Jack Daniels: wszystko po staremu

Jack Daniel's

Jack Daniel's (Fot. Materiały promocyjne Jack Daniel's (montaż))

Był szóstym członkiem zespołu The Rolling Stones. Frank Sinatra nie ruszał się bez niego w trasę. Występował w większości teledysków Mötley Crüe. Ale nie jest słynnym muzykiem.

Nazywa się Jack Daniel's i jest jedną z najbardziej znanych whiskey na świecie.

Jeśli poprosisz barmana o szklankę burbona z lodem, w większości knajp (wcale nie tylko w Polsce) dostaniesz Jacka Daniel'sa. Możesz wtedy faceta za barem porządnie ochrzanić, bo najsłynniejsza amerykańska whiskey wcale nie jest burbonem. Jack Daniel's to Tennessee whiskey. Różnica jest nie tylko geograficzna (większość burbonów produkowana jest w sąsiadującym z Tennessee stanie Kentucky). Cały sekret whiskey kryje się w procesie zwanym fachowo charcoal mellowing - filtrowaniu destylatu przez warstwę klonowego węgla drzewnego.

 

Nastoletni gorzelnik

Nie wiadomo, kiedy przyszedł na świat Jasper Newton Daniel, zwany Jackiem, najmłodszy z dziewięciorga (albo trzynaściorga - źródła nie są zgodne) dzieci szkockich imigrantów. Było to jednak gdzieś między 1846 a 1850 rokiem (tradycyjnie przyjmuje się tę drugą datę) w Tennessee. Kiedy umarła jego matka, a Jack nie mógł znaleźć wspólnego języka z macochą, postanowił wyprowadzić się z domu. Zważywszy na to, że miał wówczas sześć lat, można przypuszczać, że pan Daniel zawsze był facetem twardym i ambitnym.

Zamieszkał u miejscowego pastora, duchowego przywódcy zarówno miejscowych dewotek, jak i bimbrowników. Już jako młody chłopak Jack Daniel poznał od podszewki sekrety destylowania alkoholu. Kiedy miał 16 lat (o ile faktycznie urodził się w 1850 roku), odkupił od swojego nauczyciela aparaturę i zarejestrował oficjalną gorzelnię w Lynchburgu w stanie Tennessee - pierwszą w Stanach Zjednoczonych.

Wiedział już, jak wyprodukować świetną whiskey, pozostało dopracować jeszcze kilka szczegółów marketingowych, choćby nazwę i kształt butelki.

alkohol, jack daniel's, whiskey

Etykieta Jacka pozostaje prawie niezmienna od początków XX wieku. Dlatego lem motlow wciąż figuruje na niej jako właściciel destylarni. ze słynnej ?black label? dowiemy się, że jack Daniel's to ?Tennessee whiskey?, produkowana przy użyciu tzw. kwaśnego zacieru (?sour mash?), czyli resztek z poprzedniej destylacji i nagrodzona złotymi medalami w St. Louis i Liege.

Pierwszy trunek Jacka Daniela nazywał się Belle of Lincoln, od przydomku jego przyrodniej siostry Belphady zwanej Bellą. Wkrótce jednak gorzelnik poznał sklepikarza z miasta Tullahoma, który wyznał mu, że przez całe życie marzył o sieci siedmiu sklepów - ni mniej, ni więcej. Ta cyfra spodobała się Jackowi, a ponieważ destylował swój napitek według starych tradycji, nazwał whiskey ?Jack Daniel's Old No 7?.

alkohol, jack daniel's, whiskey

Większy kłopot miał z butelką. Pierwsze porcje rozlewane były do kamionkowych dzbanków, ale już w latach 90. postanowił, że trzeba sprzedawać whiskey w szkle. Przedstawiciel huty proponował Danielowi kilka różnych wzorów butelek. Żaden nie zyskał akceptacji. Akwizytor miał jeszcze asa w rękawie - pękatą, kwadratową flaszkę - ale bał się go zaprezentować, żeby kupiec nie pomyślał, że to przytyk do jego postury. Jack Daniel był wprawdzie bardzo eleganckim facetem, ale niskim i przysadzistym. Zrozpaczony kolejnymi odmowami handlowiec zaryzykował jednak i trafił w dziesiątkę. Gorzelnik natychmiast zamówił partię butelek, a charakterystyczna sylwetka jest znakiem rozpoznawczym Jacka Daniel'sa po dziś dzień.

alkohol, jack daniel's, whiskey

Na pierwsze sukcesy nie trzeba było długo czekać. W 1904 r. whiskey zdobywa złoty medal na Międzynarodowych Targach Spirytualiów w St. Louis. W 1905 r. znów jest najlepsza - tym razem w opinii jurorów w belgijskim Liege. W 1907 r. Jack przekazuje interes swojemu siostrzeńcowi Lemowi Motlowowi. Wkrótce jednak zaczynają się kłopoty.

 

Destylacja w krainie prohibicji

Najpierw, w 1909 r., władze Tennessee wprowadzają całkowitą prohibicję - w całym stanie nie wolno produkować ani sprzedawać żadnego alkoholu. Destylarnia Daniela musi wynieść się do Missouri, potem do Alabamy. Chociaż po dziesięciu latach może wrócić do domu, to do dziś Lynchburg pozostaje jednym z tzw. suchych miast, co oznacza, że nadal obowiązuje tam prohibicja.

alkohol, jack daniel's, whiskey

Jack Daniel's Single Barrel

Coś dla prawdziwych koneserów. Za 10 tys. dolarów każdy może kupić sobie całą beczkę Jacka Daniel'sa. Wyjątkowy i niepowtarzalny smak (bo przecież whiskey z każdej beczki jest nieco inna) mamy wtedy na własność. Trunek będzie przelany do eleganckich karafek, na szyjce każdej z butelek zawiśnie zaś medalion z wygrawerowanym nazwiskiem nabywcy. Jego nazwisko znajdzie się też na ścianie Single Barrel Society w Lynchburgu. A kto ma dużo miejsca, może zażyczyć sobie beczki, w której dojrzewała whiskey.

 

Nie wolno handlować alkoholem, a kupione w innych hrabstwach trunki można spożywać wyłącznie w zaciszu domowym. Jack Daniel's może destylować swoją whiskey, a nawet sprzedać flaszkę czy dwie zwiedzającym zakład turystom, ale nabywca nie ma prawa otworzyć jej na terenie miasteczka.

Prohibicję w jednym hrabstwie można byłoby jeszcze znieść. Gorzej, że już dwa lata później umiera założyciel destylarni. Historia jego odejścia brzmi tragikomicznie. Któregoś dnia Jack Daniel znów nie mógł przypomnieć sobie kodu do swojego sejfu. Wściekły postanowił wyładować swoją złość na stalowej szafie i kopnął w nią z całej siły. Uszkodził paluch, w który szybko wdała się gangrena, a zakażenie krwi zabiło twórcę legendarnej whiskey. Przy jego grobie długo stały krzesła, na których siadały zrozpaczone damy Lynchburga i opłakiwały zatwardziałego kawalera.

Motlow radził sobie, jak mógł i zdobywał kolejne medale, ale widmo bankructwa kilkakrotnie zaglądało mu w oczy. W archiwach potentata alkoholowego, koncernu United Distillers, znaleziono list, w którym prosi o przejęcie firmy będącej w tarapatach finansowych. UD odmówił - pewnie do dziś plują tam sobie w brodę.

W 1920 r. w całych Stanach zakazano produkcji i sprzedaży alkoholu i firma zawiesiła działalność na 18 lat. Skrzydła rozwinęła dopiero po II wojnie światowej. I rozwinęła je szeroko jak kondor. Co jej pomogło? To, co zawsze pomaga marce - opromienienie sławą znanych ludzi. Jacka Daniel'sa wysławiał Frank Sinatra, który bez skrzynki swojej ulubionej whiskey nie ruszał się w trasę koncertową. Pijał ją wyłącznie ?on the rocks?. Peany na cześć whiskey z Tennessee głosił William Faulkner, pisarz noblista, dla którego szklaneczka jacka była najlepszym źródłem inspiracji. Po bezskutecznym poszukiwaniu szóstego członka zespołu The Rolling Stones muzycy uznali wreszcie, że szóstego nie będzie, że szóstym na zawsze pozostanie Jack Daniel's. W teledyskach Mötley Crüe często pojawiała się kanciasta butelka, bo wykonawcy z nurtu glam metalu nigdy nie wylewali za kołnierz. Jack występował w filmach - zagrany brawurowo przez Ala Pacino niewidomy wojskowy w ?Zapachu kobiety? pije wyłącznie tę whiskey, nazywając ją z powagą ?John? (tłumaczył, że znają się od tylu lat, że może sobie na to pozwolić). A w ?Menażerii? John Belushi opróżnia dużą flaszkę w ciągu pół minuty.

Kariera Jacka Daniel'sa po wojnie była błyskawiczna. Jeszcze w 1950 r. firma sprzedawała 150 tys. skrzynek alkoholu. 20 lat później już ponad milion. Wkrótce roczna produkcja sięgnie

10 milionów skrzynek. W latach 50., kiedy firma rozwijała się szybciej, niż ktokolwiek mógł przewidzieć, potomkowie Motlowa pojęli, że nie dadzą sobie rady sami. Sprzedali więc gorzelnię koncernowi Brown-Forman, ale zarządzają nią do dziś.

 

 

alkohol, jack daniel's, whiskey

Gentleman Jack Rare Tennessee Whiskey

W 1988 r. gorzelnicy z Lynchburga zadali sobie pytanie - a co by było, gdybyśmy przefiltrowali destylat przez warstwę węgla drzewnego nie raz, ale dwa razy? Tak powstała Gentleman Jack Rare Tennessee Whiskey. Ponoć pomysł na dwukrotną filtrację chciał zrealizować już sam Jack Daniel, ale ostatecznie dopiero niedawno do tego doszło. Efektem jest jasnobursztynowa, delikatna i zbalansowana whiskey o ?aromacie miodu, grzanek, orzechów, dębu i dymu z ogniska?.

Dobrodziejstwa węgla drzewnego

I w tym chyba cały sekret Jacka Daniel'sa - w tradycji. ?Dobrze wiedzieć, że w tym zmieniającym się świecie są rzeczy, które pozostają niezmienne - powiedział o tej whiskey Faulkner. Niezmienny jest między innymi proces charcoal mellowing, który nadaje Jackowi jego wyjątkowy smak, z nutami wanilii, toffi i klonowego dymu.

alkohol, jack daniel's, whiskey

Przefiltrowany przez węgiel drzewny destylat dojrzewa w beczkach z drewna dębu białego, który rośnie tylko w Ameryce Północnej

Każdej jesieni w lasach Tennessee wycinane są dorodne klony, z których robi się węgiel drzewny. Pokruszony węgiel układany jest w trzymetrowe warstwy w specjalnie przygotowanych kadziach. Następnie pod nadzorem mistrza destylacji (przez 140 lat tylko sześć osób pełniło tę funkcję!) świeży, schłodzony kukurydziany destylat spływa powoli przez węgiel. Wszystko trwa ok. 10 dni, a potem whiskey rozlewana jest do dębowych beczek, w których dojrzewa przed sprzedażą.

Niektórzy badacze podejrzewają, że gorzelnicy z Tennessee zawdzięczają swój kunszt polskim imigrantom, którzy do Nowego Świata przywieźli umiejętność filtrowania alkoholu przez węgiel drzewny. Ważniejsze jest jednak to, że nawet w XXI w. nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby wyeliminować ten kłopotliwy, praco- i czasochłonny proces.

Gdyby Jack Daniel nagle zmartwychwstał i rozejrzał się po Lynchburgu, z zadowoleniem stwierdziłby, że od momentu jego śmierci niewiele się zmieniło. W miasteczku stoi ten sam budynek banku i sądu, władze wciąż nie pozwalają handlować alkoholem, a whiskey nadal sączy się kropla po kropli przez trzymetrową warstwę węgla drzewnego.

alkohol, jack daniel's, whiskey

 

Tekst: Mikołaj Kirschke

Podczas pisania artykułu korzystałem z książki Jarosława Urbana ?Jack Daniel's i inne amerykańskie whiskey?

Zdjęcia: materiały promocyjne Jack Daniel's (montaż)

 

Zobacz też na Logo24:

alkohole

Ciekawe, jak potoczyłaby się historia, gdyby na świecie nie istniała szkocka. Pewne jest, że wiele amerykańskich filmów straciłoby połowę uroku. I nie tylko amerykańskich. Wymawiane podług pisowni: "Ballantine's - najlepsza whisky na świecie" w "Vabanku II" to absolutna klasyka kinowych powiedzonek. Dziś zatem oceniamy absolutną klasykę - podstawowe szkockie whiskies, tzw. mieszane.

Whisky słodowa czyli rządy beczki

Świat whisky słodowej, czyli maltów, oszalał na punkcie beczki. Jeszcze niedawno to, co robią wszystkie gorzelnie w Szkocji, mieściło się w kieszonkowym przewodniku, dziś nie starcza tomu wielkości książki telefonicznej, by?opisać wszystkie warianty.

Bardzo mała whisky

Za prohibicji whisky z Edradour zalewała amerykański podziemny rynek. Dziś cała roczna produkcja zmieściłaby się w trzech cysternach.

Whisky w Kabulu

Podstawowa zasada w Afganistanie mówi: Nie podnoś z ziemi niczego, czego sam nie upuściłeś - przestrzega przed wylotem Reeba, starsza sierżant amerykańskiej armii. - I jak zobaczę w nocy kogoś świecącego w bazie białym światłem, zabiję!

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (7)
Jack Daniels: wszystko po staremu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    araya

    Oceniono 21 razy 17

    Najlepszy trunek na świecie! Po wsze czasy. Barek bez flaszki JD nie ma prawa do swojej nazwy.

  • avatar

    10iny

    Oceniono 6 razy 6

    Gentleman Jack ma zaiste super smaczek...

  • avatar

    Gość: juziol23

    0

    Zgarnij zestaw Jacka (5 butelek i koszulka) -> nagroportal.pl/wygraj-whisky/1inxtw5/3

  • avatar

    dr.kwasenbrau

    Oceniono 2 razy -2

    Najstraszliwsze przebudzenia są po JD.
    #1 to Glenlivet, nie Bourbon

  • avatar

    piarella

    Oceniono 5 razy -5

    Jezu, nauczcie się w końcu poprawnej polszczyzny w tej szmatławej Gazecie. I stawiania apostrofów.

  • avatar

    Gość: dystrybutor łyski

    Oceniono 13 razy -9

    Ile kosztuje taka reklama?

  • avatar

    Gość: Rob

    Oceniono 26 razy -24

    Jack to syf i zero historii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy