaczyć papieża.

 

 

WIELKOPOLSKA

 

Maciej Kucharski

dziennikarz Radia Eska, recenzent kulinarny "Gazety Wyborczej w Poznaniu" (wszystkie restauracje z Poznania).

 

Młyńskie Koło, ul. Browarna 37, 61 878 99 35

Hacjenda, ul. Morasko 38, 61 812 52 78

Wielkopolska Zagroda, ul. Fredry 12, 61 665 88 01

Zagroda Bamberska, ul. Kościelna 43,  61 848 43 16

Bernardyńska, pl. Bernardyński 2, 61 852 93 96

Restauracja u Mnie czy u Ciebie, ul. Gwarna 3, 61 852 58 82

Flirt, os. Na Murawie 3, 61 821 33 53

Złota Kaczka. Bistro, ul. Głogowska 123, 61 866 03 14

 

Mieszkańcy Wielkopolski nigdy nie przesadzali z rozrzutnością. Początkowo jadali dania z mąki i kasz, potem doszedł jeszcze ziemniak, czyli pyra, który w XIX wieku zrobił wprost oszałamiającą

karierę. Ziemniaki były niedrogie, łatwo się je uprawiało, a oszczędne gospodynie potrafiły przyrządzać je na wiele sposobów.

Ale nie znaczy to, że w Poznaniu zjecie tylko ziemniaki. Tu trzeba przyjechać na kaczkę z modrą kapustą i pyzami (na zdjęciu), a na deser zamówić szneki z glancem (drożdżówki z lukrem). Albo świętomarcińskie rogale z makiem i orzechami. Ale to dopiero 11 listopada.

 

 

KURPIE

 

Iwona Choroszewska-Zyśk

wiceprezes Związku Kurpiów w Ostrołęce.

 

Karczma Ostoja, Ostrołęka, ul. S. Konwy 3, 29 760 26 25

Zajazd Tusinek, Rozogi, ul. Kolonia 2, 89 722 60 39

Gospodarstwo Agroturystyczne "Ewa", Lipniki gmina Łyse, ul. ks. E. Sierbińskiego 48, 29 772 61 10

Gospodarstwo Agroturystyczne "Ela", Wydmusy 59, gmina Myszyniec, 29 772 19 12

 

Sztandarowym daniem kurpiowskim jest rejbak (na zdjęciu; rekord Guinnessa w pieczeniu rejbaka ustanowiła karczma kurpiowska Ostoja w Ostrołęce), czyli potrawa z tartych ziemniaków z cebulą, mięsem, boczkiem lub kiełbasą, pieczona w piekarniku, a najlepiej w prawdziwym kurpiowskim piecu. Do tego koniecznie ogórek kiszony i bezalkoholowe piwo kozicowe robione m.in. z owoców jałowca i miodu. Na Kurpiach wypieka się też świetny chleb na liściach chrzanu - koniecznie trzeba spróbować go ze smalcem.

 

W zajazdach i gospodarstwach agroturystycznych zjecie też pyszne ciastka - fafernuchy.

PS Kto chce dobrze poznać Kurpie od kulinarnej strony, musi się wybrać na miodobranie w ostatnią niedzielę sierpnia. Do Zawodzia koło Myszyńca co roku przyjeżdżają tysiące turystów. Dla dzieci są pierniki, dla dorosłych miód pitny i specjały miejscowej kuchni.

 

 

WARSZAWA

 

Magdalena Dubrowska

współpracowniczka "Gazety Stołecznej". Pisze o restauracjach warszawskich.

 

Smaki Warszawy, Warszawa, ul. Żurawia 47/49, 22 621 82 68

Bistro a la Fourchette, Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście róg ul. Ossolińskich (w budynku Hotelu Europejskiego), 22 826 79 36

 

Masz ochotę na pizzę? Nie ma sprawy, w Warszawie są setki pizzerii. Zamówisz też francuskie mule, hiszpańską szynkę i bawarską golonkę. A minogi w słodko-kwaśnej zalewie, te opisywane przez "Wiecha", czyli Stefana Wiecheckiego? Hm, to już poważniejszy problem. Ale na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie podaje się dania starej Warszawy: pyzy jak z bazaru Różyckiego, wątróbkę (na zdjęciu; kiedyś serwowano ją w piątek jako danie postne), zimne nóżki w galarecie, grzanki z móżdżkiem, ozory albo cynaderki. Trzeba tylko poszukać...

 

 

ŁEMKOWIE

 

Ola Lazar

recenzentka restauracji, autorka książek kulinarnych, redaktor naczelna serwisu www.gastronauci.pl.

 

Gościnna Chata, Wysowa 131, 18 353 02 90, 353 21 74, 353 02 40

 

 

Kultura i tradycja kulinarna Łemków przetrwała u nas w Beskidzie Niskim i Sądeckim, między doliną Osławy na wschodzie a doliną Popradu na zachodzie. Na łemkowski stół trafiały płody z ogródka, pola i okolicznych lasów, tu nic się nie marnowało. Czego warto spróbować? Bobalków, czyli kluseczek z mąki razowej podawanych z omastą. Kiszonych grzybów. Adzymki - placka z jasnej mąki z dodatkiem kwaśnego mleka i sody. Kiszeniaków (na zdjęciu), czyli gołąbków w kiszonych liściach kapusty. Pierogów z ziemniakami i białym serem lub bryndzą albo kapustą. A na specjalne okazje, na wesele lub kiermesz (odpust) - rosołu z kury i maczanki (wołowego gulaszu z gęstym sosem, jedzonego nie sztućcami, ale kromką chleba).

 

 

ŚLĄSK

 

Łukasz Kałębasiak

szef działu kultura "Gazety Wyborczej w Katowicach".

 

Karczma Rajcula, Paniówki k. Gliwic, ul. Gliwicka 2d, 32 337 50 02

Zajazd Gościniec Śląski, Katowice, ul. Kościuszki 352,32 202 95 56

Szafranowy Dwór, Czeladź, ul. Będzińska 82 (przy trasie Warszawa - Katowice), 32 736 80 00, 736 80 02

 

Najlepiej byłoby, żeby ktoś zaprosił was na niedzielny obiad do porządnego śląskiego domu. Zjecie tam rosół, wołowe rolady i modrą kapustę. Będą białe kluski z dziurką, w innych regionach Polski znane jako kluski śląskie, na Śląsku jako gumiklyjzy. Po obiedzie trudno wam będzie wstać od stołu, nie mówiąc już o znalezieniu w sobie miejsca na deser.

No, chyba że będzie to genialna cytrynowa szpajza (kremowy deser z żelatyną).

A osobom, które nie mają żadnych śląskich znajomych, polecamy kilka restauracji.

 

 

ZAKOPANE

 

Marcin Kręglicki

wraz z siostrą Agnieszką jest właścicielem siedmiu warszawskich restauracji. Rodzeństwo ma też autorski program kulinarny "Para w kuchni" emitowany na antenie Kuchnia.tv. Pan Marcin często odwiedza Zakopane, stąd jego znajomość miejscowych adresów kulinarnych.

 

Kolibecka, Zakopane, ul. Rondo Kuźnickie, 18 206 26 35

Redykołka, Zakopane, ul. Kościeliska 1, 18 206 63 32

Bąkowo Zohylina Niźno, Zakopane, ul. Piłsudskiego 6, 18 206 62 16

Bąkowo Zohylina Wyźno, Zakopane, ul. Piłsudskiego 28a, 18 201 20 45

Sabała, Zakopane, ul. Krupówki 11, 18 201 50 92

Nosalowy Dwór Zakopane, ul. Balzera 21d, 18 201 14 00

Karcma Siwor na polanie Siwarne na obrzeżach Zakopanego, 18 447 52 89

Siwy Dym, Rabka ul. Kilińskiego bn, 18 267 66 74

 

Góralskie jedzenie jest solidne, sycące, proste. Idealne po spacerze, zwłaszcza jeśli trochę zmarzłeś. Taki moskol (na zdjęciu) prosto z pieca albo talerz kwaśnicy na żeberkach. A jeśli dalej jest zimno, pomoże herbatka "z prądem". - Do Zakopanego jeżdżę już ponad 40 lat i do dziś pamiętam smak kiełbasek i szaszłyków z ulicznych tzw. rożnów (nikt nie nazywał ich wtedy grillami), rurki z kremem na Krupówkach, kanapki, rydze lub śledzik po japońsku u Poraja. Bywało się u Jędrusia, Kmicica, w Obrochtówce, Morskim Oku i wielu innych, których już praktycznie nie ma - mówi Marcin Kręglicki.

 

 

KRAKÓW

 

Wojciech Nowicki

recenzent kulinarny "Gazety Wyborczej w Krakowie".

 

Polakowski, Kraków, Miodowa 39, 12 421 07 76

Jarema (kuchnia polska i kresowa), Kraków, pl. Matejki 5, 12 429 36 69

Bar u Endziora, pl. Nowy (Kazimierz) w Okrąglaku Pod Bażantami, Prądnik Korzkiewski 34a, 12 419 11 67

W kuchni Mojej Babci, Niepołomice, ul. Kazimierza Wielkiego

Orient Express, Kraków, ul. Stolarska 13, 12 422 66 72

Cechowa, Kraków, ul. Jagiellońska, 11 12 421 09 36

Chimera (restauracja), Kraków, ul. Świętej Anny 3, 12 423 21 78

Alef (kuchnia żydowska), Kraków, ul. Szeroka 17, 12 422 67 81

 

 

Co można zjeść w Krakowie? Na pewno wszędzie są fajne precle - klasyczne powinny być bez niczego, z grubą solą albo z makiem, ale niezłe są też takie posypane sezamem. W książkach kucharskich bywają przepisy na maczankę krakowską, krakowski przekładaniec i kurczaka po krakowsku, ale konia z rzędem temu, kto wie, gdzie jest lokal, w którym toto się podaje. W Krakowie jest za to wiele restauracji z kuchnią mieszczańską w dobrym stylu, kilka z nich można polecić z czystym sumieniem. A na krakowskim Kazimierzu trzeba koniecznie spróbować dań kuchni żydowskiej: czulentu, nadziewanej gęsiej szyjki (na zdjęciu), kugla albo cymesu.

 

 

Tekst: Inka Wrońska

Zdjęcia: A. Cichocki, D. Biały, M. Kiełbiewski, Ł. Zandecki, P. Ulatowski

Stylizacja: Z. Wiciejowska, D. Biały, M. Dzikowska-Łuczywo, K.A., J. Szachowska-Tarkowska

 

 

Zobacz też na Logo24:

Wytwarzane tradycyjnymi metodami, bez polepszaczy, konserwantów i dodatków smakowych. Nasze, polskie, swojskie.

Nie jadłeś? Spróbuj!

piwo
Test 10ciu piw regionalnych!

Jakoś się chyba zagubiliśmy w tej nowoczesności. Kupujemy egipskie ziemniaki, peruwiańskie szparagi, argentyńskie jabłka. Smakują nam truskawki w styczniu, domagamy się kurek w październiku. Zapomnieliśmy o porach roku? O naszych świeżych, pachnących owocach, warzywach, serach? Toż to absurd - mówi Agnieszka Kręglicka w rozmowie o tym, co i kiedy warto mieć na talerzu.

Dla pani gamza albo cotnari. Dla pana bałtyk albo żytko, bezwarunkowo w literatkach. Jeśli w lokalu, to np. z meduzą. Bo w bramie to raczej patyk i z gwinta. To jakiś szyfr?

Nie, to tylko wspomnienie naszych najważniejszych alkoholi i alkoholowych obyczajów z ostatnich lat. Powiedzmy, że około czterdziestu...

Więcej o:
Komentarze (8)
Kulinarny przewodnik po Polsce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • leatherservice

    0

    Pomocne zestawienie.
    Od ponad roku bywam częstym gościem w Barze&Restauracji Bubbles w Warszawie, urocze miejsce.

  • Gość: RobekzBorkow

    0

    To prawda. Jadlem nie raz w Domie Kresowym i nie wiem jak komus tam moze nie smakowac... :P Pysznie, tanio i swieżo :D

  • Gość: MAriusz

    0

    Jak będziecie w okolicach Warszawy to polecam też wpaść do Domu Kresowego :) domkresowy.pl

  • 0

    Mnie ostatnio przypadła do gustu kuchnia śląska, chociaż mówią, że tłusta, a niektórzy (szaleńcy), że nie jest smaczna. Mi zasmakowała, byłam na Śląsku pierwszy raz, ale chociażby ze względu na regionalne pyszności, będę chciała wrócić :) Podobno jest w Gliwicach dobra restauracja, gdzie można zjeść, jak u mamy www.restauracja-slaska.pl/o_restauracji.html nie omieszkam sama sprawdzić.

  • Gość: Antoni

    0

    Świetna sprawa sobie podróżować i jeść, ja sie napaliłem na Bieszczady w przyszłym roku naszebieszczady.com/co-jesc-w-bieszczadach/

  • Lucas Kruszyna

    0

    Słyszałeś może o gastronavi.com.pl? To nowoczesna aplikacja mobilna na telefony komórkowe. Łączy w sobie cechy przewodnika z nawigacją. Wszystko można załatwić przez telefon, od znalezienia idealnej dla siebie oferty po złożenie zamówienia.

  • Łukasz Kruszyna

    0

    Sprawdź sobie ofertę na catering.werandafamily.com. To jest firma prowadzona przez restaurację Weranda Family z Poznania (pewnie ich kojarzysz). Proponują pyszne, świeże dania gorące, sałatki, przekąski, przerwy kawowe czy biznes lunche. Mają bardzo szeroki wybór w menu. Dostarczają także stoły bufetowe, obrusy, krzesła, a nawet serwetki czy świeże kwiaty na stoły. Dużym plusem jest także bardzo miła obsługa kelnerska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX