Dieta paleo - dobra dla faceta?

Niekontrolowany wzwód może zdarzyć się wszędzie...

Niekontrolowany wzwód może zdarzyć się wszędzie... (fot. Lisa A/shutterstock.com)

Facet z definicji jest dwunożnym zwierzęciem, dlatego aby żyć w zgodzie ze swą naturą, musi odżywiać się jak człowiek pierwotny - głównie mięsem i tym, co nasi dalecy przodkowie mogli znaleźć w lesie. Czy na pewno? Konfrontujemy dietetyczną modę z ekspertem.

Lato i sezon urlopowy to dobry moment na rozmyślania o ograniczających nas zewsząd okowach cywilizacji. I nie chodzi tu tylko o odpoczynek od służbowych e-maili oraz radość z buszowania po leśnych kniejach czy rozbudzającego dawne instynkty polowania na komary. Wciągając brzuch na plaży zdajemy sobie sprawę, że na okowy cywilizacji składają się też pączki, bułki, piwo - inaczej wszystkie produkty, które wymyślono po wynalezieniu rolnictwa.


Loren Cordain, amerykański dietetyk, który wymyślił dietę paleolityczną (zwaną też dietą jaskiniowców) przekonuje, że gdyby nasi dalecy przodkowie odżywiali się na co dzień zbożami i cukrem, przez swoją otyłość prawdopodobnie nigdy nie byliby w stanie upolować ani jednego mamuta, spróbować mięsa jelenia czy odziać się w skórę.


Dieta paleo postuluje aby jeść to, co przed tysiącami lat człowiek jaskiniowy mógł sam upolować, zerwać z drzewa lub znaleźć w runie leśnym. Zdaniem Cordain'a, ludzie pierwotni byli dzięki niej szczuplejsi i rzadziej niż my zapadali na choroby serca. Jego dieta paleo obecnie zdobywa coraz większą popularność i bywa polecana m.in. kulturystom. Ale czy na pewno jest zdrowa?

Dieta paleolityczna - dobra dla faceta?, dieta, dieta paleofot. Anna Hoychuk/shutterstock.com

O wady i zalety diety paleolitycznej pytamy specjalistę ds. żywienia Monikę Stromkie-Złomaniec z warszawskiej poradni dietetycznej Dietosfera.


Logo24.pl: Czy poleca pani dietę paleo niektórym swoim pacjentom?


Monika Stromkie-Złomaniec: Zawodowy dietetyk nie posługuje się w swojej pracy dietami „cud” wymyślonymi przez pseudospecjalistów. Po pierwsze konsekwencje stosowania przez długi okres życia takiej diety nie są znane, gdyż nie są prowadzone badania. Po drugie wykształcony specjalista dietę dla pacjenta ustala indywidualnie, kierując się posiadaną  wiedzą na temat prawidłowego żywienia.


Podstawą diety paleolitycznej jest mięso i ryby, poza tym produkty nieprzetworzone o niskim indeksie glikemicznym. W mojej ocenie jednak nie jest to sposób na utratę kilogramów, ale po prostu odmienny sposób odżywiania się. Dieta ta określa produkty, które możemy spożywać, natomiast nie określa w jakiej ilości je spożywamy. Nie wyznacza ograniczeń, co nie jest dobre.


Główna idea diety paleo jednak urzeka prostotą: chcesz być silny i szczupły? Jedz mięso, zostaw bułki.


Specjaliści od tej diety głoszą, że jeśli w posiłku nie ma mięsa, to nie jest to posiłek - z tym się nie zgodzę. Posiłek powinien zawierać źródło białka, ale niekoniecznie musi być to mięso zwierząt czy ryb. Źródłem białka są także nabiał i nasiona roślin strączkowych.


A co ze zrzuceniem oków rolniczej cywilizacji?...

Cóż, w diecie paleo nie mamy w ogóle produktów zbożowych. Tymczasem zboża nieprzetworzone, kasze z grubego przemiału stanowią dla człowieka bardzo ważny element diety. W piramidzie zdrowego żywienia opracowanej przez Instytut Żywności i Żywienia są one u podstawy i powinny być obecne w każdym posiłku. W diecie odchudzającej węglowodany pod postacią pieczywa ograniczamy, ale nie redukujemy ich zupełnie.


Komu by pani tę dietę zdecydowanie odradzała?


Na pewno powinny na nią uważać dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby zmagające się z chorobami nerek i wątroby. Ale również u zdrowych mężczyzn duże ilości białka i tłuszczu zwierzęcego mogą w konsekwencji doprowadzić do problemów z układem krwionośnym i podwyższyć poziom cholesterolu. Ogólnie rzecz biorąc w diecie paleo mięsa jest za dużo, podobnie z jajami - źródłem cholesterolu.


A jakieś dobre strony?


Dobrym pomysłem jest włączenie do diety dużej ilości warzyw, bo nasze społeczeństwo spożywa ich zdecydowanie za mało. Zakaz spożywania soków i napojów gazowanych też jest moim zdaniem jak najbardziej w porządku, a zachęcanie do picia wody każdemu wyjdzie na dobre. Poza tym każdy dietetyk zgodzi się z tym, że osoba, która chce schudnąć, powinna przystopować z sypaniem cukru do herbaty czy kawy.


Ogólnie nie wierzy pani w cudowny efekt diet, które możemy wyszukać w Internecie.


Z roku na rok pojawia się moda na coraz to nowszą dietę, która odmieni nasze życie, a z doświadczenia wiemy, że tak nie jest. Proszę spojrzeć wstecz i zobaczyć co wcześniej było „modne” a teraz ślad po tym zaginął: dieta Dukana, Kopenhaska, Sauth Beach itp. Okazało się, że żadna z tych diet nie zrewolucjonizowała rynku, dlatego pojawiają się nowe i pewnie podobnie będzie z dietą paleo. Społeczeństwo oczekuje, że ktoś w końcu wymyśli „coś”, co pozwoli szybko schudnąć a zarazem odbędzie się to bez wielkiego wysiłku. A niestety dbanie o szczupłą figurę i zdrowie wymaga od każdego z nas zaangażowania i pracy.

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (16)
Dieta paleo - dobra dla faceta?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: dietolog.pl

    Oceniono 57 razy 57

    "u zdrowych mężczyzn duże ilości białka i tłuszczu zwierzęcego mogą w konsekwencji doprowadzić to problemów z układem krwionośnym i podwyższyć poziom cholesterolu."

    Niestety pokutuje u Pani dietetyk wiedza z przed 30 lat o zgrozo. Cholesterol całkowity nie jest dobrym predyktorem chorób serca. Do tego za straszenie cholesterolem z jaj powinno się odbierać licencję dietetyka. Cholesterol pokarmowy poza tym ma znikomy wpływ na ilość tzw. złego cholesterolu. Wpływ na to ma natomiast chroniczny stan zapalny wywołany albo ciągłym stresem, albo dietą bogatą w cukry.

  • avatar

    Gość: neandertalczyk

    Oceniono 27 razy 27

    Niestety artykuł pomija pewien element, który w diecie paleo jest nieodłączny. To jest ruch. Wszystkie poradniki tej diety zalecają co najmniej 45 minut intensywnego wysiłku dziennie. Codziennie. Na przemian wysiłek siłowy i aerobowy, połaczony w rozciaganiem (np. yoga). jakoś tego w tym artykule nie wyczytałem.

  • avatar

    sselrats

    Oceniono 20 razy 10

    Dokladnie! Jak jaskiniowiec. Najwiekszy przysmak to lozysko zony po porodzie.

  • avatar

    Gość: klm

    Oceniono 14 razy 10

    "Zdaniem Cordain'a, ludzie pierwotni byli dzięki niej szczuplejsi i rzadziej niż my zapadali na choroby serca."

    Jasne, dzięki diecie, a to że robili kilka kilometrów dziennie nie miało wpływu. Czasem też chodzili głodni.

    "Specjaliści od tej diety głoszą, że jeśli w posiłku nie ma mięsa, to nie jest to posiłek"

    W kontekście sposobu odżywiania ludzi paleolitycznych to bzdura. Mięsa nie jedzono codziennie, nie zawsze dało się coś upolować.

  • avatar

    Gość: rahmanov

    Oceniono 10 razy 6

    dieta paleo obniża poziom cholesterolu, węglowodany podwyższają poziom holesterolu

  • avatar
  • avatar

    Gość: PaleoBabka

    Oceniono 5 razy 3

    Zupełny brak przygotowania do wywiadu Pani dietetyk. Znała tylko ogólnikowe założenia, które nie dopełniają całości. Powinna najpierw przeczytać książkę. Jeśli chce się być dobry specjalistą trzeba zapoznawać się z nowinkami, aby móc wyrobić sobie opinię.
    Jajka, owszem mają cholesterol, ale to jaki jest stosunek omega 6 do omego 3 zależy od tego czym są karmione kury. To samo jeśli chodzi o mięso - jeśli krowy karmione są zbożem to mają dużo omega 6.
    Poza tym dieta paleo z założenia nie jest dietą odchudzającą tylko poprawiającą stan organizmu i samopoczucie. Aby schudnąć trzeba zmniejszyć porcje jedzenia. A jeśli chodzi o ruch to wystarczy sprzedać samochód :) i odkleić się od telewizora.
    Sama jestem na tej diecie od 5 miesięcy. W życiu tak dobrze się nie czułam :) wyniki krwi wróciły do normy, ciśnienie spadło do prawidłowego, lepiej śpię i mam więcej energii do życia i powoli wymieniam garderobę na mniejsze rozmiary. Polecam, ale najpierw trzeba (koniecznie!!!) zapoznać się z książką!

  • avatar

    arturpio

    Oceniono 1 raz 1

    zapominamy tu ze ta malpa ktora jestesmy, zanim zeszla z baobaba (lub spadla z palmy...), to zywila sie glowinie owocami i orzechami. No moze sobie gdzies liznela jakas gasienice, owada lub slimaka, ale to bylo wszystko jesli chodzi o "bialko zwierzece".

    Dopiero gdy zeszla na ziemie miala okazje spotkac sie z miesiwem. Ale nie tym "upolowanym" bo polowac jeszcze nie umiala. Czasem znajdowala za to "dojrzale" zwloki jakiejs ofiary lwa lub innego drapierznika, ktory nie dojada nigdy do konca, zakopuje co zostaje i czesto potem zapomina gdzie. Malpa wykrywala miejsce pochowku po zapachu...

    Tak oto "nauczylismy" sie jesc mieso....

    smacznego!

  • avatar

    Gość: edek

    Oceniono 1 raz 1

    wcześniej było „modne” a teraz ślad po tym zaginął: dieta Dukana, Kopenhaska, Sauth Beach itp. Okazało się, że żadna z tych diet nie zrewolucjonizowała rynku,

    moze lepiej zeby ten samozwanczy dietetyk zaginol
    south beach opiera sie na ideksie glikemicznym czly cos jak paleo tylko inaczej nazwane

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy