"Chyba jestem aseksualny - co mam zrobić?"

Od paru miesięcy nie odczuwam w ogóle ochoty na seks. Kolega mi powiedział, że prawdopodobnie "zmieniam orientację" i staję się "aseksualny". Ponoć teraz wiele osób to robi, to coś jak zmiana płci. Co dalej? (JACEK)

Ta sytuacja wymaga konsultacji z lekarzem, nie z kolegą. A już na pewno nie z tym! Facet chyba żartował. Nie można zmienić orientacji. Ani świadomie, ani nieświadomie. Aseksualizm nie jest zresztą orientacją - i wątpliwe, żeby tak kiedyś został zaklasyfikowany. Choć faktycznie co jakiś czas pojawiają się pomysły, by to zrobić.

Co ma aseksualizm do orientacji?

Orientacja seksualna - jak sama nazwa wskazuje - określa, na jakie obiekty jest ukierunkowany Twój pociąg seksualny. Jeśli na płeć przeciwną, jesteś heteroseksualny. Jeśli na osoby tej samej płci; jesteś homoseksualny. Można mieć też zaburzone* ukierunkowanie popędu.

U osoby aseksualnej nie można stwierdzić, jaką ma orientację. Na co ukierunkowany jest jej popęd. Czy mieści się w granicach normy społecznej, czy nie. Nie można stwierdzić, bo popęd nie istnieje. W żadnej postaci - człowiek nie ma ochoty na seks z osobą żadnej płci ani z innym podmiotem (ani przedmiotem). Nie odczuwa pobudzenia na widok ukochanej osoby ani deprywacji. Aseksualizm to brak jakiejkolwiek orientacji. Teoretycznie.

W praktyce wielu aseksualistów domaga się uznania tej postawy za osobną orientację. Mają nawet swoje logo: trójkąt odwrócony podstawą do dołu. Zdarzają się też tłumaczenia niemal metafizyczne. Zgodnie z nimi brak pociągu seksualnego jest innym wymiarem seksualizmu albo wręcz wyższym etapem rozwoju.

Marsz aseksualistów w Toronto, 2011 r., fot. Lucy / shutterstock.comMarsz aseksualistów w Toronto, 2011 r., fot. Lucy / shutterstock.com

Istnieją różne aseksualizmy

Co ciekawe, powstało kilka odmian aseksualizmu. Można na przykład odczuwać pobudzenie, ale nie reagować na nie. Można też być - albo nie być - zdolnym do relacji uczuciowych przy jednoczesnym braku odczuwania chęci na współżycie. Kiedyś wszystko to było prostsze... Uznawano, że zdrowy człowiek odczuwa potrzeby seksualne i realizuje je, gdy tylko może, w sposób zgodny ze swoją orientacją. Inny stan oznaczał chorobę. Trudno się jednak dziwić aseksualistom, że szukają drogi do tego, żeby z jednostek chorobowych przejść do kategorii akceptowanej mniejszości. Tzw. normy w seksie są wszak wynikiem społecznej umowy. Nie tak dawno - jeszcze w XX w.! - stosunki oralne uważane były przez część psychiatrów za objaw chorobowy.

Faktem jest, że coraz więcej osób przyznaje się do braku potrzeb seksualnych. Z ostatnich szacunków wynika, że każde społeczeństwo ma ok. 1 proc. obywateli aseksualnych. Co zresztą nie znaczy, że nie podejmują oni życia płciowego. Podejmują - z różnych powodów. Prokreacyjnych, oczywiście. Ale także dlatego, że angażują się emocjonalnie, rozumieją, akceptują i starają się zaspokoić potrzeby partnera.

A wracając do Twojego konkretnie problemu... Skoro już wiadomo, że nie zmieniasz orientacji, udaj się do lekarza. Nabyty brak ochoty na seks i utrata zainteresowania tą sferą życia to ewidentny sygnał, że organizm potrzebuje jakiegoś wsparcia. Może to stres, może depresja, hormony, może inne zaburzenie. Skoro trwa już miesiącami, nie należy się spodziewać, że samo przejdzie.

*"THE GIRL WHO TALKED TO DOLPHINS"

- to nowiutki dokument BBC o eksperymencie przeprowadzonym pół wieku temu na zlecenie NASA - badania dotyczyły uczenia delfinów ludzkiej mowy - podczas którego opiekunka zwierzęcia miała... autentyczny romans ze swoim podopiecznym. Znakomity przykład pociągu seksualnego ukierunkowanego na nietypowy obiekt.

Prof. Lew-Starowicz o kobietach, mężczyznach, miłości i rozkoszy. Sprawdź książki >>

Więcej o:
Komentarze (38)
"Chyba jestem aseksualny - co mam zrobić?"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • nosorozecwlochaty

    Oceniono 239 razy 175

    Załóżmy że Jacek istnieje i rzeczywiście nie ma ochoty na seks.

    Pierwsze, zwyczajne wytłumaczenie przychodzące do głowy: Jacek jest zmęczony, zapracowany, zestresowany. I ma tę samą żonę od 15 lat ;)

    A wy tu o jakichś zmianach orientacji seksualnej. Halo księżyc, tu ziemia.

  • rocker74

    Oceniono 165 razy 157

    Zajebista sprawa. Ile czasu i pieniędzy się zaoszczędzi niż biegac ciąglę za kobietami. :)

  • lolek_do_kfadratu

    Oceniono 161 razy 151

    "...trójkąt odwrócony podstawą do dołu". Pozdro dla zidiociałych.

  • temp555

    Oceniono 75 razy 57

    Spadek libido jest sciscle zwiazany z poziomem testosteronu. Radze wybrac sie do endokrynologa.

  • lord_viadro

    Oceniono 53 razy 47

    jak nie mam ochoty na piwo to nie ma problemu jak piwa nie ma.. to chyba logiczne? więc w czym problem? a rękę może pan ćwiczyć na siłowni albo kupując skrzynke piwa :D
    Problem jest jak się ma ochotę a piwa, czy seksu nie ma.

  • wlomat1

    Oceniono 43 razy 35

    Jestem po 50-tce. Ale do dziś nie mogę zrozumieć jak można wpychać w kogoś to czym się siusia ?>?>?>?>>?>?>?

  • magia_sieci

    Oceniono 71 razy 35

    Za dużo bzykałeś i ci zbrzydło.

  • zwyrol_angel

    Oceniono 26 razy 22

    Maja Koniczyna niech sobie zaktualizuje informacje co to jest podstawa trójkąta, a co to jest wierzchołek trójkąta. Potem można pisać artykuły o ludziach którym nie chce się ru.... Tylko po co :D ... Jaki autor, taki artykuł - idiotyczny.

  • glinda53

    Oceniono 21 razy 17

    MOze juz wyroslae z tej wlasnie sytuacji co sie rusza to sie bzyka ,teraz czas na wezwania typu fluidalnego ,czesto tak jest ze mija sie kilka jednostek i nagle spotykasz cos co cie naprawde zauroczy, moze w kregach jakich sie obracasz mowi sie duzo i bvrudno o seksie czesto mezczyzni popisuja sie swoimi wyczynami,ktore wrecz nie sa zmyslowe ale wulgarne i od tego moze sie odechciec nawet oddychac.Wszystko bedzie dobrze przerwy sa tez potrzebne nawet dlugie ,mozna po prostu zaczac od nowa.Piekny seks to nie po nadmiarze uzywek,musza zadzialac te fluidy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX