http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-dummy.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-dummy.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/logo24/search-google.gif
01.11.2009 11:11

Savoir vivre, goście

Lubię domowe spotkania z przyjaciółmi, ale ostatnio urodził mi się syn i mamy z żoną obowiązki rodzicielskie. Niektórzy jednak nie rozumieją, że powinni skracać swoje wizyty. Jak dać subtelnie do zrozumienia, iż przyszedł czas na pożegnanie się?
 

Byłem niedawno świadkiem podobnej sytuacji, którą pan opisał. Gospodarz zapraszając swoich znajomych, sam okreś-lił końcową godzinę wizyty. Każdy z zaproszonych otrzymał wytłumaczenie, dlaczego tym razem spotykamy się na krócej i nikt nie miał problemów z zaakceptowaniem tego faktu. Zdarzyć się może, że gospodarze zapomną wcześniej poinformować, a niektórzy goście nie dostrzegają delikatności sytuacji. Wtedy również gospodarz nie powinien się krygować i jeżeli subtelne sygnały w stylu: ?proszę was, kilka tonów ciszej, mały śpi" lub ?teraz musimy wyłączyć muzykę i ściszyć głos ze względu na naszego synka", nie przynoszą rezultatów, można uciec się do starego wybiegu. Po prostu zamk-nąć barek i podać herbatę lub po prostu zaproponować herbatę. Nie pomogło? - wówczas otwarcie mówimy, że dziś jesteśmy już zmęczeni i nie możemy w sposób, w jaki byśmy chcieli, towarzyszyć gościom, bo dziecko wymaga bezustannej opieki. Nawet mało subtelne osoby zrozumieją, że powinny tym razem zbierać się do wyjścia. Jeżeli nawet ktoś poczuje się obrażony w tym momencie, na pewno zrozumie naszą sytuację, jak sam będzie szczęśliwym ojcem lub mamą, i doceni naszą chęć podtrzymywania kontaktów.

 

 

  

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński,dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

Rysunek: Jacek Gawłowski 

Zdjęcie: Albert Zawada

 

 

Zobacz też na Logo24 inne artykuły z serii Savoir vivre

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najnowsze w Logo24.pl

poprzedni
obrazek
następny