Udany seks: dlaczego ona nie krzyczy?

- Moja poprzednia partnerka bardzo głośno krzyczała w czasie orgazmu. Było to dla mnie dodatkową gratyfikacją. Moja obecna partnerka chyba nie podnieca się tak mocno, bo nie wydaje żadnych dźwięków. Co zrobić, żeby krzyczała? - pyta nas Tomek.

- Poprosić! To najprostsza droga do uzyskania takiej reakcji. Tylko raczej nie mów, że to z powodu poprzednich doświadczeń, bo możesz uzyskać efekt całkowicie odwrotny od zamierzonego i będziesz miał nie tylko orgazmy, ale i całe dni ciche.

I musisz wiedzieć, że wydawanie dźwięków podczas uprawiania seksu i szczytowania nie świadczy o jakości, głębokości przeżywania i nie da się wydawanymi dźwiękami zmierzyć poziomu pobudzenia. Niektórzy jęczą, inni mamroczą, wypowiadają imię ukochanej osoby, wzywają swoje duchy opiekuńcze, klną, krzyczą, mlaskają, wzdychają, wypowiadają sekwencje różnych słów. Albo przeżywają w ciszy.

Wszystkie te - i inne - reakcje są najzupełniej indywidualne. Ta sama osoba może mieć zresztą bardzo różnorodny repertuar. Dużo też zależy od warunków w których ludzie się kochają. Czasem po prostu krzyczeć nie można i z czasem ten odruch ulega zahamowaniu.

Tak nawiasem mówiąc, wzdychania i okrzyki są najczęściej symulowanymi objawami w trakcie udawanych orgazmów - po prostu najłatwiej je odegrać, a mężczyźni zazwyczaj lubią jęczące panie.

. . .

Chcesz zaproponować temat, wciąć udział w dyskusji? Czekamy na Twój mail na: dobryseks@agora.pl

Więcej o: