Mało ostatnio się działo w ogrodzie Aleksandra Gudzowatego. A przecież pomysłów na nowe ozdoby nie brakuje. Skoro polski król gazu (wciąż jeszcze) ma już wierną kopię piramidy w Gizie (w skali 1:25), kaplicę ekumeniczną, pomnik swojego psa (z brązu), może dorzuciłby replikę lądownika statku kosmicznego Apollo, takiego, jaki zaniósł na srebrny glob pierwszych zdobywców.
więcej