Głośnik dziwaczka

iPoda podłączano już do wszystkiego, ale do jaja jeszcze nie. A już na pewno nie do jaja, które bezprzewodowo łączy się z mieniącą się (czterema) kolorami gumową kaczką.

 

Z jaja wyrasta ogon zakończony złączem jack. Aplikujemy je do dowolnego urządzenia z wejściem słuchawkowym. Do kaczki dźwięk dopłynie natomiast za pomocą fal radiowych (FM Transmitter). By odpalić głośnik dziwaczkę, potrzeba, niestety, aż siedmiu baterii AAA. Oraz 28 dol. Towar idzie, nomen omen, jak woda. Odwieczne polowanie na kaczki trwa.

 

(fig)

Więcej o: