A jak działa ten nowatorski budzik. A tak właśnie:
Wieczorem umieszczasz w szufladce budzika zamrożony plaster bekonu, nastawisz godzinę budzenia .i udajesz się na zasłużony odpoczynek (nie zapomniawszy oczywiście o paciorku).

O wyznaczonym czasie sygnał zamiast pobudzać głośnik i wydawać dźwięki, włącza dwie lampy halogenowe, które spokojnie, przez 10 minut zajmują się bekonem.

Bekon, jak to bekon, podgrzewany zaczyna skwierczeć i wydawać zapachy. Te wydostają się na zewnątrz, trafiając również do Twojego nosa. Budzisz się przekonany, że czeka Cię spokojne niedzielne śniadanie.
Uwaga: wynalazek nie nadaje się dla wegetarian i osób wyznania mojżeszowego.
(maj)