"Chcielibyśmy spróbować seksu z podduszaniem, ale... czy to bezpieczne?" [LIST]

17.06.2015 15:21
Dziwny fetysz: seks z duszeniem

Dziwny fetysz: seks z duszeniem (fot. Shutterstock)

- Słyszałem o ludziach, którzy lubią być podduszani lub dusić podczas seksu. Od pewnego czasu trochę czytam na ten temat i coraz bardziej mnie on fascynuje. Moja partnerka chyba już zasugerowała, że nie miałaby nic przeciwko temu. Jesteśmy z zasady otwarci na wszelkie nowe pomysły, ale... czy to na pewno bezpieczne?... (Łukasz)

- Zależy, co masz na myśli. Podduszanie to dość obszerne pojęcie. Jeśli chodzi o utrudnianie dostępu powietrza w celu zwiększenia satysfakcji seksualnej w trakcie akcji autoerotycznej - nie bójmy się tego powiedzieć - trzeba być niespełna rozumu, żeby to robić.

Niedotlenienie mózgu w trakcie podniecenia seksualnego może zapewnić chwilę euforii, czasem jakiś rodzaj halucynacji i ogólnie silne pobudzenie. Co w tym czasie ginie w mózgu, trudno powiedzieć. To się może okazać po jakimś czasie. Jeśli... przeżyjesz.

Pamiętasz Davida Carradine'a? Takiego starszego aktora, co wojował w filmie „Kill Bill”? Znaleziono go martwego w szafie, miał szyję i genitalia oplątane linką zaczepioną o wieszak. Jego eks zeznały, że od dawna był uzależniony od praktyk autoerotycznych polegających na związywaniu się i podduszaniu. Nawiasem mówiąc, Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne uznaje, że zachowania dążące do uzyskania satysfakcji seksualnej poprzez pozbawianie mózgu tlenu to choroba umysłowa. Krytyczne podejście do praktyk tego rodzaju ma sens także ze zdroworozsądkowego punktu widzenia.

Podduszanie to również technika seksualna, w ramach której w trakcie orgazmu uciska się szyję partnerki lub partnera. W sumie chodzi dokładnie o to samo, tylko u drugiej osoby. Równie niebezpieczne, jeśli potraktujesz grę zbyt poważnie.

Czasem pary lubią się pobawić w takie niby-podduszanie, polegające na położeniu dłoni na szyi w trakcie stosunku. Dodatkowe podniecenie w takim przypadku nie wynika z nadmiaru dwutlenku węgla w mózgu, a raczej z roli. Partner dominujący kładzie dłoń, osoba przyjmująca ucisk jest na ten moment poddana jego sile i woli. No i ufa, że to tylko gra. Ryzykowna, nie tylko z obcymi, ale także wtedy, gdy długoletnia para jest w konflikcie. Warto też wiedzieć, że nie każdy lubi nawet przyjazne ręce na swojej szyi. Reakcje mogą być różne: od odczucia lekkiego dyskomfortu do paniki. Albo ekstazy - niektórzy to kochają.

Jeśli koniecznie musisz coś niedotlenić, to może spróbuj z dużym palcem u nogi? Mózgu trochę szkoda... Technika oplątywania lub uciskania palucha jest stara jak świat, niektórym przedłuża orgazm, u innych wręcz go wywołuje. Wrażliwe na mocniejszy ucisk są też łydki, łokcie i podeszwy stóp. Do oplątywania palucha można wykorzystać sznurowadło lub jedwabną tasiemkę nasączoną perfumami, to już zależy od fantazji. Spróbuj też kiedyś położyć paluch na łechtaczce partnerki i popieść ją lekko lub przyłóż go w trakcie jej orgazmu.

Zwiększyć siłę szczytowania można też na przykład długotrwałym stosunkiem, prawie bez ruchów frykcyjnych, a także stosunkiem, podczas którego dążysz do wytrysku, oddalasz go w czasie poprzez przerywanie intensywnych pieszczot i ruchów. Do pieszczenia wracasz po chwili uspokojenia - i znów przerywasz, gdy pobudzenie jest już na granicy orgazmu. Techniki te wymagają nieco treningów, ale są bezpieczne i dają nadzwyczajne, pogłębione wrażenia.

Zdjęcie ASP Kajdanki łańcuszkowe Identifier Pink Zdjęcie Lader Kajdanki łączone łańcuchem czerwone Zdjęcie Scala Kajdanki z przyssawkami
ASP Kajdanki łańcuszkowe Id... Lader Kajdanki łączone łańc... Scala Kajdanki z przyssawkami
źródło: Okazje.info

ZOBACZ WIDEO

Skomentuj:
"Chcielibyśmy spróbować seksu z podduszaniem, ale... czy to bezpieczne?" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy