Bolesny stosunek - mnóstwo kobiet prosi o pomoc

Maja Koniczyna
04.05.2017 15:27
A A A
Bolesny stosunek - wcale nie rzadkość...

Bolesny stosunek - wcale nie rzadkość... (Fot. Shutterstock)

Mateusz napisał do nas: "Moja dziewczyna uskarża się na ból w trakcie stosunku i unika seksu. Nigdy o czymś taki nie słyszałem. Nie wiem, co robić..." Na list odpowiada Maja Koniczyna.

Bolesny stosunek czyli dyspareunia, to wcale nie rzadkość. Lekarze alarmują, że coraz więcej kobiet zgłasza się po pomoc. Zresztą praktycznie każda z nas cierpi w jakimś momencie na taką dolegliwość, dłużej lub krócej. Ból bywa lekki, możliwy do opanowania. Albo objawia się silnym zaciśnięciem mięśni otaczających pochwę - i staje się tak wielki, że współżycie jest koszmarem. Taki stan nie oznacza braku podniecania. Ochota na seks, pragnienie przeżycia rozkoszy mogą się utrzymywać na bardzo wysokim poziomie. Ale oczywiście po pewnym czasie sprawiających ból prób kobieta zaczyna reagować lękowo, poziom pobudzenia spada.

Dyspareunia może mieć różne przyczyny i od tego należy uzależnić i leczenie, i  próby pomocy. Zrosty po stanach zapalnych, narośle, zaburzenia gospodarki hormonalnej wymagają bezwzględnie konsultacji z lekarzem. Niekiedy wystarczy drobny zabieg lub środki podawane dopochwowo i ból przestaje dręczyć. Dyspareunia, która powstała na skutek silnego lęku - na przykład przed zajściem w ciążę - lub jakiegoś traumatycznego przeżycia seksualnego, zazwyczaj może zostać usunięta jedynie w trakcie terapii, krok po kroku. Oczywiście twoja współpraca jest wtedy więcej niż przydatna. Nie są to przypadki częste.

Natomiast bardzo często - i to ku zdziwieniu samej zainteresowanej - zdarza się, że stosunek jest bolesny w trakcie próby współżycia z nowym partnerem, po przerwie w aktywnościach seksualnych. Libido u pań potrafi płatać figle - czasowo zanika lub wręcz na odwrót. Dla prawidłowego funkcjonowania z kolejnym mężczyzną najsensowniej byłoby, aby w tzw. międzyczasie kobieta zadbała o samodzielne zaspokajanie maksymalnie zbliżone do stosunku pochwowego - w ten sposób utrzyma elastyczność mięśni otaczających pochwę. Niestety nie wszystkie zainteresowane to wiedzą, część preferuje dochodzenie do orgazmu bez penetracji, nie używa do tego ani wibratora, ani innych narzędzi. Na szczęście dyspareunia spowodowana przerwą we współżyciu jest na ogół dość łatwa do przezwyciężenia nawet bez pomocy lekarza. Najważniejsze zalecenia są bardzo proste i przynoszą szybko efekt.

Nie forsuj stosunku na siłę, to nie pomaga, wręcz odwrotnie, mięśnie otaczające pochwę odruchowo zaciskają się wtedy jeszcze silniej, ból jest większy. Nastawcie się na kilka kontaktów niezakończonych tradycyjnym stosunkiem. Pomocne bywają wtedy wszelkiego typu techniki zastępcze. Rozbuduj pieszczoty wstępne, koncentruj się na pobudzaniu wszystkich punktów erogennych, masuj wzgórek łonowy, także używając wibratora. Bardzo ważne jest w takich wypadkach stosowanie lubrykantów, wypróbuj różne, zanim znajdziecie najlepszy dla was. Przed próbą stosunku penetruj delikatnie dobrze nawilżonym palcem. Idealne pozycje w takich przypadkach to wszystkie te, w  których kobieta może decydować o głębokości zanurzenia członka i wycofać się szybko w razie bólu. Czyli np. gdy ty leżysz na plecach, a ona przyklęka nad tobą. No i w końcu to, co bardzo ważne i niestety w wielu związkach bardzo trudne: komunikacja. Zachęć partnerkę, żeby mówiła o swoich odczuciach, sygnalizowała pierwsze objawy bólu, wspólnie kontrolujcie nawilżenie. Kobiety często ogromnie wstydzą się powiedzieć, że cierpią, starają się wytrwać i w efekcie doprowadzają do pogłębienia objawów.

Pomaga również odrobina humoru, wprowadzenie lżejszego nastroju, swobodna rozmowa o reakcjach ciała. Dyspareunia to nie koniec świata.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (5)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: wiem co piszę

    Oceniono 5 razy 3

    Jak kochanek dobrze paluszkami i języczkiem przygotuje to żadnego bólu nie będzie

  • Piotr Kazmierski

    0

    Ból podczas stosunku może być też jednym z objawów trudnej do wykrycia endomtriozy! Można podrzucić nazwę ginekologowi, sami rzadko ją diagnozują na podstawie objawów.

  • avatar

    Gość: Aron

    Oceniono 2 razy 0

    Zimno,a wy o ciupcianiu. Jak ma być okazały ,skoro kurczy się z zimna i trza go pęsetą do siusiania wyciągać.Wszystko przez to ocieplenie klimatu,job twoju mać!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy