http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-dummy.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-dummy.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-google.gif
10.07.2008 10:23

Numerek w plenerze

seks

Droga redakcjo!

Bardzo lubię kochać się w miejscach, które, jak to mówi moja dziewczyna - w ogóle nie są do tego przeznaczone. W lesie, w samochodzie, raz nawet namówiłem ją na seks w windzie. Było super! To znaczy, ja tak uważałem, ale ona mi potem powiedziała, że to, co daje przyjemność mnie, czyli dodatkowy dreszczyk emocji związany z tym, że ktoś nas nakryje - ją paraliżuje i odbiera całą przyjemność z seksu. Czy powinienem ją przekonywać do takich eksperymentów (ale jak?), czy też raczej zrezygnować i uprawiać od tej pory już tylko seks sypialniany? Arek

 

 

No cóż, jak się chce mieć dreszczyk emocji, to czasem trzeba być nadzwyczaj cierpliwym - nie ma rady. I nie ma też gwarancji, że twoja dziewczyna kiedykolwiek polubi seks w wymienionych przez ciebie sytuacjach, choć prawdę mówiąc, las i samochód to raczej dość spokojne miejsca i sprzyjające wszelkiej erotycznej działalności, chyba że zaparkowałeś gdzieś przy ruchliwej ulicy... Kobiety nie zawsze lubią kochać się w miejscach, które postrzegają jako mało bezpieczne z powodów fizjologicznych. Organizm mężczyzny reaguje na stres związany z pewną nerwowością, w której ma się odbyć stosunek - przyspieszeniem reakcji. To dlatego, jeśli ktoś ma kłopoty z przedwczesną ejakulacją, powinien zadbać także o to, żeby się uspokoić i rozluźnić, poczuć się komfortowo i bezstresowo. I to dlatego mężczyźni bez kłopotów z ejakulacją czują nadzwyczajny rodzaj pobudzenia, gdy stosunek połączony jest z realnym lub nieco wydumanym ryzykiem. Organizm kobiety na taką samą sytuację reaguje zazwyczaj zahamowaniem reakcji seksualnych - nie pojawia się pobudzenie, a w związku z tym również potrzebne nawilżenie i pochwa za nic nie chce być elastyczna. Stosunek w tych warunkach może być odczuwany jako bolesny i nie jest ekscytującym doznaniem. Z czasem reakcje się stabilizują, kobieta uczy się przeżywania orgazmu w różnych okolicznościach, ale - jak rozumiem - twoja partnerka jest tak samo jak ty na samym początku swojej seksualnej drogi. Spróbuj najpierw pokazać jej, że miejsce w lesie lub na łące, które wybrałeś, jest bezpieczne - nikt was nie zobaczy. Stwórz tam sprzyjające warunki. Niech to na początek nie będzie szybki seks. Wybierz wersję z romantycznym kochaniem wśród świergolenia ptasząt;). Przygotuj piknik, koc, wygodne miejsce, wykorzystaj do pieszczenia to, co masz pod ręką; zioła, kwiaty, gałązki. Krótko mówiąc - pokaż, że jest romantycznie, a nie niebezpiecznie. Czasami w zachowaniu poczucia bezpieczeństwa pomaga choćby iluzoryczna osłona - pamiętaj o tym. Postaraj się o kilka pozytywnych doświadczeń tego typu. Wtedy możesz spróbować czegoś szybszego. Trochę to przypomina naukę jazdy na rowerze lub łyżwach i w istocie tak jest. Kobiety - jak już wspomniałam - swoich reakcji seksualnych się uczą, tylko chęć jest wrodzona, że tak powiem w wielkim uproszczeniu. Po tych wszystkich staraniach, uprzedzam lojalnie, może się okazać, że ona i tak nie będzie chciała kochać się szybko i wszędzie. Niektóre pary decydują się w takiej sytuacji na kompromis, na przykład: ty mnie pieścisz następnym razem cały dzień i jeszcze trochę, a dziś możemy szybko w windzie.         

 

ELIZA NOWICKA, SEKSUOLOG

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najnowsze w Logo24.pl

poprzedni
obrazek
następny