Powrót brzytwy: odwiedzamy profesjonalnego golibrodę

Gardłowa sprawa...

Gardłowa sprawa... (fot. Jacek Marczewski)

Zarost dodaje męskości i powagi. Ale pod jednym warunkiem: że jest zadbany. Podstawa to odpowiednia pielęgnacja i regularne strzyżenie.

Sezon na brodaczy trwa w najlepsze. Z zarostem pokazują się najseksowniejsi mężczyźni świata i Hollywood, m.in. Brad Pitt, George Clooney, Hugh Jackman, Johnny Depp, Michael Fassbender, Jude Law, Leonardo DiCaprio i Ryan Gosling. Moda na brody zaczęła się już w starożytności. W antycznej Grecji bujna broda kojarzyła się z mądrością. W końcu nosili ją filozofowie, m.in. Pitagoras, Sokrates i Arystoteles.

 

Trend na golenie jako pierwszy wprowadził Aleksander Wielki w IV w. p.n.e., który nakazał Macedończykom usuwanie owłosienia z twarzy. Nie chodziło jednak o kwestie estetyczne, tylko praktyczne - broda stanowiła wygodny uchwyt dla przeciwnika na wojnie. W średniowieczu królowała albo idealnie gładka twarz, albo brody strzyżone na różne, często fantazyjne sposoby.

Maciej Łagocki goli w swoim salonie naszego redakcyjnego kolegęKROK 1. Najpierw barber myje brodę odpowiednim szamponem do bród. KROK 2. Po wyschnięciu zarostu trymuje go, nadając mu odpowiedni kształt. Zaczyna od baków i brody. / fot. Jacek Marczewski

Między XVI a XVIII w. polska szlachta upodobała sobie sumiaste wąsy, które stały się znakiem rozpoznawczym sarmatów. W XIX w. w Europie propagowano golenie się ze względów higienicznych. W tym celu używano brzytwy, tradycyjnie ostrzonej na tzw. kamieniu belgijskim i szlifowanej na skórzanym pasku.

 

Pierwsze maszynki do golenia pojawiły się już w XIX w., ale dopiero w 1904 r. opatentował je King Campo Gilette. Miały wymienne ostrze dwustronne i składały się z rączki i pojemnika, w którym umieszczano żyletkę. Innowacyjny wynalazek Gillette'a i wybuch I wojny światowej upowszechniły zwyczaj golenia się i wyparły brzytwy. Mimo tego wielu mężczyzn konsekwentnie od lat golić się nie chce. A od mniej więcej dwóch lat posiadanie brody to "must have" bywalców najmodniejszych ulic, knajp i klubów. Brodacze występują również w kampaniach reklamowych największych modowych marek.

Maciej Łagocki goli w swoim salonie naszego redakcyjnego kolegęKROK 3. Trymowanie kończy na wąsach. KROK 4. Następnie nakłada na miejsca wymagające golenia pianę, używając pędzla z włosia borsuka. / fot. Jacek Marczewski

Pełną brodą

 

Trendy dotyczące zarostu zmieniają się niemal tak często, jak te na wybiegu. Jeszcze trzy lata temu panowała moda na tzw. trzydniowy zarost. Obecnie coraz częściej obserwujemy brody dłuższe, nawet kilkunastocentymetrowe. Dzisiaj modna jest broda pełna, długa, gęsta. Ale przede wszystkim taka, która jest odpowiednią dla właściciela. Może być połączona z wąsem lub podzielona na dwie części: podbródek i boki. Zarost powinien być dopasowany do stylu i oczekiwań klienta oraz do indywidualnych cech zarostu, tj. jego grubości, gęstości czy koloru. Za jego pomocą można modelować kształt twarzy i korygować jej wygląd. Panowie o twarzy owalnej mogą eksperymentować, bo odpowiedni dla nich jest praktycznie każdy rodzaj zarostu. Przy twarzy kwadratowej zarost na brodzie i policzkach można wykorzystać do złagodzenia rysów. Mężczyźni, których twarz jest okrągła, powinni zaś nosić baczki albo "kozią bródkę", które optycznie wydłużą ją i wysmuklą.

Maciej Łagocki goli w swoim salonie naszego redakcyjnego kolegęKROK 5. Goli brzytwą miejsca, które mają pozostać bez zarostu. KROK 6. Za pomocą trymera nadaje ostateczny kształt brodzie. / fot. Jacek Marczewski

Odpowiednia długość

 

W ostatnim czasie pojawiły się w Polsce barber shopy, gdzie wykonywane są profesjonalne zabiegi stylizacyjne, takie jak trymowanie czy podcinanie zarostu. Można tam również kupić specjalne kosmetyki do mycie i stylizacji brody. Większość mężczyzn w Polsce pielęgnuję brodę samodzielnie. - Zarost mężczyzny wbrew pozorom nie rośnie równomiernie. Dlatego warto sięgać po trymer i przycinać go do tej samej długości. Natomiast brodę lub wąsy należy przycinać nożyczkami. Brodę można również przystrzygać maszynką elektryczną lub tradycyjną, modelując odpowiedni kształt lub pozostawiając gładko ogolone części twarzy - mówi Maciej Łagocki. Powinno się to robić raz w tygodniu. Jeśli będziesz regularnie podcinać włosy, nie będą się rozdwajać i staną się mocniejsze.

Maciej Łagocki goli w swoim salonie naszego redakcyjnego kolegęKROK 7. Nakłada na ogolone miejsca balsam łagodzący, a następnie specjalny nawilżający i aromatyczny olejek. KROK 8. Po wtarciu olejku czesze brodę specjalnym grzebieniem i nadaje jej ostateczny wygląd. / fot. Jacek Marczewski

Strzyżenie, czesanie, zmiękczanie

 

- Włosy i skóra głowy mają zupełnie inne potrzeby niż skóra twarzy i zarost. Dlatego brodę należy regularnie (najlepiej co 2-3 dni) myć specjalnym szamponem lub mydłem, które usuwają zanieczyszczenia oraz łagodzą podrażnienia i swędzenie. Można je kupić w salonach dla mężczyzn lub w internecie. Codziennie rano powinno się czesać i układać brodę, najlepiej za pomocą odpowiednich grzebieni. Skóra w tej okolicy może być przesuszona i trzeba ją nawilżać. Warto sięgać po oliwki i olejki, które pomagają w pielęgnacji i układaniu brody, ułatwiają rozczesywanie, mają właściwości odżywcze i zmiękczające, a dodatkowo nadają jej unikalny zapach. Na rynku dostępne są dwa rodzaje oliwek do zarostu. Jedne służą zmiękczaniu zarostu przed goleniem, a inne jego odżywianiu, pielęgnacji i modelowaniu - wyjaśnia Maciej Łagocki. Raz w tygodniu można też stosować delikatne pilingi do twarzy, które złuszczają wysuszony martwy naskórek.

Na zdjęciu Maciej Łagocki, który wystylizował brodę naszemu koledze z działu graficznego, mistrz fryzjerstwa i certyfikowany golibroda z salonu Spearside w Warszawiefot. Jacek Marczewski

Na zdjęciu Maciej Łagocki, który wystylizował brodę naszemu koledze z działu graficznego, mistrz fryzjerstwa i certyfikowany golibroda z salonu Spearside w Warszawie. Szkolił się w najstarszym barber shopie (salonie dla mężczyzn specjalizującym się w goleniu brody) na świecie, londyńskim Truefitt & Hill. Otworzył go w 1805 r. William Francis Truefitt - wśród swoich klientów miał brytyjskiego króla i wielu londyńskich dżentelmenów. Do jego salonu przychodzili m.in. Oscar Wilde, Winston Churchill, Frank Sinatra, Alfred Hitchcock. Dziś golą się tam Sting i Michael Douglas.

Znów do łask powraca golenie brzytwąfot. AP

Znów do łask powraca golenie brzytwą. Mężczyźni często chcą sprawdzić, co czuli ich ojcowie czy dziadkowie, dla których sobotnia wizyta u golibrody była stałym rytuałem. Golenie brzytwą w tradycyjny sposób jest nie tylko skuteczniejsze, ale i zarost po nim rośnie wolniej, a skóra jest gładsza. Zabieg kosztuje od 50 do 100 zł. Tę metodę oferuje coraz więcej salonów.

 

W Warszawie są to m.in.:

Spearside www.spearside.pl (można umówić się na lekcję golenia brzytwą)

Fryzjer MEN www.fryzjer-men.pl

Rostowski Barber Shop www.rostowskibarbershop.pl

TEN www.tensalon.pl

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Brody są wszędzie! W tym sezonie brodę... zapuszczamy!
  • Tom Cruise i Maciej Musiał, fot. FORUM; FotoChannels; BULLS, BE&W; FPM/GETTY IMAGES; MATERIAŁY PRASOWE Zęby proste jak drut. Na aparat nigdy za późno
  • Jesienna kolekcja Pierre Cardin Jesienna kolekcja Pierre Cardin [ZOBACZ GALERIĘ]
Komentarze (9)
Powrót brzytwy: odwiedzamy profesjonalnego golibrodę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    sonix24

    Oceniono 20 razy 16

    Marto Krupińska! Nie ty decydujesz o tym kto jest mężczyzną a kto nie a tym bardziej nie masz prawa pisać co powinien prawdziwy mężczyzna, bo PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA nie słucha babskiego pierniczenia. Wbij to sobie gdzie uważasz!

  • avatar
  • avatar

    nienoto

    Oceniono 2 razy 2

    Choć raz? Ok, zostawię to na okoliczność jak będą mnie golić do trumny ;)
    A póki co wolę golić się sam

  • avatar

    sunday

    Oceniono 2 razy 0

    Golenie brzytwą w salonie? Tak, tak, ja wiem, że to bardzo na czasie, trendi i w ogóle hipsterskie. Niemniej za pół roku proponuję zrobić próby wątrobowe (AST, ALT). Albo od razu testy na HBV i HCV. Tak na wszelki wypadek, żeby za 20 lat wiedzieć, że ta marskość to nie od wódy (tzn. whisky i absyntu).

  • avatar

    sajan212

    Oceniono 7 razy -1

    ogólnie ciekawa opcja jak ktoś ma dłuższy zarost nadający się do stylizacji i znajdzie czas na przejście się do zakładu. tak czy siak na co dzień warto mieć porządną golarkę pod ręką, teraz się golę na gładko swoim aquatouchem i efekt jest dobry. chociaż jakbym kiedyś zapuścił zarost to z ciekawości można się przejść do golibrody :)

  • avatar

    mniklasp

    Oceniono 11 razy -9

    broda jest znosna u facetow do 30 tki, pozniej tylko zlomiarze oraz malorolni nosza brode. Broda jest tak odrazajaca jak brak zebow, Broda byla zawsze synonimem niechlujstwa i ubostwa. Brad Pitt wlasnie nalezy do tej kategorii ubostwa rozumu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy