"Gdy zaczepia nimfomanka... Jak reagować?"

Hiperseksual

Hiperseksual (rys. Olaf Ciszak)

Zaczepiła mnie dziewczyna na imprezie u kumpla z bloku, nowa sąsiadka. Pół żartem, pół serio zasugerowała, że jest nimfomanką, i zapytała, czy zaproszę ją na noc. Koledzy radzili korzystać. Ja się przestraszyłem, nie znam wymagań nimfomanek. Pomocy! Na razie jej unikam... (Leon)

Przede wszystkim weź (wraz z kolegami) pod uwagę, że sąsiadka najprawdopodobniej za dużo wypiła lub po prostu chciała w nietypowy sposób zacząć z tobą znajomość. Obawiam się też, że snujecie zbyt radosną wizję nienasyconej nimfomanki wskakującej raźno do łóżka i robiącej to wszystko, czego się człowiek w pornosach naoglądał.

Prawdziwa nimfomania, czyli hiperseksualność, to rzadko spotykana dysfunkcja seksualna. I skomplikowana. Owszem, popęd jest olbrzymi, potrzeba jego zaspokojenia dominuje ponad wszystkie inne - ale radości w tym nie ma. Natomiast często mylona z nimfomanią, a o wiele częściej spotykana hiperlibidemia to podwyższony poziom potrzeb seksualnych, który występuje nie tylko jako skutek zaburzeń hormonalnych lub użycia narkotyków, ale także w stanach psychicznych aktywujących wydzielanie neuroprzekaźników i hormonów lub, po prostu, jako właściwość osobnicza w danej fazie życia.

Ponadnormatywny poziom potrzeb seksualnych kobieta może mieć chwilowo, na przykład w środku cyklu lub tuż przed miesiączką, ale i dłużej, gdy wchodzi w pełnię rozwoju erotycznego. U niektórych po odkryciu zdrady partnera dochodzi do zatrzymania potrzeb seksualnych, u innych wręcz przeciwnie, stają się ekstremalnie silne.

Hiperlibidemia nie jest więc tożsama z nimfomanią. Kobieta będąca w takim stanie rozładowuje napięcie na różne sposoby: wielokrotne orgazmy uzyskuje "własnymi siłami" albo współżyje z partnerem i dodatkowo zaspokajaja się sama, często ma sny erotyczne. Nierzadko jej pożądanie jest ukierunkowane na jednego tylko mężczyznę. Przy czym fakt, że te potrzeby są ogromne, wcale nie oznacza, że facet nie musi się postarać! Na odwrót, mile widziane są eksperymenty, rożnorodność technik, wszystko, co daje rozkosz. W nimfomanii natomiast cała uwagą jest skupiona na jak najszybszym pozbyciu się napięcia, kochanek nie ma znaczenia, może być ich kilku dziennie.

Obecnie przyjmuje się, że podwyższony poziom potrzeb seksualnych, bez względu na sposób ich realizowania (z partnerem czy samodzielnie), nie wymaga żadnej pomocy terapeutycznej - o ile nie przeszkadza w życiu. To duża zmiana, bo jeszcze całkiem niedawno kobieta pragnąca się kochać nieco częściej była potocznie - niepoprawnie! - nazywana nimfomanką i niepokojono się nie tylko o jej morale, ale także o zdrowie psychiczne i fizyczne. A jeszcze pod koniec XIX w., jeśli trafiła na męża, który nie potrafił sprostać jej wymaganiom, sprowadzano lekarza z maszyną masturbacyjną, która wyglądała jak kombinacja olbrzymiego świdra i kołowrotka. Urządzenie to leczyło też migreny, napady histerii, a w szpitalach dla nerwowo chorych zalecano takie sesje nawet nastolatkom. Poniekąd słusznie - zwiększony popęd seksualny może się pojawić właśnie w okresie dojrzewania, a jego rozładowanie jest wtedy utrudnione, nie każda dziewczyna wystarczająco szybko wpada na pomysł dostarczenia sobie satysfakcji poprzez autoerotyzm.

To w tamtych czasach powstał stereotyp nienasyconej nimfomanki, który, jak widać, trwa do dziś. Nie oszukujmy się jednak: dziewczyna cierpiąca na to zaburzenie raczej by cię nie zawiadamiała w tak oczywisty sposób o swej potrzebie. I nie udałoby ci się tak długo jej unikać. Może zaproś więc sąsiadkę w jakieś neutralne miejsce, pogadajcie - i zobaczycie, co z tego wyniknie.

Filmowo Nimfomania to bardzo kinowy temat. Sięgając tylko na półkę z filmami z nowego milenium możesz zafundować sobie grzechu warte hardcore'owe doświadczenia dostarczane przez "Pianistkę" Hanekego czy dwuczęściową "Nimfomankę" von Triera albo lżejsze gatunkowo - np. odpalając hiszpański "Dziennik nimfomanki". Wszystko znajdziesz na Kinoplex.pl.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Seks grupowy Seks grupowy a związek. Warto ryzykować?
  • Orgazm "Ona żali się na brak orgazmu. Co robić?"
  • Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak bezpiecznie romansować w firmie Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak romansować w firmie
Skomentuj:
"Gdy zaczepia nimfomanka... Jak reagować?"
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy