Wariat - Travis Pastrana

Gdyby ktoś na świecie poszukiwał do encyklopedii wizerunku człowieka szalonego, mógłby z powodzeniem posłużyć się postacią Travisa Pastrany.

Jest to bowiem człowiek, dla którego skok z samolotu bez spadochronu to tylko jeszcze jeden sposób na walkę z codzienną nudą ludzkiej egzystencji...

sporty ekstremalne, pastranaW życiu 28-letniego Travisa wydarzyło się więcej niż w życiu stada wiekowych emerytów. Pionier motokrosowego freestyle'u jako pierwszy człowiek na Ziemi wykonał podwójne salto w tył na motocyklu, ale nie od tego mocnego akordu zaczęła się kariera wyjątkowego chłopaka z Annapolis w stanie Maryland. Rodzinne miasto Travisa to siedziba Akademii Marynarki Wojennej USA. Jego nigdy jednak nie ciągnęła kariera oficera w mundurze z wypolerowanymi do przesady guzikami. Swoje przeznaczenie odkrył w wieku lat... czterech, gdy po raz pierwszy wsiadł na dziecinny motocykl Hondy z jednobiegową przekładnią. Początkowo wyglądało na to, że stosownie do wieku poświęci się jeździe wyczynowej na rowerze górskim, ale wyraźnie brakowało mu mocy silnika. Pewnie myślał, że skoro ludzkość od stulecia pracuje nad doskonaleniem silnika spalinowego, to zwyczajnie nie wolno marnować owoców ciężkiej pracy wielu ludzi.

Szkołę średnią skończył trzy lata wcześniej niż przeciętni młodzieńcy - nie chciał tracić czasu, który mógł przeznaczyć na swoją prawdziwą pasję - motokros. Podobno o poważny uraz łatwiej tylko w skokach konno przez przeszkody, ale strach już w wieku lat dziewięciu był dla Pastrany tylko czynnikiem motywującym. Pięciokrotne zwycięstwo w zawodach motokrosowych to nie był przypadek. Gdyby utalentowany Amerykanin urodził się z półtora stulecia wcześniej, może z podobną brawurą ścigałby po prerii dzikie mustangi, ale czasy się zmieniły i musiał poprzestać na ujeżdżaniu spalinowych rumaków.

sporty ekstremalne, pastrana

Mając lat 14, zdobył tytuł mistrza USA w motokrosowym freestyle'u, stale przesuwając granice możliwości w akrobacjach. Reprezentował Stany Zjednoczone w Motocross des Nations we Francji jako najmłodszy zawodnik w historii. Czy bąbelki szampana, który zwyczajowo piją zwycięzcy, uderzyły mu do głowy? Otóż nie. Dla amerykańskiej opinii publicznej pozostał chłopakiem z sąsiedztwa. Prostym, skromnym i łatwo nawiązującym znajomości. Wiecznie uśmiechniętym, mówiącym z trochę prowincjonalnym akcentem i zawsze w ultramerykańskiej bejsbolówce na głowie.

sporty ekstremalne, pastrana

Credo Travisa pastrany: ?Rzeczy niemożliwe załatwiam od zaraz, na cuda potrzebuję paru dni?

 

Precz z grawitacją

Niecałe 20 lat temu nikt nie potrafił zrobić na motocyklu nawet jednego salta do tyłu. W 2006 r. Pastrana wykonał pierwszego w historii podwójnego backflipa.

FMX, czyli Free Style Motocross, to sport, w którym zawodnicy popisują się przed sędziami i widzami powietrznymi ewolucjami na motocyklach. Szybują na wysokości nawet kilkunastu metrów.

Travis jest megalegendą tego sportu.

 

199 żywotów

sporty ekstremalne, pastranaPastrana zdaje się być bohaterem nieśmiertelnym. Od dzieciństwa ryzykuje własnym zdrowiem i życiem. Choć jego fani uważają, że nie poleciał na Marsa tylko dlatego, że nie ma na to czasu, a lot jest bardzo długi, to Travisowi nie udało się ustrzec przed setkami urazów. Sam mówi, że wszystkich swych obrażeń nawet nie pamięta, bo było ich zbyt wiele. Tylko operacji kolan przeszedł 15.

Pastrana o swoim stanie zdrowia:

?Mam 28 lat, ale czasami czuję się jak 65-latek.?

?Nie pamiętam większości swoich kontuzji... Było ich tak dużo.?

Najpoważniejszym wypadkiem był ciężki uraz kręgosłupa, którego nabawił się w wypadku na zawodach motocyklowych w 1998 r., gdy motocykl zarył w błocie i zwolnił z 80 km/h do zera w sekundę. Kręgosłup oderwał się od miednicy. Przed Pastraną tylko dwie osoby w USA powróciły do chodzenia po podobnych urazach. Chłopak był nieprzytomny przez trzy dni i przeszedł sześć transfuzji krwi. Mistrz szaleńczych ewolucji tak skwitował swoją długą rekonwalescencję: ?Musiałem od nowa nauczyć się chodzić, ale w międzyczasie tata zafundował mi wózek inwalidzki z pełnym zawieszeniem. Bawiłem się nim przez jakieś trzy miesiące?. Brzmi jakby lekceważąco, ale sprawa była poważna, Travisowi groził paraliż i dożywotnie oglądanie motokrosu tylko w telewizji. Być może w ogóle tylko oglądanie telewizji.

Powrót do sportu po roku dowiódł jego wielbicielom, że w istocie jest amerykańskim superbohaterem, obdarzonym nadludzką siłą i odpornością motocyklowym Kapitanem America. Mając półki pełne pucharów za zwycięstwa w zawodach dla amatorów, został zawodowcem w 2000 r. Stał się idealnym ambasadorem marki Red Bull. Energetyczny napój, który obiecuje dodawanie skrzydeł, w jego przypadku działał tak rzeczywiście - pod nikim motocykl nie latał tak wysoko. Do 2005 r. zebrał pięć złotych medali z zawodów X Games, pięć z Gravity Games i oczywiście trofea z X-Fighters. Czy zostało mu coś jeszcze do udowodnienia? Na pierwszy rzut oka nie bardzo, ale Pastrana jest nie tylko wyspecjalizowanym motocyklistą.

sporty ekstremalne, pastrana

Przy każdej okazji próbuje udowodnić swoją wszechstronność - realizuje programy telewizyjne własnego pomysłu (w tym dość zwariowane, na przykład słynny ?Nitro Circus?, jeden nawet dla Country Music Television), kręci filmy, skacze z dziwnych miejsc na spadochronie. Szczyt testów Red Bulla jako środka uskrzydlającego nastąpił wtedy, gdy Travis Pastrana wyskoczył z samolotu w surfingowych szortach, za to bez spadochronu. Zgoda, towarzyszyli mu profesjonalni skoczkowie, którzy przechwycili go w locie i razem z nim bezpiecznie wylądowali, ale trzeba przyznać, że termin ?próg lęku? zyskał nową definicję. Travis miał wcześniej na koncie ?tylko? około stu skoków, z punktu widzenia zawodowców spadochroniarzy był nowicjuszem. Nikt nie chciał z nim skoczyć i wziąć na siebie odpowiedzialności za los słynnego sportowca ekstremalnego. W końcu jednak trzech profesjonalistów zgodziło się asekurować Travisa.

 

Red Bull doda ci skrzydeł

Jest 26 września 2007 r. Na lotnisku w Puerto Rico grzeje silnik używana podczas skoków spadochronowych obdrapana cessna caravan. Na podłodze samolotu leży i udaje, że śpi, znudzony całą sytuacją Travis Pastrana. Razem z nim trzech skoczków. Są zestresowani, wielokrotnie sprawdzają sprzęt, porozumiewają się półsłówkami. Gdy samolot startuje, wszyscy milkną. Wznoszenie na 4000 metrów trwa, długie oczekiwanie na skok w wibrującym aluminiowym pudle nie uspokaja. Pastrana ma na sobie tylko jaskrawe szorty i ciemne okulary. Nie jest samobójcą, więc pod szortami kryje się ograniczona do minimum uprząż spadochronowa. Pije red bulla i wysiada z samolotu. Naprawdę bez spadochronu. Nagi, opalony tors nie pozostawia żadnych wątpliwości.

sporty ekstremalne, pastranaW tym momencie amerykańska asekurancka telewizja powinna zasugerować widzom o słabym sercu wzięcie pod język tabletki nitrogliceryny. Z uśmiechem na twarzy Pastrana szybko robi salto, swobodnie spadając. Zbliżają się do niego dwaj skoczkowie, mistrzowie spadochronowej akrobacji. Jeden chwyta go mocno za nadgarstki, drugi łapie udami w pasie i zaczyna spinać się z uprzężą Travisa. Ziemia coraz bliżej. Mijają sekundy. Karabinki spięte, skoczek obejmujący Pastranę nogami szarpie kontrolnie za uprząż i pociąga za uchwyt. Otwiera się pokrowiec, pęd powietrza wyrywa pilocik, który wyciąga właściwą czaszę spadochronu. Uff. Jeszcze tylko lądowanie, ale przygoda już się kończy bezpiecznie. Każdy, kto wątpi w kontrolowane szaleństwo Travisa Pastrany, niech obejrzy film w serwisie YouTube. Niech obejrzy ten film bez choćby najmniejszej palpitacji serca...

 

sporty ekstremalne, pastrana, Lyn-Z Adams

Travis się nudzi

Jego życie to nie tylko sporty ekstremalne i kaskaderskie numery. Ale nawet zaręczyny z wieloletnią przyjaciółką, zawodową skateboardzistką Lyn-Z Adams Hawkins, miały niezwykłą oprawę. Stało się to 4 czerwca 2011 r., podczas wielkiego show, który Travis przerwał, by poprosić o rękę swoją miłość. Cóż, prezenter idealnie wyczuł sytuację, mówiąc: ?Drogie panie, od tej chwili Travis oficjalnie wypadł z rynku!?. Jak kaskader sam przyznał, mniej się bał, robiąc podwójnego backflipa po raz pierwszy na świecie czy skacząc na harleyu do Wielkiego Kanionu Kolorado.

sporty ekstremalne, pastrana,Lyn-Z Adams Hawkins

Pasują do siebie. Narzeczona Travisa Lyn-Z Adams jest zawodową skateboardzistką i snowboardzistką, a jej awatar trafił do gier komputerowych.

 

Gdy trochę się znużył jeżdżeniem pojazdem mechanicznym bez dachu i skakaniem z zupełnie sprawnych samolotów, Pastrana zainteresował się czterema kółkami. Spróbował swoich sił w rajdowym subaru i okazało się, że do jazdy poślizgami po szutrze też ma talent. Zaczął startować w niezbyt popularnych rajdowych mistrzostwach USA (które dzięki niemu szybko stały się bardziej znane) i zwyciężył w nich czterokrotnie. Podczas X-Games w 2006 r. Travisowi udało się pokonać o pół sekundy wielkiego Colina McRae. Mało? No tak, jeszcze próby startów w wyścigach NASCAR i rallykrosie, w tym ostatnim specjalnie dla niego przygotowanym autem po tym, jak w 2011 r. połamał sobie stopę i staw skokowy. Formalny debiut w wyścigach NASCAR musi poczekać na zakończenie rehabilitacji - czyli na rok 2012.

sporty ekstremalne, pastrana

Facet, który w sporcie zawsze startuje z numerem 199 i który czasem reprezentuje Puerto Rico (stamtąd pochodzi jego ojciec), ma na koncie parę samochodowych rekordów. Nie tylko najszybciej w historii wjechał na szczyt Mount Washington (6 minut i 20 sekund z małym ogonkiem), ale także wykonał rekordowy skok rajdowym subaru na barkę zakotwiczoną w porcie Long Beach - 82 metry.

Możecie być pewni, że gdy tylko pewnie stanie na zrośniętych kościach połamanej stopy, spróbuje czegoś nowego. Travis Alan Pastrana to ucieleśnienie typowego dla histerycznej Ameryki ostrzeżenia z programów telewizyjnych ?Nie próbujcie tego w domu?. Istotnie, normalny człowiek takiego igrania z ryzykiem po prostu nie ma prawa przeżyć...

 

Tekst: Piotr R. Frankowski

Zdjęcia: FPM/Getty Images, Red Bull, materiały prasowe (montaż)

 

Czytaj też na Logo24:

Mój pierwszy raz

Człowiek Wielkiego Błękitu

Człowiek Wielkiego Błękitu

Co samotnie nurkujący człowiek może zobaczyć na głębokości 318 m? - Nic wyjątkowego, żadnych złotych monet i skarbów. Trochę meduz, krewetek, ewentualnie jakąś formę życia sprzed milionów lat - mówi Nuno Gomes, który jako jedyny na świecie zanurzył się w tak bezkresnej głębinie.

Grawitację mają w nosie - Red Bull X-Fighters

Grawitację mają w nosie - Red Bull X-Fighters

Recepta: weź 12 najlepszych motokrosowych freestyle'owców i dołóż sześć niesamowitych miejsc na całym świecie. Dodaj do tego przeczące prawom grawitacji triki i wymieszaj. Co dostaniesz?

Wszystko zaczęło wibrować. Słyszałem już tylko huk silnika. Jeśli to plastikowe coś ma ze mną wylecieć niemal na 4 tysiące metrów i tam się nie roztrzaskać, to znaczy, że czeka mnie naprawdę ekstremalna zabawa. Okazało się jednak, że coś znacznie zabawniejszego zaczyna się, gdy się z tego wysiądzie.

Ślizg bobslejem w lodowej rynnie? To jak jazda roller coasterem w wesołym miasteczku.

Tylko bardziej.

Więcej o: