Brzytwa mamucia

Brzytwa w oprawce z mamuciej kości

Brzytwa w oprawce z mamuciej kości

Zapomnij o najnowszej maszynce Gillette czy Wilkinsona z ochnastoma ostrzami i warstwą masującą podbródek. Prawdziwy mężczyzna goli się brzytwą. A elegancki i zamożny mężczyzna - brzytwą w oprawce z mamuciej kości.

 

  

 

Nowojorska firma Black Sheep & Prodigal Sons (ta przydługa i nieco dziwaczna nazwa tłumaczy się na polski tak: Czarna Owca i Marnotrawni Synowie) ma w swojej ofercie naprawdę wyjątkowe brzytwy. Klasyczne stalowe ostrza mają wygląd, który nie bez powodu trąci myszką - klingi są bowiem naprawdę zabytkowe. Fachowcy wyselekcjonowali zachowane do dziś stare ostrza, sprawdzili ich stan, a te najlepsze odświeżyli i naostrzyli. Każde z nich dostaje oprawę ze szczególnego materiału - prawdziwej mamuciej kości odkopanej na Syberii. Do tego w oprawce umieszczono tzw. soczewki Stanhope'a - zaprojektowane w XVIII wieku przez trzeciego earla Stanhope. Każda kwarcowa dwuwypukła soczewka ma 2-3 mm średnicy i 160-krotną moc powiększania, pierwsi naturaliści (dawna nazwa biologów) używali ich jako polowych mikroskopów.

 

 

Możesz mieć pewność, że taki gadżet będzie cię wyróżniał - Black Sheep & Prodigal Sons zamierza bowiem wyprodukować tylko 50 takich brzytew. Firma ostrzega, że należy uzbroić się w cierpliwość, od zamówienia do realizacji może upłynąć kilka tygodni, bo mamy do czynienia z całkowicie ręczną robotą. Ceny detaliczne brzytew zaczynają się od 2,2 tysięcy dolarów.

 

 

 

Czytaj też w LOGO24 o kosmetykach do golenia, potrzebach męskiej cery.

 

 

(mk)

Zobacz także:

Mężczyzna też potrzebuje dobrych kosmetyków

 

 

ZOBACZ WIDEO

Polecamy